WIADOMOŚCI

Formuła 1 w erze wielkich pieniędzy: Jak Bernie Ecclestone zbudował swoje imperium
Formuła 1 w erze wielkich pieniędzy: Jak Bernie Ecclestone zbudował swoje imperium © Mauritz Antin/Journalistinen kuva-arkisto JOKA/Museovirasto/Wikimedia Commons; CC-BY-4.0

Lata 80. to czas, w którym Formuła 1 stała się prawdziwym globalnym fenomenem. Po podpisaniu Porozumienia Concorde, Bernie Ecclestone zaczął wprowadzać zmiany, które miały na zawsze odmienić oblicze tego sportu. Rok 1986 okazał się punktem zwrotnym dla F1. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Wśród rywalizujących o mistrzostwo świata kierowców, takich jak Prost, Senna, Mansell i Piquet, królowa motorsportu zyskała nową dynamikę, a inauguracja Grand Prix Węgier na torze Hungaroring pokazała, że ten sport przekształcił się w ogromną maszynę finansową,  o czym wspomnieli Caroline Reid i Christian Sylt w książce "Szybkie pieniądze. Jak tajne umowy, szpiegowskie afery i walka o władzę zmieniły Formułę 1 w globalny biznes": https://bit.ly/dzielpasje-pieniadzef1

Fragment:

Po pięciu latach od podpisania pierwszego Porozumienia Concorde Formuła 1 była na fali. Ryzykowne posunięcia Ecclestone’a się opłaciły i w rezultacie wiodące zespoły garażowe znajdowały się w najlepszej sytuacji finansowej od zarania tego sportu. Ecclestone miał również szczęście, ponieważ samo ściganie było bardzo widowiskowe, więc pod drzwiami jego gabinetu w kolejce ustawiali się nowi nadawcy i nowi promotorzy. W sezonie 1986 o tytuł mistrzowski rywalizowało czterech niezwykle popularnych kierowców: Alain Prost, Ayrton Senna, Nigel Mansell i Nelson Piquet. Kwestia mistrzostwa świata rozstrzygnęła się dopiero w ostatniej rundzie sezonu w Australii, gdzie Mansellowi wybuchła opona i w rezultacie po tytuł sięgnął Prost. 
Nowo wypracowane status quo oraz zamożność Formuły 1 były znakomicie widoczne podczas inauguracyjnej edycji Grand Prix Węgier, rozegranego 10 sierpnia 1986 roku na dopiero co wybudowanym torze Hungaroring na przedmieściach Budapesztu. Była to pierwsza runda mistrzostw świata organizowana w Europie Wschodniej i jednocześnie największe wydarzenie sportowe za żelazną kurtyną od igrzysk olimpijskich w Moskwie w 1980 roku. 
W dniu wyścigu na torze pojawiło się ponad 200 tysięcy fanów, którzy zjechali się z całego Bloku Wschodniego, by popatrzeć na samochody F1. Ten rekord frekwencji miał się utrzymać przez niemal dekadę. Gdy Jean-Marie Balestre oprowadzał miejscowych dygnitarzy po padoku, agenci służb uważnie przyglądali się temu, co dzieje się w strefach dla gości VIP. Ecclestone natomiast liczył pieniądze. Wynegocjował bezprecedensowo wysoką opłatę od organizatora w kwocie 3,5 miliona dolarów (płaciły Węgry), do tego 60 procent przychodu od pierwszych 10 tysięcy sprzedanych biletów oraz dwa tysiące bezpłatnych dób noclegowych w najlepszych hotelach w Budapeszcie. Węgierskie władze były mu tak wdzięczne, że nazwały jego nazwiskiem drogę prowadzącą na tor, a później zamówiły również brązowe popiersie szefa F1, które stanęło przy bramie wjazdowej.
Logotypy sponsorów były widoczne dosłownie wszędzie, ponieważ firmy rzuciły się na szansę pokazania się na rynku, który zazwyczaj pozostawał dla nich niedostępny. Dla uczczenia tej wyjątkowej okazji marka tytoniowa West zmieniła nawet swoje logo na samochodach Zakspeed na East. Jednak zdecydowanie najbardziej widoczną marką było Marlboro, główny sponsor całego wyścigu. Jego logotypy znajdowały się na podium oraz na strojach dziewczyn na polach startowych (grid girls), których trwałe fryzury i krwistoczerwone krótkie spodenki znakomicie oddawały ducha lat 80. 
F1 ze sportu niszowego przerodziła się w poważnego gracza na scenie światowej. Wyglądało to wszystko tak, jak gdyby rozwijało się samo, organicznie, prawda jest jednak taka, że za kulisami trwała ciężka praca związana z budową złożonej struktury całej dyscypliny.
Porozumienie Concorde było bardzo ważne, stanowiło jednak tylko część planów Ecclestone’a. Brytyjczyk opierał się również na całej siatce szemranych spółek, które nosiły dziwną, wspólną nazwę Allsop, Parker & Marsh (APM). W środowisku F1 bardzo mało osób wiedziało o ich istnieniu, ale miały one kluczowe znaczenie dla rozwoju Formuły 1. Ecclestone zdołał przekierować prawa do sprzedaży reklam na terenie toru od promotorów kilku wyścigów właśnie do APM, a w zamian firma ta płaciła promotorom stałą opłatę albo dawała im udział w przychodach. Pierwsza APM została założona w 1983 roku, a prowadził ją Patrick „Paddy” McNally, znajomy Ecclestone’a i były dziennikarz tygodnika „Autosport”, który został później dyrektorem ds. marketingu w Philip Morris. Jednym z jego pierwszych obowiązków w koncernie tytoniowym była rola asystenta Jamesa Hunta, który w 1976 roku został mistrzem świata w McLarenie sponsorowanym przez Marlboro. Później McNally awansował nie tylko zawodowo, ale i towarzysko. Przez pewien czas spotykał się nawet z Sarah Ferguson, księżną Yorku, która w latach 80. poślubiła księcia Andrzeja. McNally zasłynął w roli człowieka odpowiedzialnego za powierzchnie reklamowe Philip Morris na wyścigach F1, więc powierzając mu APM, Ecclestone dał mu jeszcze ważniejsze zadanie. W 1998 roku McNally udzielił wywiadu w programie Panorama na antenie BBC. Wyjaśniał w nim, że APM zaczynała od współpracy z torami, których „promotorzy chcieli mieć wyścig, ale nie dysponowali wystarczającymi funduszami, więc byli skłonni przekazać wszystkie prawa komercyjne”. Do dał również: „Do dzisiaj mam list na trzy linijki od BCE [Bernarda Charlesa Ecclestone’a], w którym życzy APM powodzenia”.

O książce:

Historia F1 pisana dolarami.
Formuła 1 to nie tylko najszybsze samochody świata. To także twarda gra o miliardy dolarów, w której każdy błąd kosztuje fortunę. Ta książka zabierze cię tam, gdzie nie docierają kamery telewizyjne. Przeczytasz o kulisach świata, w którym kierownica bolidu jest warta 75 tysięcy dolarów, budowa toru może kosztować 400 milionów dolarów, a zysk jest jedyną miarą sukcesu.
Poznaj Berniego Ecclestone’a, legendę F1, który zmienił ten sport z amatorskich wyścigów w globalne imperium. Odkryj największe skandale – od tajnych spotkań w hotelowych lobby po rekordowe kary finansowe i walki o władzę, które zmieniały losy królowej motorsportu. Przenieś się do początków, gdy o milionowych kontraktach decydował uścisk dłoni, a legendy pokroju Enzo Ferrariego walczyły o duszę tego sportu.
Wejdź do padoku. Poczuj te emocje. Zobacz, jak rodziła się historia, którą dziś śledzą miliony. To opowieść o blichtrze Monako, ale i o mrocznych interesach na tyłach garaży. Poczuj zapach spalonej gumy, luksusowych perfum i… wielkich pieniędzy. Zrozum, ile kosztuje zwycięstwo i dlaczego zespoły wydają setki milionów rocznie, by zyskać na torze ułamki sekund.


Książkę znajdziecie na: https://bit.ly/dzielpasje-pieniadzef1

Książka

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.