Obaj zawodnicy szwajcarskiej ekipy czują, że wyścig o GP Holandii ułożył się nie po ich myśli, przez co stracili szansę na walkę o punkty. Zarówno Hulkenberg, jak i Bortoleto skarżyli się po wyścigu na niekorzystny moment wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, a w ostatecznym rozrachunku skończyli kolejno na 14. i 15. miejscu.
Gabriel Bortoleto, P15
"To był dość frustrujący wyścig. Już na starcie miałem problem ze sprzęgłem, co wyrzuciło mnie od razu na koniec stawki - będziemy to analizować, żeby zrozumieć dokładnie, co się wydarzyło. Od tego momentu było wiadomo, że czeka mnie bardzo trudne zadanie, ale czuję też, że zmarnowaliśmy kilka okazji: miałem stłuczkę na torze, które spowodowały uszkodzenia w samochodzie, a do tego pechowo złożył się moment samochodu bezpieczeństwa.
"Gratulacje dla Isacka Hadjara - miło było zobaczyć go na podium. Ogólnie to nie był dla nas łatwy weekend, ale takie jest ściganie. Przeanalizujemy wszystko i patrzymy już w stronę Monzy w przyszłym tygodniu."
Nico Hulkenberg, P14
"To zdecydowanie poczucie straconej szansy. Musimy dokładnie wszystko przeanalizować, bo na torze działo się bardzo dużo, a momenty wyjazdu dwóch samochodów bezpieczeństwa kompletnie nie zagrały na naszą korzyść. Dały one rywalom darmowe zjazdy do boksu i zepchnęły nas w dół, co sprawiło, że i tak już trudny wyścig stał się jeszcze cięższy. Od tego momentu utknęliśmy w pociągu i praktycznie nie dało się robić postępów.
To frustrujące, zwłaszcza kiedy widzisz, co udało się wyciągnąć z wyścigu niektórym naszym bezpośrednim rywalom. To oczywiście nie poprawia nastroju, biorąc pod uwagę, jak zacięta jest teraz walka w klasyfikacji konstruktorów.
Mimo to, takie niepowodzenia są częścią tego sportu. To nie jest wynik, jakiego chcieliśmy, ale przeanalizujemy wszystko, zresetujemy się i spróbujemy ponownie już za kilka dni na Monzy."
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się