WIADOMOŚCI

Verstappen najszybszy w trzecim treningu w Monako
Verstappen najszybszy w trzecim treningu w Monako
Max Verstappen na dwie godziny przed kwalifikacjami zdołał pokonać obu kierowców Ferrari. W ostatnim treningu swoje przygody mieli natomiast Nicholas Latifi oraz Mick Schumacher.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Dziś równo o 12:00 kierowcy wrócili do pracy po jednodniowym, charakterystycznym dla weekendu w Monako, urlopie. Wrócili, ale nie zastali na torze takich warunków jak w czwartek.

To za sprawą nocno-porannych opadów deszczu w Księstwie, które okazały się cierniem w oku kierowców Formuły 2. Adepci sztuki ścigania rywalizować musieli bowiem na oponach deszczowych, z czym - najogólniej mówiąc - różnie sobie radzili.

Co prawda do południa asfalt zdążył w pełni przeschnąć, lecz był on dużo chłodniejszy niż w czwartek. Obserwatorzy podali różnicę aż 23 stopni Celsjusza.

Pewne rzeczy od ostatniego treningu się jednak nie zmieniły - ponownie na torze brylował duet Ferrari, który czwartek zakończył z rekordami dnia. Dziś, w pierwszej połowie FP3 kierowcy włoskiej ekipy wykręcili najwięcej okrążeń, ale co ważniejsze były one też najszybsze. Do formy czerwonych maszyn zdołał nawiązać tylko Max Verstappen.

Druga tura przejazdów nie zdążyła się solidnie rozkręcić, a już musiała zostać brutalnie przerwana. Czerwone flagi na torze zostały wywieszone za sprawą wypadku Nicholasa Latifiego, który przy wejściu w szykanę przy basenie skręcił za wcześnie i potężnie uderzył w bandę.

Kierowcom po wymuszonej przerwie zostało 10 minut na dopieszczenie ostatnich szlifów przed najbardziej widowiskową czasówką w sezonie. Ostatecznie na samym szczycie nie doszło do większych roszad. Max Verstappen wskoczył na 1. pozycję, ale Carlos Sainz stracił do niego tylko 0,05 sekundy. Za Hiszpanem znalazł się Charles Leclerc.

Mercedes przewodzący klasyfikacji generalnej? Z problemami, po raz kolejny w ten weekend. Szczególne kłopoty z równym prowadzeniem miał Lewis Hamilton, który zajął dopiero 7. lokatę. Valtteri Bottas był nieco szybszy, gdyż skończył 4, ale i tak stracił 0,5 sekundy do lidera. Po raz kolejny przyzwoicie spisali się Lando Norris oraz Pierre Gasly. Na szczególną uwagę zasługuje jednak Alfa Romeo - Kimi Raikkonen zajął 8., a Antonio Giovinazzi - 11. pozycję.

Niestety wciąż blado wypada Alpine, które może mieć problemy nawet z awansem do Q2. Fernando Alonso, który triumfował na ulicach Księstwa Monako w 2006 i 2007 roku, skończył dopiero 15. Esteban Ocon zamknął tabelę.

Obok Francuza na szarym końcu znaleźli się jeszcze Yuki Tsunoda oraz dwójka z Williamsa. Mick Schumacher z Haasa wykręcił co prawda 14. czas, ale - podobnie jak w drugim treningu - solidnie rozbił swój samochód. Niemiec obok kasyna stracił tył i tym samym dał powód sędziom by przedwcześnie zakończyć sesję treningową.

Wyniki

# Kierowca Czas
1

Max Verstappen

Red Bull

1:11.294
2

Carlos Sainz

Ferrari

1:11.341
3

Charles Leclerc

Ferrari

1:11.552
4

Valtteri Bottas

Mercedes

1:11.765
5

Sergio Perez

Red Bull

1:11.817
6

Lando Norris

McLaren

1:11.988
7

Lewis Hamilton

Mercedes

1:12.020
8

Kimi Raikkonen

1:12.298
9

Pierre Gasly

1:12.357
10

Sebastian Vettel

Aston Martin

1:12.537
11

Antonio Giovinazzi

1:12.539
12

Lance Stroll

Aston Martin

1:12.700
13

Daniel Ricciardo

McLaren

1:12.959
14

Ralf Schumacher

Haas

1:13.139
15

Fernando Alonso

Alpine

1:13.329
16

Nikita Mazepin

Haas

1:13.390
17

George Russell

Williams

1:13.447
18

Nicholas Latifi

Williams

1:13.475
19

Yuki Tsunoda

1:13.522
20

Esteban Ocon

Alpine

1:13.614

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

4 KOMENTARZE
avatar
hubi7251

22.05.2021 13:27

0

Co by się działo gdyby to był Mazepin...


avatar
kiwiknick

22.05.2021 13:46

0

Charles też się na początku kariery zu rozwalił. Dziwne jest to, że Mick był przed Alonso.


avatar
Del_Piero

22.05.2021 13:54

0

Mazepin się rozbija: Mazespin Schumacher się rozbija: To się nie nigdy nie wydarzyło. To przez Mazepina! On ma zły wpływ na innych!


avatar
RoyalFlesh F1

22.05.2021 13:58

0

Bolid Haasa jest w tym roku dziadostwem, i tyle w temacie. Poza tym Mazepin jest traktowany jak kierowca nr 2. Mam wrażenie, że ani jedne ani drugi nie zasługuje na F1. Ale też nie mogę być pewny, bo bolid hassa to dziadostwo. Nie chodzi, że jest wolny, jest nieprzewidywalny, jeden i drugi walą w bandy. Tylko że o Mazepinie się dużo mówi a młody Szumi równie często sie rozwala.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu