Bernie Ecclestone stanowczo zdementował plotki sugerujące, że ten chce w najbliższym czasie stworzyć serię wyścigową konkurencyjną względem Formuły 1.
W mediach pojawiły się sugestie, że brytyjski miliarder wraz ze swoim przyjacielem Flavio Briatore mógłby rozważać stworzenie serii GP1. Sam zainteresowany bardzo szybko i stanowczo zdementował te doniesienia twierdząc, że nie chce szkodzić marce, którą budował przez przeszło 40 lat życia.Były dyrektor zarządzający Formuły 1 przyznał również, że jego następca, Chase Carey wraz z koncernem Liberty Media mają większą swobodę dokonywania zmian w sporcie niż on, gdyż jego rola polegała na kreowaniu jak największych zysków dla udziałowców.
Ecclestone uważa, że Liberty Media będzie w stanie odwróćić kierunek przepływu środków finansowych z powrotem do sportu.
„Chciałbym wyjaśnić pojawiające się plotki na temat tworzenia przeze mnie serii, która miałaby konkurować z mistrzostwami świata Formuły 1 organizowanymi przez FIA” mówił w oświadczeniu dla Reutersa Ecclestone. „Budowałem te mistrzostwa przez blisko 50 lat i jestem z tego dumny, dlatego ostatnią rzeczą jaką chciałbym widzieć to szkody w tym sporcie.”
„Nowy właściciel spółki będzie w stanie inaczej zarządzać sportem niż ja, gdyż ja miałem za zadanie kreowanie zysków dla udziałowców, co jest normalną rolą dyrektora zarządzającego. Czynności te wykonywałem na rzecz innego udziałowca przez ostatnie lata a także wtedy gdy posiadałem 100 procent udziałów w spółce.”
„Chciałbym bardzo mieć luksus jaki ma teraz Chase Carey, nowy dyrektor zarządzający. Mam nadzieję, że fani F1 docenią to, gdyż Chase zamierza przywrócić pieniądze temu sportowi.”
28.01.2017 15:35
0
Cwaniak pewnie zaraz zrobi coś ala Formuła1-new-edition on odciaga media od niego żeby mógł pewnie z nowu coś knuć.Cwaniak z tego typa mam na Ciebie oko Bernie!
28.01.2017 18:33
0
Pewnie zaraz się pojawi fala podjaranych zwolnieniem Berniego - obyście nie musieli wzdychać do modelu zarządzania Ecclestone'a ;)
28.01.2017 20:05
0
Zawsze jak ktoś ważny w F1 odchodzi ze swojego stanowiska to od razu pojawia się masa spekulacji co to ten człowiek teraz będzie robić...i z reguły się one nie sprawdzają bo są wyssane z palca i tworzone tylko dla sensacji. Wiec uwazam że żadnego GP1 nie bedzie. A nawet jesli powstanie to w życiu nie bedzie konkurencyjna dla marki jaką jest F1. Ewentualnie mogła by być jej kuźnią talentów. Ale też po co to komu skoro już jest GP2...
29.01.2017 14:10
0
A ja bym chciał, żeby stworzył serię dla kierowców obecnych w F1 tyle, że każdy dostaje identyczny bolid i niech wygrywa talent, a nie auto. Marzeniem jest dla mnie pół sezonu gdzie rywalizują zespoły swoim autem i pół sezonu gdzie wygrywa czysty talent wyścigowy. Punktacja się sumuje.
29.01.2017 20:30
0
@4 MarTum, najpierw niech zorganizuje udany pochód pierwszomajowy, a dopiero potem będziemy rozmawiać o wskrzeszaniu komunizmu.
29.01.2017 20:49
0
@5. St Devote Nie można wskrzesić czegoś, co nigdy nie istniało. Skoro była grupa rządzących kacyków, to już na starcie nie wszyscy mieli "po równo". Choć trzeba przyznać, że rzeczywiście niektórzy to "coś" wskrzesić próbują...
29.01.2017 22:20
0
A szkoda. Nikt nigdy nie powiedział, nie zadekretował, że F1 ma być jedną , jedyną formułą rządzącą biznesem i umysłami kibiców wyścigów. Pozostałe formuły to przystawki. I szkoda talentów p. Ecclestona. Konkurencja ożywia. Nie zgodza się Mercedes, Ferrari.... Im to pasuje. I właśnie dlatego powinno coś powstać. I tylko p. Bernie to potrafi. Odpowiedz
31.01.2017 20:10
0
Nie wiem skąd się takie spekulacje biorą, ale jak dla mnie, to Bernie nie będzie tworzył żadnej nowej serii. Z prostego powodu- jest stary. Jakkolwiek śmiesznie to brzmi. Utworzenie nowej Formuły, GP1, czy innej podobnej kategorii motosportu (choć nie wyobrażam sobie jakby to miało wyglądać), to nie jest kwestia miesiąca, tylko przedsięwzięcie długofalowe, a Ecclestone choćby nie wiem jak chciał, nieśmiertelny nie jest i bądźmy szczerzy, ile mu zostało- 10, max.15 lat? (optymistycznie!). W F1 kręcił biznesem, który znał od podstawki, i na którym "zjadł zęby", a nowy format wyścigów wymagałby od niego dużo większej uwagi. Gdyby chciał, to nadal kręciłby się w świecie F1-jak sam przyznał był moment, że miał 100% udziałów, a sam się ich stopniowo pozbywał (mniej lub bardziej dobrowolnie). Nadal ma pewnie jakieś udziały, ale bez władzy zarządczej, i nadal będzie się kręcił w paddocku jako Emerytowany Prezes (nie sądzę, że za darmo ;) ). Więc po co mu nowa seria? Może w końcu sam przejrzał na oczy, że mimo swoich "genialnych" pomysłów nie jest w stanie przywrócić F1 blasku jej chwały i pozwoli w spokoju działać innym?
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się