komentarze
  • 1. Heytham1
    • 2019-10-10 10:40:29
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Oj George...będzie poprawa o ile starczy Wam czasu i kasy by przywieźć bolid na testy przedsezonowe. Pamiętajcie, że w tym roku jest ich mniej więc trzeba się spieszyć...bo spóźnienie o trzy dni i już pierwsza tura Wam ucieknie.

  • 2. goralski
    • 2019-10-10 11:25:17
    • *.137.6.241

    PR über alles...
    Szkoda tylko, że na 90% w przyszłym sezonie będą mieli jeszcze mniej $ bo po co Latifii miałby przepłacać?

  • 3. Raptor202
    • 2019-10-10 12:08:05
    • *.centertel.pl

    Russell ma zadatki na zastąpienie Hamiltona w roli PR-owej wydmuszki.

  • 4. Vendeur
    • 2019-10-10 14:18:37
    • *.

    @3. Raptor202

    Chyba nieco pomieszałeś fakty. Trudno, aby Hamilton nie wypowiadał się dobrze o zespole, który mu zapewnia możliwość walki o tytuł. Nie sądzę, wręcz jestem pewien, że postępowałby z goła inaczej, gdyby jeździł w tworze pokroju Williamsa.

  • 5. Raptor202
    • 2019-10-10 21:38:13
    • *.centertel.pl

    @4 Nie chodzi mi tylko o chwalenie zespołu. Praktycznie każda wypowiedź, jaka pada z ust Hamiltona, formułowana jest w taki sposób, by możliwie jak najbardziej poprawić jego wizerunek w oczach widzów. Docenianie klasy rywali (nawet gdy zaliczają spinaroonie i wykładają się praktycznie sami w walce o tytuł), chwalenie wingmana, zachwyty nad "najlepszą publicznością na świecie" i tak dalej. Jedyną osobą (a przynajmniej ja nic poza tym nie zauważyłem), której krytyki dopuścił się Hamilton, jest Rosberg. Hamilton kreuje się na najbardziej populistyczną postać, jak to tylko możliwe. Wielki mistrz, zawsze ciężko pracujący na sukces, ale przy tym zawsze bardzo doceniający swoich rywali (no bo ten, kto wygrywa z mocnym rywalem, jest jeszcze wspanialszy). Do tego zdarza mu się wypowiadać "pod publiczkę" na temat samej F1 (przepisów itp.). Zdaję sobie sprawę z tego, że wizerunek swoje też kosztuje i gość w ten sposób zarabia jeszcze większe pieniądze, ale to wszystko jest tak obrzydliwe wyidealizowane, że czasem czytać się tego nie da.

  • 6. Patricko
    • 2019-10-10 23:12:08
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    @5 Prawdziwego kierowcę słyszysz w bolidzie, w trakcie walki i zadymy. Wtedy nie ma człowieka od PRu, który powie co jest zle, a co dobre. W momencie jak wysiadają z boldiu stają się chodzącymi bilbordami i katarynkami, które w kółko powtarzają jedno i to samo. Już naście lat temu przestałem oglądać cokolwiek przed i po wyścigu, bo rzygać się chce od tego biadolenia, jakie to wszystko jest cudowne, a jakieś odstępstwa można na YT obejrzeć.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo