komentarze
  • 1. tycha
    • 2018-07-29 20:20:21
    • *.bb.sky.com

    Mam wrażenie, że Gasly na dzień dzisiejszy jest bardzo niedocenianym kierowcą.

  • 2. StalkerStrielok
    • 2018-07-29 20:31:09
    • Blokada
    • *.lss.net.pl

    @1 To samo Hartley

  • 3. Mat5
    • 2018-07-29 20:37:09
    • *.146.238.185.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Powtórka z Bahrajnu: na suchym i gorącym torze Toro Rosso spisuje się bardzo dobrze. Gasly po raz kolejny pokazał, że jest dobrym kierowcą, który za dwa,trzy lata może awansować do Red Bulla.

  • 4. husaria
    • 2018-07-29 21:08:26
    • *.dynamic-zab-02.vectranet.pl

    A czy ktoś zauważył, że silnik Hondy nie zapsuł się. Oba bolidy dojechały, a najlepiej ten Gasly'ego ?

  • 5. TomPo
    • 2018-07-29 21:28:01
    • *.play-internet.pl

    Biedny ten Hartley. Sciagneli go gdzies z dalekiego zaplecza kierowcow z licencja, troche z lapanki.
    Od razu dostal presje i cisnienie na wynik. Teraz ten sympatyczny kierowca, chyba ugina sie pod ciezarem tego wszystkiego. No i do tego to "szczescie" bycia w zlym momencie, w zlym miejscu na torze...

  • 6. StalkerStrielok
    • 2018-07-29 21:53:29
    • Blokada
    • *.lss.net.pl

    @5 Nic dodać nic ująć

  • 7. Viggen2
    • 2018-07-29 21:59:29
    • *.138.246.94.ip4.artcom.pl

    @5
    Dokładnie, współczuję mu

  • 8. Fanvettel
    • 2018-07-29 22:16:23
    • *.230.122.84

    Gasly świetny wyścig. Szkoda ze Brendon nie ukończył w TOP10 .

  • 9. rakes
    • 2018-07-29 23:31:50
    • *.dynamic.chello.pl

    Gasly super wyścig, Brendon dostał niepotzrebnie "białe" opony zamiast "żóltych" na których stracił tempo, a mogło być 8 miesjce. Czym sobie jednak Hartley zasłuzył na miano niedocenianego to nie wiem.

  • 10. elin
    • 2018-07-29 23:45:04
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Szkoda Brendona - prawda, nie ma zbyt dużo szczęścia w tym sezonie, a przez to możliwości pokazania swoich umiejętności. Ale czy jest talentem na miarę F1 ? Raczej wątpię, bo gdyby tak było, Red Bull już dawno by Go ściągnął do juniorskiego zespołu. Toro Rosso nie miało kogo zatrudnić i dlatego przypomnieli sobie o Hartleyu. Jednak to bardziej jednoroczna " przygoda " dla tego kierowcy.

    Brendon osiągał sukcesy w innych seriach, ale F1 raczej nie jest dla Niego. Podobnie jak nie była dla Sebastien Bourdais również sprowadzonego swego czasu do Toro Rosso.

  • 11. XandiOfficial
    • 2018-07-30 00:32:41
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Nie wiem czy oglądaliście uważnie ale na 24 okr Hulk zjechał po mediumy i jadący przed nim Hartley został wezwany aby nie dać się podciąć i co ? wyjechali w *** i było po zawodach zamiast trzymać się pierwotnego planu jak Gasly aby ujechać na ultra jak najwięcej i Hulk i Hartley jadący w punktach wtedy nie skończyli w nich a Gasly co ? dobry wyścig ale jechał sam, od kilku lat ci co od czasu do czasu mają dobre wyścigi to jeżdżą sami bez walki, po cichu ale skutecznie. to nie to samo co Vettel w chinach 2007 czy Sato w Kanadzie gdzie walczyli cały wyścig jadąc padaczką a nie bolidem ...

  • 12. Heniek007
    • 2018-07-30 07:18:20
    • *.w86-241.abo.wanadoo.fr

    Kapitalna robota Toro Rosso i Skośnookich w tej części sezonu. Mercedes i TR jedyne zespoły, które pracują-reszta liczy na cud. Pierre Gasly jest kierowcą z klasą i udowodnił,że zasługuje na F1.
    Mclaren i Renault może uczyć się od SCUDERIA TORO ROSSO HONDA.
    Honda-tak trzymaj!!!

  • 13. Mat5
    • 2018-07-30 20:48:53
    • *.146.105.134.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    @12 zacznijmy od tego, że mało kto spodziewał się takiego obrotu spraw. Honda po słabych 3 latach współpracy z McLarenem naturalnie była spisywana na straty, ale sytuacja okazała się zupełnie inna. Owszem, nadal brakuje prędkości maksymalnej i silniki jeszcze nie są dostatecznie niezawodne, jednakże Honda wykonała naprawdę dobrą pracę. Kto wie, może za kilka lat staną się topowym dostawcą silników zwłaszcza dla mniejszych ekip i może dla jakiś nowo powstałych (o ile ktoś nowy się pojawi).
    Wiadomo, że nic nie przychodzi od razu, jak po części mogło się wydawać McLarenowi, że skoro Honda była dobra w latach 80/90, to od razu będzie tak samo. Nie zdziwię się, jak Red Bull za rok okaże się największym wygranym. McLaren może zacząć sobie pluć w brodę. Warto się uczyć na błędach, ale niekoniecznie na własnych.

  • 14. Heniek007
    • 2018-07-30 21:25:18
    • *.w86-241.abo.wanadoo.fr

    @13 Red Bull Racing mial chrapke na Honde od samego poczatku,ale niestety Ron Denis powiedzial wtedy: cyt. "Najpierw mistrzostwo, pozniej silniki dla innych".
    Nie chce oceniac Mclarena, dopoki nie zobaczymy jak Puszki wykorzystaja silniki Hondy.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2020 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo