DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
19.07.2010 09:51
0
Cóż, jeszcze nigdy nic nie napisałem na tej stronie więc czas najwyższy. Trochę jestem załamany poziomem niektrórych komentarzy. Niektórzy uważają, że to było tylko dla prawdziwych fanów i reszta pospulstwa nie miała prawa tam przyjść, zwłaszcza dzieci, inni wogule uważają, że przyszło "bydło" bo impreza była darmowa, kolejny jest zły bo dla niego nie zdążyli drogi wybudować. Cóż trochę ogłady panowie. Jestem z Poznania i wcale nie chce tego miejsca bronić. Dojazd jest jaki jest, tor jest jaki jest, ale niestety póki co jest to jedyny tor wyścigowy w Polsce i nic na to nie poradzimy. Spodziewałem się że będą korki więc starałem sie dotrzeć na tor na 9. Slyszałem w tłumie komentrze ludzi którzy jadąc do Warszawy jak było miasteczko BMW wogule tam nie zdowałi dotrzeć ze względu na korki albo nie zostali po prostu już wpuszczeni. Tutaj byl rozległy teren więc tylko się cieszyć, że każdy mógł wejść i zdołał dojechać. Żeby obejrzeć przejazdy na prawdę nie trzeba było stać w tlumie przy padoku i scenie, bo można było stanąć w innym miejscu wzdłuż toru itd. Sama impreza to było to czego się spodziewałem. Generalnie wrażenie na mnie zrobił przejazd bolidu. Pozostałe przejazdy to raczej żadna atrakcja. Jesli chcecie zobaczyć auta w akcji to zapraszam na "normanly" wyścigowy weekend do Poznania, a zapewniam was, że będziecie bardzo zadowoleni. GP Polski: kilka Porsche GT3, Karolina w Megane i wiele innych aut lub wyścig dlugodystansowy: 2 godziny scigania bez przerwy! To dopiero robi wrażenie, co prawda to nie F1 ale też nie przejazd na "sucho" 2 aut, tylko prawdziwe ściganie, wyprzedzanie i nie żadko kolizje. Wiecej informacji zawsze możecie poszukac na www.aw.poznan.pl Pozdrawiam wszystkich fanów wyścigów.
Przejdź do wpisu Kubica w Poznaniu, czyli święto kibiców