DO
GP Hiszpanii
11.09 - 13.09
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Włoch
-
Antonelli dokonał niemożliwego i wprawił w euforię włoskich kibiców!
-
Włosi czekali na to 60 lat
-
Verstappen postraszył Mercedesy w wyścigu
-
Audi znowu tuż za punktami
-
Tsunoda dołączył do grona tegorocznych zdobywców punktów
-
Alpine z podwójnymi punktami, choć była szansa na więcej
-
W Ferrari rośnie napięcie po GP Włoch
-
McLaren zmaksymalizował zdobycz punktową
-
Kierowcy Williamsa zadowoleni z weekendu na Monzy mimo braku punktów
-
Cadillac tam gdzie zwykle
-
Haas zawiedziony we Włoszech
-
Oba Astony nie dojechały do mety

Ostatnia aktywność
25.01.2011 11:49
0
Przepraszam bardzo, ale dlaczego niby GP Australii ma być finansowane z pieniędzy podatników? Jeśli przynosi ono rzeczywiście dochód, to powinna znaleźć się prywatna firma, która zorganizuje wyścig. Wiadomo, że nie każdy Australijczyk interesuje się Formułą 1. Bez sensu jest więc, aby to państwo pokrywało koszty organizacji takiej imprezy.
Przejdź do wpisu GP Australii znowu pod znakiem zapytania?
25.09.2010 20:17
0
Zastanawiająca jest słaba dyspozycja Force India...
Przejdź do wpisu Nocne kwalifikacje dla Alonso
15.09.2010 17:45
0
Jest jeszcze kwestia drugiego kierowcy w przyszłym sezonie...
Przejdź do wpisu Renault gotowe do walki
31.01.2010 17:58
0
kolory według mnie takie sobie...
Przejdź do wpisu Raikkonen także grozi odejściem
22.12.2009 16:00
0
Mnie się wydaje, że głównym sponsorem Williamsa był RBS.
Przejdź do wpisu Williams walczy o pieniądze od sponsora
21.08.2009 18:47
0
Mamy trzech nowych zawodników w F1. Ciekawe, jak zaprezentują się oni w kwalifikacjach. Nie spodziewałbym się jednak żadnych rewelacji z ich strony.
Przejdź do wpisu Barrichello najszybszy w Walencji
19.06.2009 20:52
0
Myślę, że w takiej sytuacji tylko porozumienie może przynieść obu stronom (i ogólnie przyszłości tego sportu) korzyść. Wydaje mi się, że jednym z niewielu możliwych wyjść z tej sytuacji jest zwolnienie Maxa Mosleya. Rozumiem Kimiego, gdyż chce on po prostu ścigać się z najlepszymi, ale gdy powstanie konkurencyjna seria wyścigów, przyszłość "Królowej Sportów Motorowych" będzie naprawdę w czarnych barwach.
Przejdź do wpisu Kimi: Tu nie chodzi o F1, a o ego