DO
GP Hiszpanii
11.09 - 13.09
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Włoch
-
Antonelli dokonał niemożliwego i wprawił w euforię włoskich kibiców!
-
Włosi czekali na to 60 lat
-
Verstappen postraszył Mercedesy w wyścigu
-
Audi znowu tuż za punktami
-
Tsunoda dołączył do grona tegorocznych zdobywców punktów
-
Alpine z podwójnymi punktami, choć była szansa na więcej
-
W Ferrari rośnie napięcie po GP Włoch
-
McLaren zmaksymalizował zdobycz punktową
-
Kierowcy Williamsa zadowoleni z weekendu na Monzy mimo braku punktów
-
Cadillac tam gdzie zwykle
-
Haas zawiedziony we Włoszech
-
Oba Astony nie dojechały do mety

Ostatnia aktywność
27.09.2015 23:30
0
Trochę na temat statystyk- LH nie mógł lepiej wyrównać wyniku swojego idola, niż dzisiaj, w swoim 162. wyścigu, a nie tydzień temu w 161. Ayrton co prawda wystartował w 161 wyścigach, ale jeden raz też nie udało mu się zakwalifikować do wyścigu (GP San Marino 84, ach ta Imola). Z technicznego punktu widzenia brał udział, bądź też podjął próbę startu w 162 wyścigach, a to że się nie zakwalifikował, to już inna sprawa. Co szczegółowsze statystyki odnotowują takie fakty, chociażby w nawiasach. Nie jestem zwolennikiem statystyk, ponieważ nie można na ich podstawie porównywać osiągnięć kierowców, szczególnie z różnych epok. W tamtym okresie rozgrywano 16 wyścigów w sezonie, w obecnych czasach 19, 20. 10 razy więcej ludzi i 1000 komputerów pracuje obecnie na sukces kierowcy. Ale do wyniku swojego Idola LH brakuje jeszcze 1 tytułu i sporo pp. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy pamiętają, że Formuła 1 rozpoczęła się trochę wcześniej, niż w 2006 roku i bardziej pasjonują się istotą wyścigów, a więc manewrami wyprzedzania i szybkimi okrążeniami, a nie strategią, którą układa kierowcom sztab ludzi, oponami twardymi i miękkimi i coraz bardziej durnymi i pokręconymi przepisami, które niszczą ten piękny sport.
Przejdź do wpisu Hamilton sięga po swoje 41. zwycięstwo w F1