DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
18.07.2010 14:56
0
Nie wiem ilu ludzi mogło tam być, ale jeżeli napiszę, że około 100 000 to chyba się dużo nie pomylę . Nie poznasz dokładnych danych . Nikt nie jest w stanie tego policzyć tym bardziej , że wstęp był wolny . Tłum był wszędzie . Dosłownie . Dookoła toru , przy bandach nie było ani trochę wolnego miejsca . Koczowałem 2 h w lasku (w cieniu :D) aby mieć dobre ujęcia .
Przejdź do wpisu Kubica w Poznaniu, czyli święto kibiców
18.07.2010 13:20
0
Witam wszystkich serdecznie . To mój pierwszy jak na razie wpis na tym forum , choć czytam je dość regularnie . Co mi się rzuciło w oczy i niezbyt mi się podoba ? określenie "bydło" na ludzi , którzy mieli , tak sądzę , jedyną okazję aby zobaczyć bolid formuły 1 w akcji lub choćby usłyszeć ryk jego silnika . Jeżeli co niektórym nie podoba się fakt iż impreza była darmowa i było tyle "bydła" to nic nie stoi na przeszkodzie abyście wybrali się na wyścig Formuły 1 na Węgry lub do Niemiec . Tam "bydła' nie będzie . Jeżeli chodzi o imprezę . Organizacja na prawdę pozostawiała wiele do życzenia a wyjazd z parkingu to była istna udręka . Ale warto było ... warto było usłyszeć i poczuć potęgę bolidu . Aż ciarki po plecach przechodziły . Wiem jedno . Wybieram się na wyścig bo wrażenia jakie pozostały po Team Show nie pozostawiają wielkiego wyboru :) Chcę więcej ... o wiele więcej . Tak na marginesie . Niech choć 5-10 % ludzi , które było obecne w Poznaniu , myśli o zobaczeniu prawdziwego wyścigu na własne oczy . To się nazywa skuteczna promocja w/w wyścigów . Brawo Kubica , brawo N-Gine .
Przejdź do wpisu Kubica w Poznaniu, czyli święto kibiców