DO
GP Miami
01.05 - 03.05
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Japonii
-
Antonelli wygrał w Japonii i został najmłodszym liderem mistrzostw świata F1
-
Ferrari nie schodzi z podium
-
Antonelli wygrał, ale na podium zabrakło drugiego kierowcy Mercedesa
-
Gasly utrzymał Verstappena za plecami
-
Bearman jechał z prędkością 308 km/h, a przeciążenie wyniosło 50G
-
Piastri bił się o zwycięstwo
-
Pech Lindblada i punkty Lawsona
-
Verstappen po raz trzeci z rzędu ukończył wyścig poza czołową piątką
-
Williams wykorzystał wyścig w Japonii do dalszych testów FW48
-
Cadillac wciąż zalicza progres
-
Audi zaprzepaściło wyścig na starcie GP Japonii
-
Alonso dojechał do mety na Suzuce

Ostatnia aktywność
18.07.2010 14:56
0
Nie wiem ilu ludzi mogło tam być, ale jeżeli napiszę, że około 100 000 to chyba się dużo nie pomylę . Nie poznasz dokładnych danych . Nikt nie jest w stanie tego policzyć tym bardziej , że wstęp był wolny . Tłum był wszędzie . Dosłownie . Dookoła toru , przy bandach nie było ani trochę wolnego miejsca . Koczowałem 2 h w lasku (w cieniu :D) aby mieć dobre ujęcia .
Przejdź do wpisu Kubica w Poznaniu, czyli święto kibiców
18.07.2010 13:20
0
Witam wszystkich serdecznie . To mój pierwszy jak na razie wpis na tym forum , choć czytam je dość regularnie . Co mi się rzuciło w oczy i niezbyt mi się podoba ? określenie "bydło" na ludzi , którzy mieli , tak sądzę , jedyną okazję aby zobaczyć bolid formuły 1 w akcji lub choćby usłyszeć ryk jego silnika . Jeżeli co niektórym nie podoba się fakt iż impreza była darmowa i było tyle "bydła" to nic nie stoi na przeszkodzie abyście wybrali się na wyścig Formuły 1 na Węgry lub do Niemiec . Tam "bydła' nie będzie . Jeżeli chodzi o imprezę . Organizacja na prawdę pozostawiała wiele do życzenia a wyjazd z parkingu to była istna udręka . Ale warto było ... warto było usłyszeć i poczuć potęgę bolidu . Aż ciarki po plecach przechodziły . Wiem jedno . Wybieram się na wyścig bo wrażenia jakie pozostały po Team Show nie pozostawiają wielkiego wyboru :) Chcę więcej ... o wiele więcej . Tak na marginesie . Niech choć 5-10 % ludzi , które było obecne w Poznaniu , myśli o zobaczeniu prawdziwego wyścigu na własne oczy . To się nazywa skuteczna promocja w/w wyścigów . Brawo Kubica , brawo N-Gine .
Przejdź do wpisu Kubica w Poznaniu, czyli święto kibiców