DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
03.06.2010 20:24
0
Witajcie. Odnośnie wypowiedzi "kolegów" z team RB, to nie mam wątpliwości że zostali poinstruowani co mają mówić mediom. Obawiam się że na spotkaniu zostało jasno powiedziane kto jest nr1 i raczej nie padło na Webbera. Jestem jednak prawie pewien i żywię wielką nadzieję, że jeśli do końca sezonu obaj panowie zachowają szansę na zwycięstwo w generalce, to Mark nie zawaha się znowu pokazać pazurów. Co do kibiców i komentarzy to często tak jest że jak ktoś ma już swojego ulubieńca to ciężko mu przyznać że to właśnie on jest winowajcą w takim czy innym zdarzeniu. Spotykam się z takim zachowaniem wśród kibiców każdej dyscypliny sportowej z którą mam styczność więc nic dziwnego że w F1 jest tak samo. Kiedyś mnie to strasznie drażniło, teraz już mniej. Chyba przywykłem. Jednak ciągle tak samo działają mi na nerwy kibice którzy co sezon dopingują kogoś innego(w zależności kto jest na topie).
Przejdź do wpisu Kierowcy Red Bulla po spotkaniu z szefami