DO
GP USA
23.10 - 25.10
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Singapuru
-
Verstappen po raz pierwszy zwyciężył w Singapurze
-
Hamilton bierze odpowiedzialność za błąd strategiczny: przepraszam zespół
-
Norris: bez poprawek nie nadrobimy strat do rywali
-
Antonelli coraz bliżej tytułu mistrzowskiego
-
Verstappen odczarował w końcu Singapur
-
Słodko-gorzki wyścig Racing Bulls
-
Haas bez punktów w wyścigu mimo niezłego początku
-
Sainz: po prostu brakowało nam tempa
-
Cadillac niezmiennie na końcu
-
Hulkenberg obronił się przed Russellem i znowu zdobył punkty
-
Alpine opuszcza Azję bez punktów
-
Aston Martin bez tempa

Ostatnia aktywność
12.10.2008 23:02
0
W obecnym sezonie jest dwóch kierowców którzy zasługują na mistrzostwo: Hamilton i Robert. Tak jak wielu nie lubię Hamiltona jako człowieka, ale jako kierowcy nie można mu odmówić umiejętności i talentu. Mam nadzieję że BMW wytęży się i osiągnie jakąś znaczącą poprawę aerodynamiki na ostatnie wyścigi, bo warto. Co do Massy, może jest dobrym kierowcą, ale mnie osobiście nie odpowiada sytuacja w której jest on pupilkiem Schumahera, który tak na dobrą sprawę, ustawia cały zespół pod tego kierowcę. Mnie interesuje tylko sport. Z niecierpliwością czekam na przyszły sezon. Może w końcu będziemy mieli proporcje kierowca-samochód chociaż 50%/50%.
Przejdź do wpisu Ferrari odzyskuje prowadzenie
12.10.2008 22:43
0
Takie sytuacje z udziałem Ferrari nie zdarzają się po raz pierwszy. Każdy kto podchodzi do tego racjonalnie, przyzna że Ferrari jest od dawna faworyzowane. Owszem, zdarzały się przypadki kiedy to inny zespół dostawał takowy "bonus". Wydaje mi się że tutaj to już lekka przesada. Dzisiaj to była ewidentna wina Massy. Widziałem o wiele bardziej niebezpieczne kolizje, za które jednak nikt nie był karany. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz: sędziowie postanowili rozpatrzyć owo zdarzenie po wyścigu, ciekawe o co chodzi, czyżby po wyścigu ich olśniło???
Przejdź do wpisu Bourdais: To wina Massy!