DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
06.10.2008 18:43
0
Faktycznie w sytuacji obecnej, wydaje się to być najlepsze rozwiązanie dla Roberta.Honda to zbyt niepewna opcja, a BMW postępy robi, wiele im jeszcze brakuje,aby móc swobodnie i na równi walczyć o tytuł mistrzowski,ale można mieć nadzieję, że się będą dalej rozwijać. Wydaje mi się,że Renówka też podskoczy w przyszłym sezonie,ale tam zapewne zostanie zapewne Alonso.Niespecjalnie cieszy mnie opcja Nicka u boku Roberta,ale skoro 'transakcja' z Alonso nie doszła do skutku, ryzykowne byłoby stawianie na młodego,niedoświadczonego kierowcę np.Rosberga, choć niewątpliwie to zdolny kierowca.A za rok może uda sie upolować Ferrari;)
Przejdź do wpisu BMW potwierdza skład na sezon 2009
05.10.2008 16:58
0
To nie jest kwestia pieniędzy, bo akurat tego mu na pewno nie brakuje, nawet jeśli media ciągle trąbią o jego nieudanych inwestycjach. Być może faktycznie zabrakło mu w tym sezonie jakiegoś bodźca, który by go motywował, ale wątpię - raczej zależało mu na utrzymaniu tytułu mistrza świata.To po prostu nieudany sezon,czasem tak jest,że wszystko sie źle układa-awarie,nieszczęśliwe zbiegi okoliczności plus oczywiście własne błędy.Myślę,że Kimi jeszcze pokaże na co go stać, bo bez wątpienia to niesamowicie zdolny kierowca.Osobiście cenie go,podoba mi się jego podejście do F1 i mediów,a jego ekscesy poza torem niespecjalnie mnie interesują.A niech wygra najlepszy.
Przejdź do wpisu Kimi nie cieszy się z rekordu
05.10.2008 16:52
0
Spoko, każdy ma przecież swoje prywatne życie, nie tylko F1. A tytuł bardzo intrygujący;)
Przejdź do wpisu Heidfeld zabawia fanów w Korei