DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
12.10.2008 09:33
0
no fajny poranek. Cieszy wszystko co miało miejsce w tym wyścigu. Dla Roberta nie mogło być lepiej, a Hamiltonowi to chyba Robert wykrakał przed wyścigiem taką sytuację wypowiadając się na temat jego agresywnej jazdy. (Masa zresztą swoje też pokazał, ale mogą tak się wypychać do końca sezonu a Kubica niech spokojnie dowozi cenne punkty no i wtedy sprawa jasna. KUBICA 1
Przejdź do wpisu Alonso triumfuje drugi raz z rzędu
06.07.2008 17:13
0
Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na kolejne GP i lepszy występ Roberta. Mnie osobiście cieszy fakt, że BMW jakby pozbyło się swojej zadyszki i znowu są w stanie walczyć o pozycje :) AndrzejO.: Ty za to jesteś w swoich wypowiedziach bardzo obiektywny. :(
Przejdź do wpisu Hamilton wygrywa przed własną publicznością
06.07.2008 16:39
0
No cóż wniosek jest tylko jeden: wszyscy popełniamy błędy i niestety Robert również. AndrzejO. jak przeczytałem twój komentarz to stwierdzam, że wszystkich poprawiasz a w samym Tobie jest zero kultury. Od P.Ziętarskiego się odczep a sam wyjedź do GB tam uwielbiaj swojego pupilka HAMA. (zresztą takiego cHAMA jak i ty).
Przejdź do wpisu Hamilton wygrywa przed własną publicznością