Franco Colapinto nie jest zadowolony z komentarzy jakie udzielił Oliver Bearman po potężnym wypadku na torze Suzuka, w który zaangażowani byli obaj kierowcy.
Po przybyciu do Miami na czwartą rundę sezonu, po odwołaniu dwóch wyścigów na Bliskim Wschodzie, Colapinto zdradził, że zaraz po wypadku napisał bezpośrednią wiadomość do Bearmana, ale ten nie odpowiedział na nią.
Bearman z kolei w jednym z wywiadów zasugerował, że jedną z przyczyn jego dzwona na Suzuce był "delikatny" ruch Argentyńczyka, który w połączeniu z dużą różnicą prędkości doprowadził do utraty panowania nad bolidem. Brytyjczyk określił takie zachowanie "nie do zaakceptowania".
Zapytany o komentarze Bearmana i to czy uważa, że powinien z nim porozmawiać Argentyńczyk odpierał: "Nie, już o tym rozmawiałem."
"Najważniejsze, że jest cały" dodawał. "Nie zamierzam więcej o tym mówić. Mogę tylko powiedzieć, że po wyścigu wysłałem mu od razu wiadomość. Nigdy na nią nie odpisał, więc nie rozmawialiśmy ze sobą. Nie rozmawiałem z nim."
"Najbardziej jestem zadowolony z tego, że nic mu się nie stało. Oczywiście to była duża strata dla ich zespołu, ale takie są wyścigi."
"Myślę, że obecnie musimy lepiej zrozumieć jak możemy sprawić, że wyścigi będą bezpieczniejsze i żebyśmy nie musieli tyle ryzykować."
"Myślę, że kiedy dochodzi do takich sytuacji, kierowca jadący z tyłu ma pełną wiedzę o prędkości, z jaką jedzie, o tym, ile używa dodatkowej mocy i o tym, co próbuje zrobić, podczas gdy kierowca z przodu jest znacznie bardziej 'ślepy' na sytuację."
"Myślę, że obecnie, przy takich prędkościach zbliżania się, spojrzysz w lusterko w jednej sekundzie, a sekundę później bolid jest już 20 metrów bliżej. Dlatego uważam, że odpowiedzialność spoczywa po obu stronach."
"Powiem też, że w tamtej chwili ani w tym zakręcie nigdy nie wykonałem żadnego agresywnego ruchu, który spowodowałby ten incydent albo doprowadził do jego kraksy." Cieszę się po prostu, że nic mu się nie stało. Oczywiście nie jestem zadowolony z jego komentarzy, ale mam nadzieję, że wkrótce uda nam się to wyjaśnić."
FIA, w wymuszonej wojną na Bliskim Wschodzie przerwie, wprowadziła serię zmian w przepisach, które ma poprawić bezpieczeństwo i wyścigowy spektakl. Jedną z takich zamian jest zakaz używania trybu doładowania, gdy tor jest mokry. Zapis ten może być przydatny już w najbliższą niedzielę, gdyż prognozy synoptyków sugerują potężne ulewy w dniu wyścigu.
© Alpine


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się