Weekend w Miami może zostać zakłócony przez potężną ulewę. FIA zapewnia jednak, że jest przygotowana na taką ewentualność.
Międzynarodowa Federacja Samochodowa wydawała oświadczenie dotyczące prognoz pogody, które sugerują, że niedzielny wyścig może zostać zakłócony przez potężne ulewy.
Synoptycy przewidują, że piątkowe i sobotnie zajęcia na torze w Miami rozegrane zostaną w sprzyjających warunkach ze słoneczną i gorącą pogodą.
Radary pogodowe obecnie sugerują jednak diametralną zmianę warunków na niedzielę, kiedy zaplanowano główny wyścig Formuły 1.
Wstępne prognozy, które mogą jeszcze ulec zmianie, sugerują, że w okolicy toru może spaść nawet 6 cm deszczu. Skala takiego opadu prawdopodobnie już sama w sobie uniemożliwiłaby rozegranie wyścigu, ale sytuację w Miami komplikuje też obowiązujące tam prawo.
Przepisy nakazują bowiem organizatorowi imprez publicznych odwołanie lub przeniesienie wydarzenia jeżeli w okolicy pojawi się groźba wystąpienia wyładowań atmosferycznych.
FIA póki co uspokaja i zapewnia, że w razie koniczności ma plan awaryjny.
"Stale monitorujemy prognozy pogody na ten weekend" mówił rzecznik prasowy Federacji cytowany przez RacingNews365. "Mając do czynienia z podobną sytuacją w zeszłym roku w Miami, gdzie groziły nam burze, mamy przygotowany plan awaryjny i uruchomimy go w razie potrzeby, aby zminimalizować zakłócenia w programie na torze."
Wygląda więc na to, że FIA liczy iż deszczowy scenariusz nie zagrozi organizacji wyścigu, ale gdyby jednak prognozy zaczęły się materializować regulator ma możliwość dostosowania godziny starty wyścigu. W zeszłym roku mimo podobnych komunikatów meteorologicznych nie było jednak takiej potrzeby.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się