Sędziowie postanowili ukarać zarówno Maxa Verstappena, jak i Liama Lawsona, wręczając im karę przesunięcia na starcie o jedną pozycję do wyścigu o GP Miasta Meksyk - między kierowcami doszło do kolizji w początkowej fazie drugiej sesji treningowej.
W początkowych minutach drugiej sesji treningowej na torze im. Braci Rodriguez, Max Verstappen trafił na wolniej jadącego Liama Lawsona w zakręcie numer 12 - Holender wyprzedził Nowozelandczyka, lecz ten nie chciał oddawać pozycji, wykonując agresywny manewr wyprzedzania do zakrętu numer 13.
Gdy zawodnik Racing Bulls odzyskał pozycję, nie zostawił Verstappenowi miejsca na torze, a ten - nie chcąc ustępować pozycji na torze - za wszelką cenę usiłował pozostać z przodu.
Między zawodnikami doszło do kontaktu, na skutek którego oba samochody zostały uszkodzone.
Verstappen zdążył także skomentować całe zajście w rozmowie z mediami - czterokrotny mistrz świata przyznał, iż jego zdaniem zachowanie Lawsona było nierozsądne, biorąc pod uwagę sytuację kontraktową, w jakiej znajduje się Nowozelandczyk - Liam wciąż czeka na podpisanie umowy na starty w przyszłym sezonie.
"To co próbował tam zrobić nie było zbyt mądre" - powiedział kierowca Red Bulla.
"Gdybym jednak był na jego miejscu, zachowałbym się nieco rozsądniej, zwłaszcza w sytuacji, gdy walczy się o miejsce w zespole. To po prostu niezbyt mądre zachowanie.
Sprawie przyjrzeli się sędziowie, którzy zadecydowali, że obu zawodnikom należy się kara przesunięcia na starcie do wyścigu o jedną pozycję. Dodatkowo, zarówno Verstappen, jak i Lawson otrzymali po jednym punkcie karnym. Tabelę z punktami karnymi i reprymendami można znaleźć TUTAJ.
"Przy dojeździe do dwunastego zakrętu bolid numer 3 znajdował się na okrążeniu przygotowawczym, natomiast bolid numer 30 pokonywał okrążenie chłodzące, szykując się do kolejnej szybkiej próby. Obaj kierowcy zachowali się w sposób, który sędziowie uznali za niedopuszczalny, w szczególności w świetle ostrzeżenia przekazanego wcześniej tego samego dnia podczas odprawy menedżerów zespołów" - czytamy w dokumencie od FIA.
"Obaj zawodnicy przyznali, że podjęte manewry były niepotrzebne oraz niezdarne. Mając na uwadze, że w trakcie sesji treningowych w bieżącym roku dochodziło już do podobnych incydentów między kierowcami, sędziowie postanowili zaostrzyć sankcję z oficjalnego upomnienia do kary cofnięcia na polach startowych. Decyzję tę podjęto przede wszystkim ze względu na ostrzeżenie sformułowane na spotkaniu menedżerów ekip, a także w zgodzie z wcześniejszymi werdyktami dotyczącymi kontaktu między bolidami podczas treningów w ubiegłych latach."
Kara przesunięcia tylko o jedną pozycję jest w Formule 1 niemałą rzadkością, choć sam Verstappen otrzymywał już taką karę w GP Kataru w sezonie 2024 za blokowanie George'a Russella.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się