Zawodnik z King's Lynn poczuł wyraźną poprawę w kwestii zrozumienia i prowadzenia bolidu W17. W związku z tym u 28-latka powróciła nawet wiarę w walkę o mistrzostwo świata w tym sezonie.
Trudności George'a Russella stały się jednym z głównych tematów tegorocznych rozmów w padoku F1. Dość niespodziewanie Brytyjczyk zaczął znacząco odstawać od Kimiego Antonellego, co sam próbował wielokrotnie tłumaczyć niepasującym jego stylem jazdy do charakterystyki nowych bolidów. Nie omieszkał też wspominać o prześladującym go pechu.
Takowy w jego przypadku zaistniał m.in. w GP Hiszpanii, po którym po raz pierwszy publicznie zasugerował, że zaczyna wątpić w swoje szanse na zdobycie tytułu. Po tym wyścigu tracił bowiem do zespołowego partnera już 81 punktów. Sytuacja zmieniła się jednak dwa tygodnie później po weekendzie w Azerbejdżanie.
Ten upłynął pod znakiem dominacji Russella, czego najlepszym potwierdzeniem był pierwszy wywalczony przez niego Wielki Szlem. Dzięki temu jego starta do Antonellego zmniejszyła się też do 66 oczek. Co ważniejsze, po przyjeździe do Malezji 28-latek zaczął otwarcie mówić o zwiększonej pewności siebie w bolidzie W17:
"Zmieniło się to, że teraz czuję to, że moje osiągi są na tyle wystarczające, aby walczyć o zwycięstwo w każdy weekend. Wiem, czego potrzebuję zarówno od bolidu, jak i od siebie, przez co nie czuję się zagubiony. Pewność siebie wróciła i znowu rośnie. Wszystko przychodzi bardziej naturalnie, z czym miałem do czynienia przez większość mojej kariery. Tak z kolei nie było przez większą część tego sezonu", przyznał wicelider mistrzostw świata, cytowany przez BBC.
Dopytany o to, czy kolejny udany występ na malezyjskim torze mógłby zmienić psychologiczne podejście do tegorocznej walki o tytuł, Brytyjczyk odpowiedział:
"Nigdy tak naprawdę nie znajdowałem się w miejscu, w którym mogłem walczyć o zwycięstwa, bo osiągi nie były wystarczająco solidne. Teraz w końcu czuję, że jestem w miejscu, w którym mogę walczyć o wygraną w każdym wyścigu. Oczywiście strata w mistrzostwach jest duża, ale czeka nas jeszcze 1/3 sezonu i wciąż wiele może się zdarzyć."
"Zamierzam po prostu przechodzić z wyścigu na wyścig. Czuję się lepiej w tym aucie i liczę, że te poprawki [które Mercedesa dostarczył do Malezji] zadziałają bardziej na moją korzyść. Zobaczymy, co z tego wyjdzie."
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się