Honda wprowadzi tylko jeden pakiet poprawek w trakcie tegorocznej kampanii F1. Japoński producent zapowiedział, że planuje wprowadzić znaczące usprawnienia do swojej jednostki napędowej w okolicach przerwy letniej.
Od samego początku sezonu jednym z najbardziej rezonujących tematów w Formule 1 jest kiepska dyspozycja zespołu Aston Marin napędzanego przez Hondę. Ekipa z Silverstone przygotowała na ten sezon zdecydowanie jedną z najgorszych konstrukcji - zarówno pod kątem osiągów aerodynamicznych, jak i jednostki napędowej.
Słaba forma japońskiej jednostki napędowej znalazła swoje odzwierciedlenie w najnowszych wynikach ADUO - na ich mocy Honda otrzymała możliwość wprowadzenia dwóch poprawek do swojej jednostki napędowej tak, aby umożliwić im ograniczenie strat.
Powołując się na ostatnie wypowiedzi dyrektora generalnego Hondy ds. operacji na torze, Shintaro Orihara, Japoński producent w tym roku wprowadzi tylko jeden pakiet poprawek, w okolicach sierpniowej przerwy:
"Planujemy wprowadzić nowy silnik w okolicach przerwy letniej. Nie sądzę jednak, abyśmy wykonali już kolejny krok w tym roku. Skupiamy się po prostu na zapewnieniu sensownego postępu w okolicach lata. Mamy jeszcze wiele wyścigów."
Japończyk zaznaczył, że plan ten jest zgodny z tym, co pierwotnie zaplanowano. Orihara przyznał także, iż zbliżający się pakiet poprawek będzie znaczącym krokiem naprzód, niemniej nie zapewni ekipie znacznie lepszych osiągów:
"Przyznam, że nie będzie to mały krok, ale też nie żaden cud. Ciężko pracujemy, aby zapewnić rozsądne postępy. Być może przed przerwą letnią, a być może po niej."
Japończyk, zapytany o pracę brytyjskiej ekipy oraz poprawki wprowadzane bezpośrednio do konstrukcji AMR-26 zaznaczył, że zadaniem Hondy jest poprawa osiągów jednostki napędowej zgodnie z założonym planem:
"Myślę, że oni mają swój własny projekt, a Honda ma swój. My skupiamy się na naszym projekcie. Podejmujemy duże ryzyko, aby poprawić nasze osiągi. Właśnie dlatego koncentrujemy się na dostarczeniu poprawek w okolicach lata, zamiast przywozić je na tę czy poprzednią rundę. Po prostu trzymamy się naszego planu."
Oprócz poprawek w obrębie jednostki napędowej, Aston Martin planuje także wprowadzenie ulepszeń dotyczących samej konstrukcji auta. Mike Krack spytany o związek obu pakietów poprawkowych powiedział, iż nie są one od siebie uzależnione:
"Myślę, że te kwestie nie są od siebie zależne. Każdy daje z siebie absolutnie wszystko, ponieważ oczywiście chcemy wycisnąć z tego maksimum. Z tego względu zawsze przesuwa się terminy tak bardzo, jak to tylko możliwe - wprowadzimy poprawki, gdy tylko będą gotowe.
© Aston Martin


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się