WIADOMOŚCI

Antonelli twierdzi, że Sepang to dobre miejsce na sprawdzenie nowych bolidów w deszczowych warunkach
Antonelli twierdzi, że Sepang to dobre miejsce na sprawdzenie nowych bolidów w deszczowych warunkach © Mercedes

Prognozy pogody w Malezji nie wróżą zbyt dobrze i istnieje spora szansa na to, że po raz pierwszy w tym roku kierowcy będą musieli radzić sobie w niedzielę z deszczowa aurą. Mimo wszystko Kimi Antonelli uważa, że nawierzchnia toru Sepang sprzyja takim warunkom.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Włoski kierowca z dużą przewagą prowadzi w mistrzostwa świata F1, ale do tej pory nie musiał walczyć o punkty na mokrej nawierzchni. Uważa jednak, że chropowatość toru Sepang powinna pomagać w odprowadzeniu nadmiaru wody, a obiekt ten będzie dobrym miejscem na sprawdzenie, jak nowe bolidy zachowują się na mokrej nawierzchni.

Burze i ulewy nie są niczym nadzwyczajnym w Malezji, gdzie za sprawą równikowego klimatu często zdarza się, że popołudniową porą nad regionem przechodzą ulewy.

"Myślę, że ten tor będzie całkiem w porządku w deszczu… Nawierzchnia jest tak otwarta, że nawet gdy mocno pada, w rzeczywistości nie tworzy się na niej zbyt dużo stojącej wody" mówił Antonelli, dodając, że to "najbardziej chropowata nawierzchnia toru, jaką kiedykolwiek widział."
"Jeśli będzie padało normalnie, to prawdopodobnie będzie to najlepszy tor, żeby po raz pierwszy sprawdzić te bolidy w deszczu, ponieważ nawierzchnia jest tak otwarta, że woda po prostu nie pozostaje na jej powierzchni. Wnika między kamienie. Dzięki temu ryzyko aquaplaningu jest mniejsze."

Firma Pirelli ostrzega jednak zespoły, aby przygotowały się na wymagające warunki, określając nawierzchnię toru Sepang jako "stosunkowo szorstką" i porównuje ją do tej z Bahrajnu.

Mimo iż Kimi Antonelli optymistycznie zapatruje się na ewentualne ściganie w deszczu, jego zespołowy kolega, który traci do niego w mistrzostwach aż 66 punktów, dostrzega inny problem związany z ogumieniem.

"Największą różnicą na tym torze w porównaniu z innymi tak zwanymi torami typu yo-yo będzie przegrzewanie opon" tłumaczył George Russell, porównując Sepang do takich obiektów jak Melbourne, Silverstone, Monza i Kanada, gdzie temperatury nawierzchni są łagodniejsze.
"Tutaj przegrzewanie powierzchni opon będzie miało ogromne znaczenie. Opony będą się przegrzewać nawet podczas okrążenia wyjazdowego w kwalifikacjach. To może utrudnić jazdę blisko za rywalem i ponowne zaatakowanie po tym, jak zostaniesz wyprzedzony, ale na ten moment jest to dla nas niewiadoma."

Wyścig w Malezji wypadł z kalendarza po sezonie 2017, dlatego wielu kierowców z obecnej stawki nie miało w ogóle okazji się tam ścigać. Problemy z degradacją ogumienia w Sepang przewiduje też Oscar Piastri, który nawierzchnię toru porównał do "papieru ściernego".

"Nie wiem, ile ostatnio odbywało się tutaj jazdy i wyścigów. A nawet jeśli tor był wykorzystywany, deszcz prawdopodobnie każdego popołudnia i tak wszystko z niego zmywał" mówił kierowca. "Dlatego dla wszystkich zapowiada się trudny weekend."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.