Szef Red Bulla zabrał głos nt. sobotnich decyzji dot. wewnętrznego pojedynku jego kierowców. Chociaż Isack Hadjar nalegał na zamianę miejsc, finalnie nie doczekał się jej realizacji.
Isack Hadjar w imponujący sposób powrócił do ścigania się po swojej kontuzji. Na dzień dobry wywalczył podium w Azerbejdżanie, a do tego stanowił realne zagrożenie dla Maxa Verstappena w 1. fazie tych zmagań. Jego tempo było na tyle dobre, że zaczął domagać się przez radio zamiany miejsc z holenderskim zawodnikiem, który nie mógł poradzić sobie z Oscarem Piastrim.
Byki nie zdecydowały się jednak na taki manewr, w związku czym ich kierowcy jechali blisko siebie do momentu pierwszych zjazdów do alei serwisowej. Z tego powodu Hadjar odczuwał pewną frustrację, choć w końcowej fazie wyścigu - zważywszy na różnice w doborze ogumienia - Verstappena mu znacząco odjechał.
Wątek niewydanych team orders był natomiast poruszany w mediach po zakończeniu rundy, tym bardziej że gdy po raz ostatni poproszono o to Verstappena w GP Sao Paulo 2022, ten nie wykonał tego polecenia. Laurent Mekies próbował taktycznie wyjaśnić takie postępowanie swojego teamu:
"Przeanalizowaliśmy wszystkie scenariusze i zdecydowaliśmy, aby nie zamieniać tych miejsc. Czuliśmy, że dzięki temu będzie to najlepsza szansa na pokonanie Piastriego i Russella", powiedział głównodowodzący ekipą Red Bulla w rozmowie dla Sky Sports.
"Trudno tutaj nie brać pod uwagę tego, że na pewnym etapie pojawi się samochód bezpieczeństwa. Wszyscy na niego czekali. Max miał wówczas trudności na pośredniej mieszance, ale wiedzieliśmy, że na miękkiej będziemy mieli większe szanse i tak też faktycznie było."
W późniejszych rozmowach z mediach Mekies docenił Hadjara za to, że ten zaakceptował taką decyzję przełożonych:
"To pokazuje, jak ten dzieciak inteligentnie się ściga, jak rozwija się jego zdolność do myślenia w trakcie jazdy i jak dobrze panuje nad emocjami. To dowód na postępy, jakie poczynił we wszystkich obszarach, a jeszcze trzeba pamiętać o coraz lepszym tempie."
"Odkąd dołączył do zespołu, to właśnie jego samorozwój imponuje nam każdego dnia, co zresztą imponowało nam już w zeszłym roku. W związku z tym chcemy zapewnić mu najlepsze możliwe warunki w tym środowisku, by kontynuował ten rozwój. Ten krok był naprawdę imponujący."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się