WIADOMOŚCI

Malezja dołączyła do grona kandydatów mogących pojawić się w tegorocznym kalendarzu
Malezja dołączyła do grona kandydatów mogących pojawić się w tegorocznym kalendarzu © Red Bull

Bardzo ciekawa lokalizacja wypłynęła w przestrzeni medialnej w kontekście potencjalnych alternatyw na wypadek całkowitego odwołania wyścigów na Bliskim Wschodzie. Do grona takich kandydatów dołączył bowiem tor Sepang International Circuit.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Układ drugiej części tegorocznego kalendarza ciągle stoi pod znakiem zapytania. Władze serii aktywnie szukają możliwości przywrócenia jednego kraju z dwójki Bahrajn-Arabia Saudyjska, które wskutek konfliktu na Bliskim Wschodzie straciły swoje kwietniowe miejsca w terminarzu.

W ostatnim czasie doniesienie medialne wskazywały na to, że Bahrajn zorganizuje swoje zawody 4 października, wykorzystując lukę między rundami w Azerbejdżanie a Singapurze. F1 miała być nawet bardzo blisko ogłoszenia oficjalnie tej informacji, ale ze względu na eskalację konfliktu między USA a Iranem z tego zrezygnowała.

Co ważne, z tego samego powodu coraz więcej niepewności dotyczy dwóch finałowych wyścigów, które zaplanowane są w Katarze i Abu Zabi. Tymczasem kierownictwo królowej motorsportu nie może przesuwać w nieskończoność podjęcia ostatecznych decyzji z powodu kwestii transportowo-logistycznych.

Z najnowszego raportu The Race wynika, że decyzja ws. Bahrajnu zostanie podjęta przed wakacyjną przerwą, czyli w ciągu najbliższych dni. Jasne jest to, że seria będzie dążyć do organizacji Grand Prix 4 października, biorąc pod uwagę potencjalne ryzyko kolejnych ubytków w kalendarzu. Ten z kolei już na tę chwilę został skrócony 24 do 22 rund.

Jeżeli nie kraj z Zatoki Perskiej, to logicznym kandydatem do pomocy F1 wydawałaby się Turcja, która ponadto leży blisko Baku. The Race poinformowało jednak o zaskakującej, ale jakże ciekawej - z kibicowskiego i sportowego punktu widzenia - opcji, którą ma być tor Sepang. Wszystko przez bliskość tego miejsca z Singapurem i bezpośrednie sąsiedztwo lotniska.

Przypomnijmy, że malezyjski obiekt gościł najlepszych kierowców świata w latach 1999-2017, po czym przestał to robić z powodu niedostosowania się do wysokich wymagań finansowych Liberty Media. W zeszłym roku szef toru nie ukrywał, że był to jednak błąd i teraz Malezyjczycy chcieliby z powrotem znaleźć się w kalendarzu.

Jeśli chodzi o kwestię końcówki tegorocznego terminarza, to przyjmuje się, że F1 będzie chciała odroczyć jak najdłużej finalne postanowienia ws. GP Kataru i GP Abu Zabi. Plan awaryjny włodarzy ma zakładać, że w przypadku odwołania tych wyścigów wielki finał sezonu odbyłby się 6 grudnia w Portimao, czyli dwa tygodnie po rozegraniu GP Las Vegas.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.