Szef królowej motorsportu podzielił się ważnymi wskazówkami odnośnie nurtujących ostatnio jej całe środowisko tematów. Włoch odniósł się do kwestii powrotu jednostek napędowych V8, a także zagwozdek związanych z końcówką tegorocznego kalendarza.
Od momentu wprowadzenia nowej architektury silnikowej do F1 w padoku nie brakuje ciekawych informacji odnośnie planów dot. kolejnej ery regulacyjnej. Zważywszy na sporą krytykę obecnych regulacji, pojawiła się realna opcja powrotu do silników V8, które byłyby głośniejsze, tańsze i prostsze w swojej konstrukcji. Wszystko dzięki w pełni ekologicznym paliwom.
W okolicach weekendu w Miami Mohammed Ben Sulayem z ramienia FIA wprost powiedział, że ten plan zostanie zrealizowany. Środowisko serii zastanawiało się nad podejściem samej F1, o co L'Equipe zapytało Stefano Domenicaliego. Włoch w pełni poparł pomysł emirackiego działacza, choć od początku twardo broni obecnych regulacji:
"1000%. Zawsze to powtarzałem. W pełni wspieram wizję Prezydenta FIA. Dzięki zrównoważonemu paliwu, lżejszym bolidom i silnikom V8 ponownie odkryjemy czystą esencję sportów motorowych, przez którą w nich się zakochałem", przyznał były szef Ferrari.
L'Equipe przemaglowało także Domenicaliego w temacie planów dot. końcówki tegorocznego kalendarza. Jak wiadomo, sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż jest daleka od optymalnych, a na przełomie listopada/grudnia zaplanowane są rundy w Katarze i Abu Zabi. Oprócz tego cały czas spekuluje się o comebacku Bahrajnu lub Arabii Saudyjskiej, a przynajmniej jednego z tych krajów.
Według informacji RacingNews365, kierownictwo F1 ma czas do sierpniowej przerwy wakacyjnej, aby podjąć stosowne decyzje w tej sprawie. Główna zagwozdka dotyczy tego, czy jeden z anulowanych wyścigów mógłby odbyć się 4 października. Po raz kolejny Domenicali potwierdził za to, że seria ma już przygotowany plan na wypadek odwołania dwóch ostatnich rund oraz to, że GP Las Vegas nie zakończy sezonu 2026:
"Mogę potwierdzić, że mamy plan awaryjny. Jeżeli zaplanowane na koniec sezonu dwa wyścigi nie będą mogły odbyć się z powodu wojny, będziemy mieli inne alternatywy. [GP Las Vegas] nie będzie ostatnim wyścigiem w kalendarzu i to mogę potwierdzić."
© F1


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się