Toto Wolff skomentował, jak jego zespół przyjął do wiadomości anulowanie dwóch kar Pierre'a Gasly'ego z GP Monako. Austriak przyznał, że Mercedes skontaktował się z prawnikami, aby ocenić możliwości w kontekście sytuacji z tego wyścigu George'a Russella.
Zgodnie z przypuszczeniami, decyzja o cofnięciu dwóch kar Pierre'a Gasly'ego z GP Monako wywołała potężne zamieszanie w padoku F1. A to dlatego, że anulowano jedynie sankcje Francuza, a przecież inni kierowcy również ucierpieli na właściwych pomiarach długości w alei serwisowej. Te później przyczyniały się do tak częstych komunikatów o przekroczeniach prędkości.
Najwięcej stracili na tym Oscar Piastri i George Russell, którzy rozliczyli się z dodatkowymi 5 sekundami już w trakcie zawodów. W przypadku Brytyjczyka doprowadziło to do większych konsekwencji, ponieważ wskutek niewłaściwego obsłużenia sankcji musiał jeszcze przejechać karnie przez aleję serwisową. Z tego powodu zamiast znaleźć się na czołowych lokatach wylądował na 12. miejscu.
Mimo to Mercedes nie znalazł się w gronie ekip, które złożyły zawiadomienie o chęci złożenia apelacji od piątkowych decyzji sędziów. Uczynili to jedynie McLaren i Red Bull, których kierowcy osunęli się w klasyfikacji na skutek przywrócenia miejsca na podium Gasly'emu. Na konferencji prasowej Toto Wolff przyznał jednak, że jego zespół sam ocenia całą sytuację pod kątem innych możliwości:
"To była bardzo niefortunna sytuacja i każdy może wyciągnąć z niej wnioski, bo to nie było przecież tak, że nagle 10 samochodów przekroczyło prędkość w pit lane. Już wcześniej o tym ostrzegano. Dla naszego zespołu, a zwłaszcza George'a ma to duże implikacje. Po trudnej czasówce przebił się do czołówki i bez tej kary oraz niewłaściwego przez nas jej obsłużenia jego wynik byłby zupełnie inny."
"To, czy stanąłby na podium, to już inna kwestia, ale inny wynik miałoby przełożenie na jego sytuację w mistrzostwach. Przez to jest tak niefortunne. Obecnie oceniamy i rozmawiamy, jak sytuacja z Gasly'm będzie miała wpływ na George'a. Oczywiście są pewne ograniczenia czasowe."
"Nie chcielibyśmy się także odwoływać od rezultatu Gasly'ego, natomiast chcielibyśmy, żeby FIA znalazła jakiejś rozwiązanie dla George'a, a nie wiem, czy takowe w ogóle istnieje. Na pewno mamy pewne ograniczenia czasowe i prawne, ale coś trzeba zrobić. Mamy powód do bycia zirytowanym i żałuję, że takich rozmów nie mogliśmy przeprowadzić przed wyścigiem w niedzielę."
Gdy Wolff został poproszony o rozwinięcie tego wątku, ujawnił, że Mercedes zaangażował do całej sprawy prawników:
"Rozmowy idą w dobrym kierunku, ale musimy to jeszcze wszystko sprawdzić. Właśnie rozmawiałem z prawnikami przez telefon, aby zobaczyć, co możemy zrobić dla George'a. Sam przejazd przez aleję serwisową w samej końcówce warty był 20 sekundom."
"Co to oznaczałoby dla jego wyścigu? Czy mamy realną szansę na zmianę wyników wyścigu? Nie wydaje mi się, ale jeśli dostrzegamy w chociaż cień szansy w tym kontekście, to musimy spróbować. Bierzemy pod uwagę nawet 3. miejsce lub niższe."
© Mercedes


12.06.2026 22:34
0
W skrócie - Mercedes odpuszcza, w zamian dostaje 1 pakiet ADUO, kurtyna opada i wszystko staje się jasne. Można się rozejść...
12.06.2026 23:14
0
@yaiba83 naciagana teoria spiskowa.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się