Królowa motorsportu odpowiedziała na krytykę kibiców dot. rzekomego ukrywania zjawiska tzw. superclippingu podczas okrążenia kwalifikacyjnego zawodnika Mercedesa. Pełne nagranie z kamery pokładowej nie zostało udostępnione z powodu awarii technicznej.
Nie po raz pierwszy w tym sezonie liczni obserwatorzy zaczęli kierować zarzuty w stronę FOM-u o ukrywanie niepokojących obrazków z jazdy nowymi bolidami. W Japonii jednak F1 sama dała ku temu argumenty, ponieważ kwalifikacyjny onboard zdobywcy pole position, Kimiego Antonellego, nie pokazał 3. sektora, a zamiast tego nagranie przeszło na tradycyjny widok z toru.
Tymczasem to właśnie w tej części toru dochodziło do dramatycznego spadku prędkości wynikającego ze zjawiska tzw. superclippingu. Obejmowało to m.in. ikoniczny zakręt 130R, co mocno krytykowało wielu kierowców. Nic zatem dziwnego, że mistrzowską serię zaczęto oskarżać o ukrywanie takich momentów.
F1 postanowiła zareagować na te zarzuty, zamieszczając pod opublikowanym przejazdem Antonellego krótkie wyjaśnienia. Takie, a nie inne działanie wytłumaczyła awarią techniczną kamery w samochodzie Mercedesa. Aby wykluczyć wszelkie podejrzenia, zamieściła pełny onboard z okrążenia George'a Russella:
"Niestety, w trakcie okrążenia Kimiego kamera pokładowa Kimiego uległa awarii, przez co nie zarejestrowaliśmy całego kółka. Aby przeanalizować jego okrążenie, zobaczcie porównanie tzw. samochodów duchów z kamery pokładowej George'a Russella i jego najszybszego okrążenia", napisała mistrzowska seria.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się