WIADOMOŚCI

Formuła 1 posłuży się sztuczną inteligencją do wykrywania wyjazdów poza limity toru
Formuła 1 posłuży się sztuczną inteligencją do wykrywania wyjazdów poza limity toru © Red Bull

W tym roku Formuła 1 przetestuje nowe rozwiązania, mające na celu automatyzację wykrywania wyjazdów kierowców poza granice toru - problemu, z którym królowa motorsportu boryka się od lat.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Egzekwowanie limitów toru w Formule 1 stanowi problem od wielu lat. Regulamin sportowy w znakomitej większości przypadków zabrania wyjazdów poza białą linię oznaczającą granice toru - jeśli kierowca ją przekroczy, powinien liczyć się ze skreśleniem czasu okrążenia w kwalifikacjach, bądź też otrzymaniem ostrzeżenia w wyścigu, gdzie trzy ostrzeżenia oznaczają, iż za następne takie wykroczenie grozi kara czasowa.

Choć przepisy w kwestii limitów toru są klarowne, dotychczas sędziowie sami dokonywali oceny tego, czy dany kierowca dopuścił się przewinienia, czy też nie. Proces ten jest rzecz jasna czasochłonny, przez co informacja o przykładowym usunięciu czasu okrążenia trafia do zespołów z opóźnieniem.

W sporcie, w którym liczą się milisekundy taka sytuacja jest wyjątkowo problematyczna. FIA postanowiła zatem zająć się tą sprawą, wprowadzając nowy system umożliwiający automatyzację monitorowania wyjazdów poza granice toru.

FIA testowała nowe rozwiązania na przestrzeni sezonu 2025. Powołując się na informacje z motorsport.com, federacja we współpracy z firmą Catapult opracowała narzędzie pozwalające na monitorowanie wszystkich samochodów w momencie, gdy przekraczają one białe linie, które następnie wprowadza dane do systemu RaceWatch, używanego przez dyrekcję wyścigu do monitorowania wydarzeń na torze.

Takie rozwiązanie ma rzekomo sprawić, iż 95% incydentów z przekroczeniem granic toru byłoby analizowane wyłącznie przez system, co zdecydowanie usprawniłoby sędziowanie w tej kwestii.

W pierwszej kolejności, system przy użyciu sztucznej inteligencji ma być w stanie rozpoznawać sylwetkę auta za pomocą kamery, a następnie zestawiać jego położenie z predefiniowanymi punktami odniesienia. To rozwiązanie umożliwi sędziom nie tylko szybką weryfikację potencjalnego przewinienia, lecz także pozwoli na wysyłanie dowodów zespołom tak, aby uniknąć wszelkich wątpliwości.

O nowym systemie w wywiadzie dla motorsport.com opowiedział szef strategii systemów informacyjnych w wyścigach jednomiejscowych FIA, Chris Bentley:

"Nowy system będzie oparty na scentralizowanym kontrolerze kamer, co pozwoli nam nie tylko ustawiać wszystkie odległości z jednego miejsca, ale także rozdzielać wymagane przetwarzanie danych."
"Będziemy mogli uruchamiać oprogramowanie do wizji komputerowej na dowolnej maszynie w sieci, przesyłać jej fragment nagrania do analizy i otrzymywać wynik, co umożliwi nam obsługę coraz większej ilości danych."
"Dzięki temu możemy wykorzystywać wszystkie dostępne dane, aby analizować białą linię wokół toru, nawet jeśli nie jest ona objęta obrazem z konkretnej kamery."

FIA współpracuje obecnie z organizatorami Grand Prix, aby zapewnić najlepszą jakość transmisji, a także zająć się tematem montowania specjalnych kamer, odpowiedzialnych za monitorowanie wyjazdów poza tor. 

Nowe narzędzie ma także polegać na niebywale precyzyjnym sposobie monitorowania pozycji bolidu oraz jego prędkości w danym miejscu na torze. Jak zaznacza sam Bentley, to rozwiązanie, wzbogacone jedynie materiałami wideo z kamer ma na celu usprawnienie i automatyzację wykrywania wyjazdów poza tor:

"W takich przypadkach kamera staje się nieco drugorzędna, ponieważ będziemy korzystać z geofencingu na podstawie danych pozycjonowania. Będziemy analizować opóźnienia w dotarciu samochodów do określonych punktów, aby ustalić, gdzie wyjechały poza tor, oraz zmiany w linii przejazdu, ponieważ oczywiście istnieje optymalna linia, której trzymają się wszystkie samochody. Bardzo rzadko zdarza się, by znacząco od niej odbiegały."
"Jeśli samochód odchyli się od idealnej linii, potencjalnie pokona większy dystans."
"To pozwala nam dostrzec różnicę w czasie sektora i wrócić do analizy, aby zrozumieć, gdzie doszło do wyjazdu poza tor lub co dokładnie się wydarzyło. Celem jest wykorzystanie wszystkich danych, wzbogacenie ich dostępnym materiałem wideo i śledzenie tych elementów tak, aby system sam informował nas o tym, co się dzieje, zamiast tego abyśmy to my musieli szukać tego ręcznie."
"Celem jest przeniesienie systemu na wyższy poziom. Działa on na całym torze, przez cały czas, dzięki czemu może automatycznie rozumieć, co się dzieje. To ewolucja naszych działań - przejście od procesu ręcznego do półautomatycznego, przy zachowaniu elementu manualnego, ponieważ nadal trzeba oceniać kolizje oraz sytuacje skutkujące czarno-białą flagą."
"Pozwoliło nam to wejść poziom wyżej - zarządzać wszystkimi kamerami z jednego miejsca, rozdzielać przetwarzanie w systemie wizji komputerowej i integrować inne dostępne elementy w jednym środowisku."
"W praktyce możemy automatycznie oznaczać moment, w którym samochód wyjedzie poza tor, ponieważ zmieniają się dane pozycjonowania, albo korzystać z geofencingu: możemy wyznaczać szykany i wirtualne strefy na torze, które wywołają alert, jeśli samochód w nie wjedzie. Wszystko to będzie już działało w tym roku - pracowaliśmy nad tym przez cały 2025 rok."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
Marcin Wnuk

25.02.2026 21:21

0

Dobre rozwiązanie. W sumie dziwię się że dopiero teraz, bo możliwości techniczne do tego typu zabawek są już od jakiś 10 lat. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.