WIADOMOŚCI

Verstappen podtrzymuje krytykę nowych bolidów F1 i przypomina, że przestrzegał o tym w 2023 roku
Verstappen podtrzymuje krytykę nowych bolidów F1 i przypomina, że przestrzegał o tym w 2023 roku © Red Bull
Max Verstappen podczas zeszłotygodniowej tury testów F1 w Bahrajnie wywołał niemałe poruszenie w mediach, porównując obecna generację bolidów królewskiej serii do Formuły E i cały czas podtrzymuje swoją opinię w tym względzie.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

W zeszłym tygodniu Holender skradł nagłówki mówiąc, że obecne bolidy Formuły 1 to "Formuła E na sterydach", co szybko wywołało też pozytywny odbiór w padoku elektrycznej serii.

Druga runda testów na bahrańskim obiekcie rozpoczęła się w środę, a Max Verstappen jako jedyny w stawce miał akurat cały dzień wolny, gdyż Red Bull zaplanował iż RB22 poprowadzi wtedy Isack Hadjar. 4-krotny mistrz świata miał więc sporo czasu na udzielanie wywiadów, w których podtrzymał swoje stanowisko.

Zapytany o to czy, ze względu na zmianę charakterystyki bolidów i związane z nią zupełnie nowe podejście do ścigania się, może zmienić się kierunku przepływu zawodników i to kierowcy Formuły E zaczną dołączać do Formuły 1 lub czy Formuła E może stać się serią wspierającą F1, Verstappen odpierał krótko: "Miejmy nadzieję, że nie".

"To znaczy, nie chodzi mi o kierowców, bo jest wielu świetnych zawodników, którzy byliby w stanie radzić sobie tutaj naprawdę bardzo dobrze. Ale nie chcę, żebyśmy zbliżali się do Formuły E."
"Chcę, żebyśmy faktycznie trzymali się od tego z daleka i pozostali Formułą 1. Więc nie zwiększajcie pojemności akumulatorów. W zasadzie pozbądźmy się tego i skupmy się na dobrym silniku, a Formuła E niech będzie Formułą E, bo na tym polega jej charakter."
"Jestem pewien, że z nowym bolidem [Gen4], z tego co widziałem i o czym rozmawiałem z kilkoma znajomymi jeżdżącymi tam, to też będzie naprawdę świetna maszyna. Ale pozwólmy im być Formułą E, a my pozostańmy Formułą 1 i spróbujmy tego nie mieszać."

Holender przypomniał również, że już w 2023 roku przestrzegał przed tym do czego zmierza Formuła 1, ale wtedy nikt nie chciał go słuchać.

"Kiedy mówiłem te rzeczy w 2023 roku, od razu spadła na mnie duża fala krytyki" tłumaczył w Bahrajnie. "Mówili mi: 'Nie, to nieprawda i tak nie będzie'. A teraz okazuje się, że w 90 procentach właśnie tak jest."
"Można było to przewidzieć. W ostatnich latach niewiele się zmieniło, tylko kilka drobnych rzeczy w kwestii sposobu wykorzystywania i odzyskiwania energii. Ale tak, to było widać z daleka."
"Są też inne kwestie. Przy otwartych skrzydłach na prostych wszyscy mają znacznie mniejszy opór powietrza, co utrudnia złapanie cienia aerodynamicznego. A gdy skrzydła ponownie się zamykają pod koniec prostej, bolid dość mocno dobija do podłoża. Docisk, który nagle trafia na opony, również wpływa na wiele aspektów. Trzeba to wszystko brać pod uwagę."

W padoku Formuły 1 przed sezonem robi się trochę nerwowo, gdyż wszystko wskazuje na to iż planowane od dawna nowe regulacje techniczne nie do końca spełniają swoje zadanie. W wywiadzie dla holenderskich mediów Verstappen zapytany został o dwa obozy jakie się wytworzyły po tym jak panujący mistrz świata Lando Norris pozytywnie wypowiedział się o nowych konstrukcjach wyścigowych.

"Ten jeden obóz to bardziej mały samo rozkładający się namiot, podczas gdy reszta przebywa w dużym namiocie. Mamy więc jeden mały obóz i jeden ogromny!" żartował as Red Bulla. "Być może wypowiadam się dość ekstremalnie, ale tylko dlatego, że nie obchodzi mnie co myślą inni. Niektórzy wolą być bardziej dyplomatyczni."

Szef McLarena, Andrea Stella, po pierwszym tygodniu testów wezwał środowisko do kolektywnego wprowadzenia kilku zmian przed zbliżającymi się mistrzostwami. Skupiał się przy tym na trzech głównych aspektach: procedurze startowej bez użycia MGU-H, które mocno wspierało pracę turbiny, dużych różnicach prędkości wynikających ze stosowania strategii odpuszczania gazu na prostych oraz fakcie, że wyprzedzanie może stać się zbyt trudne.

Verstappen zapytany czy zgadza się z tymi postulatami odpierał: "Te dwie ostatnie rzeczy tak, ale mówiłem o tym już w 2023 roku. Można teraz poruszać te kwestie, ale może jako zespół powinni byli przyjrzeć się temu trochę wcześniej."
"Jeśli chodzi o start, to jest po prostu kwestia wyboru, jakiego dokonuje się w ustawieniach turbiny. Świadomie podjęliśmy w tym względzie określoną decyzję. A ci, którzy mają z tym problem, cóż, mogą też wystartować z alei serwisowej. Wtedy nie będą nikomu przeszkadzać i mogą po prostu dołączyć do wyścigu stamtąd" żartował wyraźnie wyluzowany Holender.

W związku iż szczere do bólu komentarze Verstappena mogą nie podobać się osobom odpowiedzialnym za komercyjną stronę Formuły 1, Holender został zapytany czy po zeszłotygodniowych rozmowach z dziennikarzami kontaktowały się z nimi osoby zrządzające sportem.

"Nie, niczego nie słyszałem" potwierdzał. "I szczerze mówiąc, też się tym specjalnie nie przejmowałem. Po prostu wyraziłem swoją szczerą opinię i uważam, że powinno to być dozwolone."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.