Ekipa Audi nigdy nie twierdziła, że jej pierwsze kilometry w Formule 1 będą bezbłędne i niezawodne, a po pierwszych jazdach pod Barceloną pozostaje jej długa lista rzeczy do poprawy.
Odbywające się za zamkniętymi drzwiami testy na torze pod Barceloną stanowiły ukłon w stronę zespołów, które na sezon 2026 musiały przygotować zupełnie nowe bolidy zarówno od strony aerodynamicznej, jak i silnikowej.
Skala zmian była na tyle duża, że FIA postanowiła przyznać dodatkową turę testów dla wszystkich zespołów, aby te mogły przed oficjalnymi jazdami w Bahrajnie sprawdzić podstawowe systemy swoich bolidów.
Nie wszystkim udało się to w pełnie wykorzystać. Audi jako nowy producent silników pierwsze wyjechało na tor jeszcze przed testami na Circiut de Barcelona-Catalunya, aby przeprowadzić dzień filmowy. Już wtedy pojawiły się pewne wątpliwości co do niezawodności nowej konstrukcji R26. Zespół pokonał wtedy zaledwie 50 z 200 kilometrów na jakie pozwalały mu przepisy.
Problemy Audi bardzo szybko wyszły także już podczas samych testów. Gabriel Bortoleto, który wyjechał na tor pierwszego dnia rano, zatrzymał się na nim po 27 okrążeniach, gdy w jego maszynie pojawił się problem ze skrzynią biegów. Po dniu przerwy ekipa z Hinwil powróciła do testów w środę, a Nico Hulkenbreg zatrzymał się na torze po zaledwie 5 kółkach. Tym razem winnym okazał się układ hydrauliczny bolidu.
Na szczęście dla niemieckiego składu był to najgorszy punkt jego przygotowań, jak do tej pory. Jeszcze po południu w środę udało się powrócić na tor i pokonać przyzwoitą liczbę kilometrów przed zakończeniem sesji.
W piątek, ostatniego dnia, po kolejnym dniu przerwy ponownie powróciły problemy ze skrzynią biegów, które kosztowały ekipę trochę czasu. Ostatecznie jednak obu kierowcom udało się wtedy pokonać 145 okrążeń, co stanowiło lwią część całego zeszłotygodniowego przebiegu zespołu, który zatrzymał się na 240 kółkach.
"To był z pewnością jeden z naszych lepszych dni, a może nawet najlepszy dzień w tym tygodniu" tłumaczył po sesji Nico Hulkenberg. "Ponad 140 okrążeń, solidny przebieg dla bolidu i wszystkich jego podzespołów. A z punktu widzenia jednostki napędowej to dla nas bardzo ważne, żeby osiągać taki poziom przebiegu."
Pozytywne zakończenie testów daje Audi światełko nadziei na to, że jego projekt zmierza we właściwym kierunku. Jego szef, Mattia Binotto, przyznaje jednak, że jego ludzie mają teraz długą listę rzeczy do poprawy.
"To ogrom pracy dla całego zespołu - dużo pracy dla kierowców, dla inżynierów pracujących w fabryce, którzy rozwiązują wszystkie problemy: projektowe, operacyjne, cokolwiek, co zauważyliśmy" mówił.
"Dlatego dla nas oznacza to naprawdę dokładne przeanalizowanie wszystkiego, dosłownie wszystkiego. Wszystkie detale muszą być dopilnowane i poprawione, więc mamy bardzo długą listę. Bardzo, bardzo długą listę. Nigdy nie widziałem tak długiej listy. Ale myślę, że to świetne, bo zespół jest naprawdę zaangażowany, chętny do poprawy i chce przyjechać do Bahrajnu w znacznie lepszej formie."
Audi jako nowy producent silnika, który po raz pierwszy przyjechał z nim na testy z zupelnie nowym podwoziem dobrze wiedziało, że czeka ich duże wyzwanie. W przypadku Niemców obecnie najważniejsze jest pokonywanie jak największych przebiegów, a nie zapatrywanie się na tabele z czasami.
Pierwsze testy pod Barceloną nie przebiegły w pełni sprawnie, ale ekipa wie przynajmniej z czego wynikają jej problemy i może wprowadzić poprawki przed oficjalną częścią testów, które rozpoczną się w Bahrajnie w połowie lutego.
"Wiemy, że jest przed nami jeszcze wiele do zbudowania i dużo do poprawy. Te trzy dni jazd były dla nas bardzo ważne" przekonywał Mattia Binotto.
"Myślę, że jak na etap, na którym obecnie jesteśmy w tej podróży, radzimy sobie całkiem dobrze. Niezawodność jest zawsze kluczowa, ale mieliśmy kilka problemów - drobnych, niedramatycznych - i sądzę, że również w tym obszarze jest sporo pozytywów pod kątem przyszłości."
Producent z Ingolstadt ma jeszcze jeden problem. Jego układ napędowy jest zamontowany w tylko jednym bolidzie. Podobnie z resztą jest w przypadku Hondy, która od zbliżającego się sezonu jest fabrycznym partnerem dla Astona Martina. Z tego powodu ich silniki nie mogą pokonywać tylu kilometrów co Mercedesa, czy Ferrari, które zaopatrują po kilka ekip w swoje jednostki.
Poniżej prezentujemy zestawienie przebiegów poszczególnych silników po pierwszych testach pod Barceloną.
| Producent | Liczba okrążeń | Przejechany dystans (km) |
|---|---|---|
| Mercedes | 1132 | 5271,72 |
| Ferrari | 989 | 4605,77 |
| Red Bull Powertrains | 622 | 2896,65 |
| Audi | 240 | 1117,68 |
| Honda | 65 | 302,71 |
© Audi


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się