Coulthard obwinia Mosleya
Były kierowca Formuły 1, David Coulthard wskazał Maxa Mosleya jako winnego temu, jak wyglądała pierwsza „procesja”- start sezonu 2010.„Mam nadzieję, że Max Mosley, dobrze się bawił oglądając ze swojej wieżyczki z kości słoniowej wyścig o GP Bahrajnu w niedzielę” – skwitował Coulthard w swojej kolumnie w gazecie „Telegraph”.
Brytyjczyk, któremu udało się w swojej karierze w F1 wygrać 13 GP dodał również, że fani Formuły 1 za obecną sytuację obarczają „ograniczenie obrotów do 18 000, standaryzację skrzyń biegów i silników” oraz tylko „jednego dostawcę opon”. David stwierdził, że wszystko to zostało przygwożdżone przez Moseleya i „zdaje się, że zrobił niewiele dla show, jeśli Bahrajn jest torem na którym mogą rozpoczynać się wyścigi”.
“Nie chcę dramatyzować, jestem pewien, że będą różne warunki podczas wyścigów- deszcz na Interlagos, powiedzmy że wyścig może przypominać klasyczny wyścig, na co mamy nadzieję. Ale prawdą jest, że to była procesja; raczej test niezawodności, niż wyścig” – dodał.
“Zespoły także muszą wziąć część odpowiedzialności na siebie. Zasada obowiązkowych 2 pit stopów była dyskutowana podczas zimy, ale część teamów uważała, że ich bolidy będą się lepiej spisywać na oponach niż inni i nie podpisali się pod tą zasadą.”
„To świetny przykład na to, że inżynierowie nie potrafią odłożyć swoich konkurencyjnych instynktów dla dobra wyższego. Miejmy nadzieję, że to się zmieni.”
"I zanim ludzie napiszą, że wspaniale, ze obaj kierowcy Lotusa ukończyli wyścig, zgadza się, ale czy nie powinniśmy oczekiwać od bolidu F1, żeby był zdolny do dojechania na metę?" powiedział Coulthard. "Z pewnością jest to minimalne wymaganie."
"Wspominając o tym, byłem pod wrażeniem zaangażowania nowych zespołów. Życzę im powodzenia w dążeniu do bycia poważnym rywalem. Teraz rozpoczyna się prawdziwe wyzwanie."
komentarze
1. re-reikorp
Polać mu! Ale 2 pitstopy to tylko doraźne rozwiązanie. Minimalna różnica, ale wprowadzić powinni natychmiastowo.
2. Smola
Nie nazywajcie Davida Brytyjczykiem, bo chłop z dumą nosi kilt! Bardzo podoba mi się wypowiedź Davida, który krótko,ale treściwie zaznaczył największe bolączki współczesnej F1. Chciałem napisać pod poprzednimi newsami swoją opinię na temat nudnej, ale mimo wszystko kochanej procesji w Bahrainie. Za ten stan F1 odpowiada FIA z jej byłym szefem. Ecclestone to pikuś w porównaniu do tego oszołoma.
Wydaje mi się, że poprawki muszą zostać naniesione tak czy owak, a zespoły w tej sprawie powinny przemawiać jednym głosem. Sprawa została tak mocno nagłośniona, że brak jakiejkolwiek reakcji na przełomie kilku wyścigów, będzie strzeleniem sobie przez Todt'a i Berniego w stopę.
3. Aragorn
Czemu w FIA nie ma ludzi kompetentnych, takich jak Coulthard, którzy wiedzą co powinno zostać zmienione, a co nie?
Jeśli chodzi o pit stopy to uważam, że powinni zmienić regulamin i zamiast obowiązku jazdy w wyścigu na oponach z kwalifikacji powinni nakazać pierwszej 10 jazdę na 2 pit stopy.
PS. Od kiedy mamy jednego dostawcę silników w F1?
4. del
Smola, Szkot to także Brytyjczyk, więc to określenie jest poprawne. Błędem byłoby nazwanie go Anglikiem.
5. domichalek
a może skróty na torach? byłoby dobre...
bernie myśli!
6. orinocoPL
Cos jest na rzeczy...
Acha! No i polac mu!
7. Musashi
@del: Jasne. A Czeczeńców poprawnie można nazwać Rosjanami albo Litwinów w czasach ZSRR Sowietami? Geez.
8. Jacko
Musashi, Szkocja należy do Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii, więc Szkoci są Brytyjczykami. Nie każdy Brytyjczyk jest Anglikiem (a każdy Anglik jest Brytyjczykiem ;)).
9. Aragorn
7. Musashi - Dokładnie jak napisał Jacko: mówienie o Szkotach, że są Brytyjczykami to tak jak mówienie o mieszkańcach np. Wielkopolski, że są Polakami. Wszystko jest jak najbardziej poprawnie i nikt nikogo nie obraża w ten sposób.
10. Musashi
Jasne. I zupełnie nie ma znaczenia, że Anglicy "zjednoczyli" Szkotów mieczem ;-) Ech co za czasy idą.. Jakby takich historycznie poprawnych było kiedyś więcej, to Polska byłaby jak teraz Czeczenia w Federacj Rosyjskiej lub ZSRR..
11. mobster
Bez Szkocji Wielka Brytania byłaby Małą Brytanią - a wystąpić z klubu Szkoci nie chcą bo musoeli bi ponownie starać się o wejście do UE! :-)
12. Jacko
Gdybyś trochę poczytał, to byś wiedział, że jest to poprawne nie tylko ze względu na przynależność do Zjednoczonego Królestwa, ale także ze względu na to, że zamieszkują wyspę Wielka Brytania. Mieszkańcy wyspy Brytania, to Brytyjczycy.
13. mobster
A wydawało mi się, że wyspa to Wyspy Brytyjskie (British Isles). :-)
14. re-reikorp
Zmundrzyjta. A jakby ktoś z Was nosił pejsy i jarmułkę to wciskałbym mu, że jest Polakiem? Otóż David nosi kilt, jest Szkotem;) Chociaż technicznie nie jest błędem nazwanie go Brytyjczykiem.
15. Jacko
Największą wyspą archipelagu Wysp Brytyjskich, jest Wielka Brytania...
16. Musashi
Jacko: sorry, ale z każdym rozwinięciem bardziej się kompromitujesz. Nie wiem gdzie Ty przeczytałeś o wyspie Brytania, ale ja bym już tego więcej nie czytał na Twoim miejscu ;-)
17. del
Usunięty
18. del
No już byście skończyli te rozkminy, nie macie co w domach robić? Tak mi się czasami wydaje ;) Kończąc ten temat. DC jest Szkotem i Brytyjczykiem, obie formy są prawdziwe merytorycznie i poprawne językowo. A dla zagorzałych wanów używania stwierdzenia, że to tylko i wyłącznie Szkot, to zapraszam na oficjalną stronę DC. Co tam widzimy? Nationality: British. Jak widać, on sam nie wypiera się bycia także Brytyjczykiem.
19. modafi
ja jestem zagorzalym wanem ale fina ;)
20. Manonfire
Pierwsza zasada F1 powinna brzmieć: "Żadnych zasad, jeśli chodzi o dobór opon, ilość pitstopów itp." Ograniczenia m o g ą dotyczyć mocy silników, by nie było sytuacji, że jeden zepół ma uturbioną v12, a inny czterocylindrowego diesla, za to z mocą 1200 hp. No i wszystkie muszą spełniać normy bezpieczeństwa, ustalone przez FIA czy inną organizację motosport. Pieniądze? Ograniczanie wydatków? Kogo to obchodzi. stare powiedzenie mówi "kto nie ma miedzi, ten w domu siedzi". Dyfuzory? Jeśli nie stwarzają REALNEGO niebezpieczeństwa dla innych użytkowników toru, to już jest tylko problem teamowych inżynierów, czy dadzą radę wymyślić coś lepszego. To ma być wyścig technologii i ludzi, które te technologie tworzą i tych, których ich używają. Wszelkie ograniczenia
nie mają sensu. I kolejna sprawa - konieczność przebudowy torów wyścigowych. Jeśli wszyscy narzekają, że na 90% torów właściwie nie da się wyprzedzać, to co to za zabawa? Pierwszy zakręt, mały karambol, ktoś ucieka z tego zamieszania i już po rybach, bo "wyprzedzać na tym torze się nie da". Ale może się po prostu nie znam...
21. Smola
Oj no, już nie ważne Moi Drodzy! :)
@14 - faktycznie, mniej więcej tak to działa. To konsensus wyciągamy - 2 pit stopy od zaraz?
22. Sadu1
2 pit stopy tez nic nie dadzą :/
trzeba przebudowac tory ktore dadza kierowcom wiecej miejsc do wyprzedzania.
ten artysta ktory aktualnie projektuje tory ( sorki ale nie pamietam nazwiska ) powinien zostac wyslany do jakiejs diecezji w celu odbycia szkolenia bo naprawde nasze procesje maja bardziej atrakcyjne trasy. gosc robi projekty tak zeby byly ladnea nie atrakcyjne dla nas i to jest moim skromnym zdaniem najwiekszy problem. co to zmienia czy na danym torze jezdzi sie w prawo czy w lewo albo czy w dzien czy w nocy. ja chce widziec wiecej wyprzedzen bo chyba o to w tym sporcie chodzi.
jak dla mnie wszystkie zespoly moga miec takie same silniki, opony, dyfuzory itd. mam to gleboko jak wygladaja ale jesli tor bedzie odpowiednio zaprojektowany to wtedy zacznie sie pojedynek kierowcow i ich umiejetnosci bo jak na razie to ogladamy tylko zmagania kretaczy ktorzy kminia co tu wstawic do bolidu zeby zyskac przewage a to sie mija z celem :(
w bahrajnie najatrakcyjnieszy byl moment walki pomiedzy kierowcami tego samego teamu juz nie pamietam ale to chyba byl sauber
w zeszlym sezonie tez bylo wiele takich przypadkow gdzie 2 kierowcow z jednego teamu miedzy soba walczylo.
i co? bolidy praktycznie te same osiagi te same i tylko roznica w ustawieniach + umiejetnosci kierowcow + miejsce do wyprzedzania.
nic wiecej nie potrzeba
23. abbex
od kilku ladnych lat grupa stetryczalych dziadow z mosleyem i berie na czele czyni wszystko aby zrobic formule mniej atrakcyjna. zmiany przepisow, nowe tory na ktorych nie da sie wyprzedzac itp. dzieje sie to wszystko pod pokrywka bezpieczenstwa i ekologii a jak wiadomo slyszac o tych dwoch rzeczach czlowiek od razu chwyta sie za portfel. i to (kasa) jest przyczyna ze formula bedzie coraz mniej atrakcujna. mlodemu pokoleniu wmawia sie ze to podnosi atrakcyjnosc i oni chyba w to wierza gdyz nie pamietaja jak wygladaja prawdziwe wyscigi. ew. zainteresowanych odsylam do indycar.
24. wisnia
a moze by tak,zaraz po q3 kazdy zespól musi ustalić z góry na którym okrązeniu bedzie zjezdzał na swój pierwszy PS(zmiana opon itp,oczywiście konkurencja nie miała by dostepu to tych danych)reszta PS to już wg danej strategii
25. matito
wg mnie nie jest źle dobrze im się jeździ i tak powinno być ale każdy ma własne zdanie na ten temat
26. Łuki
Przede wszystkim polać mu, a poza tym jak ktoś wyżej zauważył nie powinno być tak dużych ograniczeń. Oczywiście moc silnika, albo posunąć się można jeszcze dalej ograniczona V-max na przykład do 350km\h, a moc i rodzaj paliwa dowolny ustalić maksymalne i minimalne wymiary wymiary bolidu, minimalną wagę i jazda. Myślę że wtedy zaczęłoby się wyprzedzanie. Teraz prawie przy każdym GP słyszymy że "na tym torze nie da się wyprzedzać" i obojętnie czy to jakiś nudny tilkodrom czy świetne Silverstone. Problem jak za uwarzył DC tkwi w ograniczeniach
Skomentuj artykuł
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
Zarejestruj się już teraz