komentarze
  • 1. rfz
    • 2007-09-26 13:55:07
    • *.chello.pl

    będzie się działo

  • 2. walerus
    • 2007-09-26 14:06:55
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    i niech się zdarzy - dla mnie osobiście Mclaren pozostanie żywą legendą - oby tylko skład kierowców na 2008 był mniej konfliktowy....;-)

  • 3. robertkubica2
    • 2007-09-26 15:02:44
    • *.adsl.inetia.pl

    Panie Tomaszu, zawsze przyjemnie jest czytać atrykuł wykraczający poza kilkuzdaniowe, często bardzo subiektywne komentarze na tej stronie. Można by oczywiście dyskutować z wieloma Pańskimi stwierdzeniami czy chociażby rozszyfrowywać nie do końca zrozumiały dla mnie tytul artykułu. To może innym razem - natomiast teraz zdecydowany sprzeciw wobec niefortunnego porównania Alonso do Schumachera. Alonso nigdy nie będzie "godnym następcą Schumachera" - bo: 1) jest inny jako człowiek niż MS 2) jest wartościowym kierowcą bez porównań do MS 3) sam tworzy nową,inną niż MS historię F1 ,4) wg wielu fachowców od F1, porównywanie Alonso do MS przynosi ujmę temu pierwszemu,
    Pański skrót myślowy to nic nie znacząca kalka słowna, której (wierzę) użył Pan nie do końca świadomie - pozdrawiam

  • 4. Kazik
    • 2007-09-26 16:08:14
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Porównywanie Alonso z Schumacherem jest być może nieco niefortunne ale samo streszczenie ostatnich wydarzeń w F1 i aktualnej sytuacji oceniam pozytywnie w tym artykule.Plusem dla autora jest również przypomnienie fanom jak znaczącą postacią w F1 jest Ron Dennis i jakiego rodzaju osiągnięcia zespołu Mc Laren należy wiązać z jego osobą.

  • 5. Nieaktywny
    • 2007-09-26 16:11:34
    • *.153.241.203

    Z przyjemnością przeczytałem artykuł i uważam, go za wyważony i rzeczowy. Jednak wielu kibiców F1 może mieć inne zdanie na sam werdykt FIA, który nakładając dość dotkliwą karę na zespół McLaren oszczędził kierowców tego zespołu. Znam oczywiście pogląd, że kierowca nie może odpowiadać za "machlojki" teamu, gdyż najczęściej nie ma o tym zielonego pojęcia. Jego zadaniem jest jak najszybciej dojechać do mety i zająć jak najlepsze miejsce. Ale czy tak jest ? Kierowca jak każdy członek teamu wg przepisów FIA podlega konsekwencjom błędów popełnianych przez zespół. Widzimy to przecież na każdym wyścigu. Jeśli w trakcie weekendu "pada" silnik kierowca jest karany przesunięciem na starcie, czyli ponosi konsekwencję nie zawsze ze swojej winy. Myślę , że dobrze ilustrującym odpowiedzialność kierowcy za działania całego zespołu (a nawet zdarzenia losowe, przez nikogo nie zawinione ) jest przypadek Roberta Kubicy, który został zdyskwalifikowany ( pozbawiony punktów ) za niedowagę samochodu na Węgrzech, spowodowaną rozładowaniem się gaśnicy, na którą On nie miał żadnego wpływu. Więc jak to jest, jak samochód w wyniku awarii jakiegoś elementu nie spełnia przepisów FIA to kierowca odpowiada dyskwalifikacją, a jak zespół odnosi nie kwestionowane korzyści w wyniku szpiegostwa przemysłowego ( za co team jest karany ), to kierowca jeżdżący takim samochodem nie powinien ponosić także konsekwencji ?? Może zostać Mistrzem Świata ??

  • 6. Kazik
    • 2007-09-26 16:28:38
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    To pytanie na końcu Twojego posta Tanis jeszcze długo będzie zaprzątało niejeden umysł. Wygłoszono już setki opinii i komentarzy na ten temat i dlatego ta właśnie sprawa rzuca cień na całą F1 a sezon 2007 niestety tak właśnie zostanie zapamiętany.

  • 7. walerus
    • 2007-09-26 16:29:59
    • *.klingspor.pl

    zgadzam się Tanis - i choć szczególnie trudno to przyznać - to Alonso tutaj śmierdzi i powinien zostać zbanowany w F1 a Hamilton zdyskwalifikowany w sezonie 2007.... którykolwiek z nich nie wygra - nie zrobi tego uczciwie.... z takiego mistrza to ja bym miał po prostu zgagę....

  • 8. bendyz
    • 2007-09-26 16:53:38
    • *.199.222.178

    O ile dobrze pamiętam to McLaren w latach osiemdziesiątych razem z Porsche( turbodoładowane silniki) zdobywał mistrzostwa a nie z Hondą.

  • 9. Kazik
    • 2007-09-26 17:15:35
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Z Hondą też (1988-1989).

  • 10. Marti
    • 2007-09-26 17:29:26
    • *.160.25.2

    Tanis, w 100% popieram Twoje zdanie. W zasadzie mnie wyprzedziłeś pisząc ten komentarz, więc nie bedę się powtarzała :-) Wypowiedziałam się już, że z tego właśnie powodu, który opisałeś, żaden z kierowców McLarena nie zasługuje na tytuł, jeszcze bardziej Alonso, który wiedział o całej aferze i wymieniał się mailami z innymi delikwentami. Alonso i Hamilton nie zostali ukarani TYLKO i WYŁĄCZNIE dlatego, że złożyli pisemne zeznania!! Mosley obiecał im, że gdy to uczynią, nie poniosą żadnych konsekwencji. Gdyby więc nałożono rówież karę na kierowców, to Mosley złamał by daną im obietnicę. Dlatego Alonso, w przeciwieństwie do Hamiltona, nie pojawił się w Paryżu na drugim przesłuchaniu (a powinien się pojawić). Wiedział bowiem, że nic mu nie grozi. Mosley przyznał, że kara dla zespołu jest za łagodna i gdyby nie złożył kierowcom wspomnianej obietnicy, to zagłosował by inaczej. Odnośnie artykułu, to można było napisać coś więcej nt. zaciętej walki Senna-Prost (podobna do obecnej sytuacji w McLaren'ie). I na pewno Alonso nie jest godnym następcą Schumachera. Owszem, Schumi miał swoje za uszami, jednak był lojalny wobec swoich pracodawców i współpracował z nimi jak należy, a nie dąsał się, kaprysił, marudził i pokazywał fochy jak egoistyczna primadonna Alonso. Hiszpan zachowuje się tak, jakby Formuła 1 nie była sportem zespołowym, tylko indywidualnym. Powinien był zostać np. tenisistą, gdyby mu nie wychodziło, to mógł by się dąsać tylko i wyłącznie na siebie. Ha! :-)

  • 11. Mati_f1
    • 2007-09-26 19:11:34
    • *.adsl.inetia.pl

    Nie wiem czemu się tak przyczepiliście tego "następcy Schumachera". Może dla Was to stwierdzenie jest jednoznacznym porównaniem cech, dokonań i stylu Michaela i Fernando, ale dla mnie oznacza tylko tyle, że po mistrzu niemcu teraz mamy mistrza hiszpana. Oczywiście, że obaj kierowcy się różnią, ale to nie zmienia faktu, że to Alonso jako jedyny potrafił w równej walce na torze po wielu latach pokonać wielokrotnego mistrza. W tym sensie Alonso to prawdziwy następca Schumachera.

  • 12. bigspider
    • 2007-09-26 19:48:41
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ja rozumiem słowo "następca" jako ten, który będzie regularnie i często stawał na podium jednocześnie wygrywając co jakiś czas mistrzostwo świata.

  • 13. milosz
    • 2007-09-26 21:55:07
    • *.smtvsat.pl

    Będzie jazda!!!!!tylko co z zimą??

  • 14. bigspider
    • 2007-09-26 21:57:39
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W zimę będzie nuda... ;(. No chyba że ktoś lubi skoki hehe

  • 15. walerus
    • 2007-09-27 09:19:47
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    testy w listopadzie są przecież i pierwsze prezentacje bolidów już w styczniu a w grudniu święta - więc jakoś przeleci....;-)

  • 16. Porky2
    • 2007-09-27 10:15:01
    • *.opera-mini.net

    oby:)

  • 17. inzPydlak
    • 2007-09-27 13:37:39
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Pozorując moją nabytą w wyniku wielu nieudanych eksperymentów i doświadczeń fizycznych nietykalność – nie mam tu oczywiście na myśli tej nietykalności, od której zależą tak naprawdę losy naszej planety, a wyłącznie o redukcyjną nietykalność o współczynniku asteroidalnym w wersji układu poprzecznego o wymiarach CP3 na 230 cm sześciennych w kuli azotowej modelu Kwindrylca-Pulpeta-Szajny – dochodzę do identycznych, co autor tego felietonu wniosków. Po pierwsze, o ile koncert życzeń i puszczanie modeli potraktujemy wyłącznie jako pretekst – powtarzam: tylko jako pretekst - do spotkań wszelkiej maści intruzów gromadzących się stadami w jarmarcznych wylęgarniach leni, o tyle każde samouwielbienie względem takiego czy innego operatora aut typu Honda czy Reno jawić się będzie jedynie jako nieudolna próba ręcznego sterowania tymi przekładniami, które w gruncie rzeczy decydują o życiu lub śmierci kierowcy! A są to w kolejności chronologicznej: a) smar do roweru b) woda sedesowa i ce) łzy bobra. I teraz dotykamy jądra problemu. O ile dla zwykłego kibica formuły 1 każde – podkreślam: każde – działanie sterującego bolidem na torze podczas tegorocznych grand priks okaże się interesujące i pobudzające do podobnych wyczynów na parkingach osiedlowych, tak informowanie o tym zwykłego pracownika sezonowego Cementowni „Hania” lub żony kolejarza-Emila, załamanego brakiem pociągu do tego co nie ucieka przed nim na drzewo, gdy ten z gwizdkiem i lizakiem wychodzi na swój conocny żer, może być wyłącznie postrzegane jako wynaturzenie natury globalnej o zabarwieniu cywilizacyjnym, a już na pewno nie jako ratowanie swojego bytu poprzez próbę wlania komuś barszczu za kołnierz czy żelatyny pod bluzkę kobiety-gumy!
    Przy takim nastawieniu nawet wyprzedzanie na torze formuły 1 może być nudne, a o stopniu oglądalności tego, co się tam dzieje mówić nie będzie można, no bo po co?
    Jeżeli jednak koncert życzeń i puszczanie modeli staną się naszą – do czego z całego serca namawiam – dziką obsesją uwodzącą nasze zmysły nie stworzone wszak do comiesięcznej wizyty na poczcie w celu zapłacenia za gaz, prąd, śmietanę i znaczki krajowe, wówczas wszystko co nas otacza, a szczególnie kiedy w przyjemny sposób pachnie to metanolem, gumą, żużlem, asfaltem i łajnem końskim stanie się właściwym eliksirem i zachętą do zamawiania kolejnych przebojów i puszczania coraz większych modeli.... Kto wie, może pewnego razu puszczany przez nas model samochodu wyścigowego przerośnie oryginalny pojazd i jego rozstaw kół wyniesie aż 6 metrów! Taki jeżdżący Lunochod byłby spełnieniem moich inżynierskich marzeń i zostałby natychmiast pokolorowany przez zastęp bywalców dni otwartych przedszkoli i pruskich koszar!

  • 18. grazz
    • 2007-09-27 13:59:58
    • Blokada
    • *.29.174.65

    "ale z drugiej strony dlaczego karać kierowców i winić ich za to, że jeżdżą "nielegalnym" bolidem" - ano mozna Panie Tomaszu.. stad obecnosc Alonso na przesluchaniach FIA..Dennis go nie preferuje .. wiec odpowiedzial na apel FIA w sprawie ew. dowodow dot sprawy w zamian za "nietykalnosc"..wymieniali sie uwagami na temat konstrukcji bolidu Ferrari , razem z De La Rosa i Mikiem Couglanem.. i to byl wlasnie DOWOD (SMS , MAILE) , ktory zdecydowal o ukaraniu MCLarena.. informacje poufne pochodzace z Ferrari , zataczaly znacznie wiekszy "obieg" w teamie niz oswiadczyl uprzednio Dennis ..co do samego Alonso.. desperacko chcial zdobyc przewage i zupelnie nie fair .. nie w walce .. powiem jedno .. nie cierpie szczurkow.. a tu sie chlopak "szczurostwem" wykazal.. dlatego na swoj uzytek do MS go porownywal nie bede , choc jak ktos napisal MS "tez mial za uszami" - to nie ten kaliber "zbrodni" , kiedy jezdzi sie bez pardonowo a kiedy kombinuje za plecami .. pozdrawiam

  • 19. Mati_f1
    • 2007-09-27 14:58:12
    • *.adsl.inetia.pl

    Panie inzPydlak jedno pytanie: co pan palisz i gdzie to rośnie? Po jednokrotnym przeczytaniu tego posta prawie nic nie zrozumiałem więc jeśli ktoś mógłby być tak miły i wyjaśnić(najlepiej w punktach) o co chodzi bo drugi raz mi sie nie chce czytać.

  • 20. Kazik
    • 2007-09-27 15:21:53
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Mati_f1-to taki styl wypowiedzi inżyniera Pydlaka.Przeczytaj inne komentarze do felietonów na naszej stronie...i zrozumiesz.

  • 21. Kazik
    • 2007-09-27 15:29:53
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    P.S. inne komentarze inżyniera ,oczywiście.

  • 22. walerus
    • 2007-09-27 16:22:45
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    inż jest z PISu - nie ma innego wytłumaczenia....;-) a mistrzem będzie dobrykierowca - choć może nie najlepszy.....;-)

  • 23. Marti
    • 2007-09-27 17:35:45
    • *.160.25.2

    @ Mati_f1 (2007-09-26 19:11:34) - zgadzam się, że wyrażenie "następca Schumachera" można zrozumieć w różny sposób. W tym kontekście, który wyjaśniłeś, można powiedzieć, że jest jego "następcą", chociaż w tym przypadku bardziej w/g mnie pasuje określenie "następny po Schumacherze" :-). W końcu sam Schumi przyznał, że zakończył karierę, gdyż pojawił się kierowca, który był w stanie go pokonać.

  • 24. reikorp
    • 2007-09-27 20:00:31
    • *.gprspla.plusgsm.pl

    Brawo Panie Inżynierze!!! Nic dodać, nic ująć:D

  • 25. golakr
    • 2007-09-28 12:37:48
    • *.adsl.inetia.pl

    Cały ten "felieton" pokazuje jedynie to, że w dzisiejszych czasach wszyscy chcą pisać i wtykać innym swoje widzimisię. Jedyne co po przeczytaniu można stwierdzić to kompletny brak wiedzy na temat afery, wyroku, konsekwencji, dowodów w sprawie. Onetowska populistyczna propaganda!!!

  • 26. paletki
    • 2007-09-28 12:53:50
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Ty golakr jesteś z LPR albo z Samoobrony. No to konkretnie napisz gdzie są błędy w tym tekście?Propagande ty siejesz. pozdrawiam autora i bardziej rozgarniętych od golakr-a. Tytuł tego artykułu trochę dziwny ale chyba ma intrygować.

  • 27. golakr
    • 2007-09-28 16:19:49
    • *.adsl.inetia.pl

    Tyy bardziej rozgarnięty i inni bardziej rozgarnięci używający stwierdzenia "nielegalny bolid", nie masz zielonego pojęcia ani o autorze, Samoobronie i LPR ani o F1. I tytuł nie jest dziwny, jest zły. Skoro sama teza jest błędna nie ma co dyskutować o dowodach.

  • 28. paletki
    • 2007-09-28 21:26:26
    • *.gprsbal.plusgsm.pl

    golakr: przeczytałeś opinie Jamesa Allena w sprawie legalności bolidu McLaren i świrujesz znawcę. Czy ty wszystkich uwazasz za debili? pojęcie nielagalności bolidu dotyczy nielegalności całego procederu szpiegowstwa przemysłowego jakiego dopuścił się McLaren.To,że czytasz artykuły nie znacy,ze sie znasz na F1. Bardzo łatwo jest krytykować anonimowo i kręcić nosem ale to bardzo tania zagrywka. Skąd u Ciebie takie zacietrzewienie? Jakieś niespełnione ambicje? kompleksy? Zbastuj kolego mniej rozgarnięty.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo