DO
GP Miasta Meksyk
30.10 - 01.11
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP USA
-
Antonelli wygrał GP USA, ale nie przypieczętował tytułu
-
Verstappen narzeka na problemy z ogumieniem
-
Podwójne podium było w zasięgu Ferrari
-
W McLarenie brakowało tempa do walki o podium
-
Bearman nie zgadza się z karą: moim zdaniem był to zwykły incydent wyścigowy
-
Albon: wciąż brakuje nam tempa
-
Kierowca Audi po raz 10. w tym sezonie zajął 11. miejsce w wyścigu
-
Antonelli wyprzedził Russella w liczbie zwycięstw w F1
-
Alpine przełamało bezpunktową passę
-
Cadillac zamyka stawkę, ale Perez już myśli o wizycie w Meksyku
-
Alonso tym razem nie wykorzystał dobrej pozycji startowej
-
Oba bolidy w Q3 i strategiczna zagrywka Racing Bulls

Ostatnia aktywność
10.03.2008 13:17
0
Widzę, że większość fanów jest za pozostrawieniem nocnych godzin rozgrywania GP Australii. Jasna rzecz dla prawdziwych kibiców, ale...rzeczywistość jest taka, że wielkim sportem rządzą wielkie pieniądze sponsorów. Transmisja musi mieć jak największą oglądalność i nie bierze się tu pod uwagę tylko prawdziwych fanów, ale jak największą liczbę odbiorców - grupę docelową, Dopiero wtedy transmisja ma dla nich dużą wartość medialną, za co słono płacą. Dlatego są dążenia do rozgrywania wyścigów o takiej porze, kiedy max ludzi je obejrzy w Europie. Sad but true.
Przejdź do wpisu Ecclestone: GP Australii w nocy, albo wcale