DO
GP Chin
13.03 - 15.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Australii
-
Ferrari postraszyło, ale to Mercedes sięgnął po dublet na otwarcie nowej ery regulacyjnej F1!
-
Audi zdobyło punkty już w swoim debiutanckim starcie
-
Lindblad wywalczył punkty w debiucie
-
Verstappen przebił się o 14 pozycji w wyścigu
-
Cadillac zadebiutował w Grand Prix: teraz musimy skupić się na poprawie osiągów
-
Atomowy start i podium dla Leclerca w pierwszym wyścigu sezonu
-
Mercedes czekał na to 470 dni
-
Norris: 5. pozycja to dobry wynik
-
Gasly otworzył konto punktowe Alpine
-
Haas otarł się o podwójne punkty
-
W Astonie cudów nie było, choć przez moment Alonso jechał w pierwszej dziesiątce
-
Albon: jesteśmy trochę na ziemi niczyjej

Ostatnia aktywność
10.03.2008 13:17
0
Widzę, że większość fanów jest za pozostrawieniem nocnych godzin rozgrywania GP Australii. Jasna rzecz dla prawdziwych kibiców, ale...rzeczywistość jest taka, że wielkim sportem rządzą wielkie pieniądze sponsorów. Transmisja musi mieć jak największą oglądalność i nie bierze się tu pod uwagę tylko prawdziwych fanów, ale jak największą liczbę odbiorców - grupę docelową, Dopiero wtedy transmisja ma dla nich dużą wartość medialną, za co słono płacą. Dlatego są dążenia do rozgrywania wyścigów o takiej porze, kiedy max ludzi je obejrzy w Europie. Sad but true.
Przejdź do wpisu Ecclestone: GP Australii w nocy, albo wcale