W sobotni poranek ekipa Haasa ogłosiła, że Ryo Hirakawa zastąpi Estebana Ocona podczas pozostałej części weekendu wyścigowego w Meksyku.
32-letni zawodnik będzie więc miał szansę poprowadzić bolid VF-26 podczas trzeciego treningu, kwalifikacji oraz niedzielnego wyścigu, podczas którego oficjalnie zadebiutuje w Formule 1.
Ekipa Haasa w lakonicznym komunikacie prasowym nie zdradziła przyczyny takiej decyzji, ale potwierdziła już, że nie jest to kwestia nagłej choroby Ocona.
Ryo Hirakawa w ten weekend ma już na swoim koncie występ w barwach Haasa. W pierwszym treningu realizował bowiem dla amerykańskiego zespołu regulaminowy wymóg przeznaczenia treningu dla "młodego" zawodnika.
Piątkową sesję zakończył na 15. miejscu, z czasem 1:19.982.
32-letni już kierowca dołączył jako rezerwowy Haasa w 2025 roku, wcześniej piastując podobne role w McLarenie i Alpine. Jego związek z Haasem mocno łączy się z współpracą technologiczną amerykańskiej ekipy z Toyota Gazoo Racing.
Hirakawa jest czołowym kierowcą Toyoty w długodystansowych mistrzostwach świata WEC, gdzie w 2022 roku wygrał słynny 24-godzinny wyścig Le Mans, a w latach 2022 i 2023 sięgał po tytuł mistrzowski tej serii.
Piątkowy trening w barwach Haasa stanowił dla niego trzecią taką możliwość w tym roku. W poprzednim sezonie udało mu się czterokrotnie wystąpić w sesjach treningowych.
Jeżeli Hirakawa zdoła wystartować w niedzielnym wyścigu będzie to drugi najstarszy debiutant Formuły 1 w XXI wieku. Starszy ja Japończyka był jedynie Andre Lotterer, który debiutował w barwach Caterhama podczas GP Belgii w 2014 roku.
© Haas


31.10.2026 16:25
1
0
...?
31.10.2026 18:00
0
3
Japończycy to cieniasy
31.10.2026 19:43
3
0
Bardzo dobra wiadomość . Ocon mógłby juz zakończyć występy w F1 jeszcze przed końcem sezonu.
A Hirakawa to bardzo solidny zawodnik. W długodystansowych daje sobie rade bardzo dobrze. Ciekawe czy bedzie w stanie to przełożyć na F1
31.10.2026 21:27
3
0
To nie przypadek, że nikt go nie chce, nikt się za nim nie wstawia i każdy ma go dość, ale tutaj musiał chyba już grubo wszystkich wcoorwić, bo gdy w Alpine wywalili go 1 wyścig przed końcem sezonu to tu wychodzi na to, że aż 5 wyścigów przed końcem go już pożegnają. Sam się w ogóle dziwię, że go zatrudnili w tym Haasie. Gdzie by nie poszedł to wszędzie spalił mosty.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się