WIADOMOŚCI

Dlaczego Haas ciągle nie potwierdził umowy z Bearmanem na sezon 2027?
Dlaczego Haas ciągle nie potwierdził umowy z Bearmanem na sezon 2027? © Haas

Kwestia ciągłego braku potwierdzenia dalszej współpracy z brytyjskim zawodnikiem wywołuje spore niezrozumienie w padoku F1. Media dotarły do prawdopodobnych powodów stojących za tym stanem rzeczy.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Po tym, jak Haas oficjalnie potwierdził zatrudnienie Rafaela Camary na sezon 2027, wydawało się, że ogłoszenie dalszej współpracy z Oliverem Bearmanem będzie tylko formalnością. Tymczasem "oficjalki" jak nie było, tak nie ma, co zaczęło mocno zastanawiać środowisko F1.

Szybko okazało się, że sytuacja pozostaje nieco bardziej złożona niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. A to dlatego, że Brytyjczyk pozostaje podopiecznym Ferrari, które opłaca jego starty w barwach ekipy z Kannapolis. Z tego powodu ma być głównym kandydatem do etatowej jazdy w Scuderii, gdy tylko zwolni się w niej miejsce.

Sęk w tym, że nie wiadomo, czy dojdzie do tego w 2028 roku i to właśnie na tym polu mają toczyć się dyskusje między przedstawicielami kierowcy a włoskimi działaczami. Według AutoRacer, jeżeli Bearman nie trafi do Ferrari właśnie na sezon 2028, to jego umowa zakończy się i stanie się wolnym agentem.

Wiadomo natomiast, że w tym kontekście wszystko będzie zależeć od przyszłorocznej decyzji Lewisa Hamiltona (Charles Leclerc ma ważną umowę na kilka lat). W Austin Bearman zarzekał się, że chciałby reprezentować Scuderię, aczkolwiek już wcześniej niektóre media łączyły go np. z Red Bullem:

"Jesteśmy pewni co do kontynuowania tej współpracy. Ewentualne kwestie sporne pozostają poza moją kontrolą i dotyczą bardziej kwestii kontraktowych. Pozostawiam to mojemu kierownictwu i oczywiście Ferrari", powiedział 21-latek, cytowany przez The Race.
"Jestem zadowolony z bycia w F1, ale oczywiście w długoterminowej perspektywie czuję się gotowy do walki o podia i w czołówce. Jeśli chodzi o zespoły ze środka stawki, to właśnie Haas jest ekipą, w której chcę być w przyszłości. Czuję jednak, że zapracowałem na szansę, aby rozglądać się za miejscem w topowych czterech zespołach, a zważywszy na moją relację z Ferrari, to mój ostateczny cel."

Inny ciekawy wątek, który zaczął przewijać się w przestrzeni medialnej w związku z ciągłym brakiem potwierdzenia umowy Bearmana w Haasie, odnosi się do pensji. Brytyjczyk ma bowiem żądać wysokiej gaży, co jest dość zrozumiałe, biorąc pod uwagę aktualną sytuację na rynku transferowym F1.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.