WIADOMOŚCI

Towriss przyznał, że zwolnienie Lowdona było planowane od kilku miesięcy
Towriss przyznał, że zwolnienie Lowdona było planowane od kilku miesięcy © Cadillac

Dyrektor generalny amerykańskiego zespołu uchylił rąbka tajemnicy nt. zaskakującej zmiany szefa w swoich szeregach. Jak się okazało, zwolnienie Graeme'a Lowdona było planowane od kilku miesięcy.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Cadillac w zaskakujący sposób urozmaicił wakacyjną przerwę kibicom F1. W środę ogłosił niespodziewaną zmianę szefa zespołu. Ekipa rozstała się z Graemem Lowdonem, który przygotowywał ją do premierowego sezonu w królowej motorsportu, a w jego buty wszedł Marcin Budkowski.

Chociaż komunikat prasowy w żaden sposób nie odnosił się do sposobu zakończenia współpracy z brytyjskim działacz, przewijały się doniesienia, że miało charakter planowy. W czasie specjalnej sesji medialnej Dan Towriss ustosunkował się do tego wątku, nie ukrywając, że to on podjął decyzję o zwolnieniu Lowdona:

"To była moja decyzja i nie była to wspólna decyzja. W rzeczywistości ten proces rozpoczął się kilka miesięcy temu i dotyczył tego, jak ma wyglądać kolejny etap rozwoju Cadillaca. Jaki będzie właściwy na to moment? Jak może to wyglądać? Jakie są możliwości wszystkich osób w zespole", powiedział Amerykanin, cytowany przez PlanetF1.
"Byliśmy też zachwyceni rozmową z Marcinem i tym, jak ta relacja ewoluowała. Z Graemem rozmawiałem rano i z tej perspektywa ta rozmowa odbyła się naprawdę niedawno. Nie ma jednak łatwej ścieżki na dokonanie takiej zmiany w F1. Wyobrażacie sobie to, że Marcin zwiedza całą fabrykę, a my w tym czasie prowadzimy te rozmowy?"
"W takim wypadku to wszystko staje się destabilizujące, w związku z czym należy szanować zakres kompetencji danego kierownictwa. To komplikuje cały proces decyzyjny odnośnie harmonogramu, sposobu i tych innych rzeczy. Przez to wydaje się to bardziej niespodziewane niż tak naprawdę jest w tym przypadku. Taka jest jednak natura F1 i w taki sposób musiało się to potoczyć."

CEO Cadillaca jasno zaznaczył, że Lowdon miał świadomość możliwego rozstania:

"Graeme i ja rozmawialiśmy o tym, że w pewnym momencie dojdzie do zmiany. To była moja decyzja i mieliśmy bardzo wąskie okno możliwości. Bazując na tym, co budujemy i możliwości stworzenia czegoś nowego oraz innowacyjnego, nie chciałem budować czegoś, co już mieliśmy, a raczej próbować to ulepszyć."
"Timimg tej zmiany okazał się szybszy niż się spodziewano. Na pewno nie chodzi o wyniki i problemy nowicjusza z ostatnich tygodni. Chodzi po prostu o jasną wizję tego, co tworzymy pod kątem przyszłości, tempo postępów i pewność co do spełniania ambicji właścicieli. Niesprawiedliwe byłoby też twierdzenie, że był tu tylko na okresie przejściowym."
"Chodzi zwyczajnie o to, jak to wszystko ewoluowało. Dyskusje te były prowadzone między mną a Graemem i dotyczyły tego, gdzie te rzeczy się zgadzały, a gdzie nie. Mam ogromny szacunek do Graeme'a i wiele wspólnie przeszliśmy. To nie był okres przejściowy ani dla niego, ani dla mnie."
"To przecież prawie 4 lata planowania, budowania i dopinania wszystkich kwestii. Zważywszy na wszystkie okoliczności panujące w tym sporcie i zespole, nadszedł na to właściwy moment i zrobienie kroku naprzód. Zawsze gdy dokonuje się takich zmian w F1, wiadomo, jak bardzo trudno utrzymać to w tajemnicy. Tutaj jednak nie było potężnej liczby przecieków, więc to się udało."

54-latek wyjaśnił również, dlaczego Cadillaca postawił akurat na Budkowskiego. Nie ukrywał, że zespołowi zależało na zwerbowaniu - wzorem innych ekip - technicznego szefa. Tymczasem Polak działał na tym polu w Ferrari, McLarenie czy FIA:

"To nie był konkretny harmonogram. To było bardziej coś w rodzaju wyczekiwania. W kontekście przyszłości bardziej chodziło jednak o model z bardzo silnym technicznym szefem zespołu, a patrząc na doświadczenie Marcina i co osiągnął w F1, to z pewnością spełniał te kryteria."
"To w połączeniu z bardzo mocnym szefostwem jest ważne w kontekście wyznaczenia kierunku dla zwycięskiego nastawienia, mając na uwadze do rozegrania na torze 24 wyścigi czy tyle, ile ich przejedziemy w tym sezonie. Rozciąga się to po całą organizację, począwszy od garażu do fabryki i tworzenia tych fundamentów."
"Czas, który Marcin spędził poza F1, daje mu perspektywę spojrzenia na to, jak rozwinęła się F1. Trzeba spojrzeć na zasoby General Motors oraz TWG i zastanowić się, jak może wyglądać wizja przyszłości tego zespołu. Dotyczy to też roli sztucznej inteligencji i podobnych tego typu rzeczy."
"Na razie w zasadzie musnęliśmy tylko powierzchnię narzędzi, które GM może zaoferować F1 poprzez Cadillaca. Naprawdę jest jeszcze wiele do zrobienia. Połączenie i wykorzystanie tych zmian zaprowadzi nas na nową ścieżkę rozwoju, byśmy mogli budować dalej tę organizację w długoterminowej perspektywie."

Towriss jako potencjalne obszary do poprawy przed sezonem 2027 wskazał też komunikację wewnątrz zespołu i nie tylko. Warto przy tym zaznaczyć, że po rozstaniu z Lowdonem z funkcji szefa ds. komunikacji zrezygnowała Lucy Genon. Tymczasowo przejął ją były pracownik Astona Martina, Adrian Atkinson:

"Mamy również dodatkowe ulepszenia, które rozważamy wprowadzić na tor. Nie powinno to nas jednak odciągać od priorytetów na sezon 2027. Duża część prac związanych z procesami i organizacją w fabryce również pozostanie naszym celem w drugiej połowie 2026 roku. Następnie, wraz ze zmianami w kierownictwie i dalszym rozwojem tego zespołu, wszystko będzie koncentrować się na kulturze."
"Mam na myśli komunikację i przywództwo. To odpowiedzialność. Wszystkie te kwestie stwarzają możliwość połączenia ich w całość i podniesienia poprzeczki w pozostałej części sezonu 2026. Mamy nadzieję, że będzie to dla nas prawdziwa trampolina przed wejściem w sezon 2027."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.