Czterokrotny mistrz świata w bardzo przychylnych słowach wypowiedział się nt. kierowcy Astona Martina. Holender jasno podkreślił, że Hiszpan zasługuje na miejsce w czołowej piątce stawki.
Temat gruntownych poprawek bolidu Astona Martina nie znika od początku weekendu wyścigowego na Węgrzech. Nie sposób tego wątku łączyć z przyszłością Fernando Alonso, która z racji jego zaawansowanego wieku stoi pod znakiem zapytania, a do tego dochodzą plotki o przenosinach do innej ekipy, jeśli drużyna z Silverstone nie poprawi się wystarczająco.
Na Hungaroringu 44-latek bez ogródek przyznał jednak, że ma ważną umowę na sezon 2027, sugerując, że to, czy pozostanie w F1, zależy bardziej od tego, jak zmieni się rywalizacja w ramach aktualnej ery regulacyjnej, a nie od formy Astona. W ciekawy sposób skomentował to inny krytyk tych regulacji, Max Verstappen:
"W pełni z nim się zgadzam, bo tego nie oczekuje się. Oczywiście Fernando ma 44 lata, więc prawdopodobnie łatwiej mu ogłosić, że odchodzi, tym bardziej że raz już zakończył karierę. Chciałbym oglądać Fernando w wyścigach do 60. roku życia, ale raczej nierealne jest to w kontekście F1", powiedział as Red Bulla, cytowany przez Motorsport.
Holender, który realnie grozi odejściem z królowej motorsportu z powodu nieprzychylnych dla niego przepisów, wyjaśnił też, dlaczego jego sytuacja różni się od tej Alonso:
"Mam 28 lat, więc wygląda to nieco inaczej. Oczywiście mogę zawsze powiedzieć, że kończę z tym i nie ma z tym problemu, aczkolwiek uwielbiam się ścigać. Próbuję zwyczajnie dostosować się do tego, co mamy, chociaż nie jest to coś, co mi się podoba."
Na koniec Verstappen nie omieszkał docenić umiejętności Alonso, który według niego zasługuje na miejsce w czołowej piątce stawki. Nie był to zresztą pierwszy raz, kiedy Holender docenił tak publicznie hiszpańskiego kolegę z toru:
"Dla prawdziwego zapaleńca wyścigowego to naprawdę trudna sytuacja, gdy nie podobają się przepisy, a w dodatku nie posiada się konkurencyjnego sprzętu. To trudna kwestia, gdyż Fernando nie zasługuje oczywiście na plasowanie się na 21. miejscu. Fernando zasługuje co najmniej na miejsce w topowej piątce."
© Red Bull


26.07.2026 11:11
0
4
Alonso nie zagraża Maxowi więc może mu słodzić i klepać go po plecach nawet jeśli to kompletny absurd. Gdyby rywalizowali o mistrzostwo gadka byłaby zupełnie inna
26.07.2026 11:15 zmodyfikowany
0
@EnderWiggin Nie zgadzam się, Alonso to nie Vettel żeby zagrozić Maxowi, przypadku Rosberga oraz Alonso ma szacunek do Verstappena.
26.07.2026 13:06
1
0
@EnderWiggin Hamilton i Vettel też rywalizowali ze sobą przez wiele lat, ale się bardzo lubią. Bronili także siebie nawzajem gdy różni dziennikarze atakowali któregokolwiek z nich. Alonso i Verstappen się lubią, to normalne. Każdy z nich jest pod wrażeniem umiejętności drugiego. Przy Alonso to nic dziwnego, że w takim wieku nadal potrafi się ścigać na wysokim poziomie, nawet jak jeździ taczką.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się