Kimi Antonelli odniósł zwycięstwo w GP Hiszpanii po tym, jak szczęście uśmiechnęło się do niego w postaci wirtualnego samochodu bezpieczeństwa - ta sama neutralizacja pokrzyżowała natomiast plany Russella, który rozpoczął wyścig na twardej mieszance.
Kimi Antonelli, P1
"Wspaniale było dziś sięgnąć po zwycięstwo, ale wiemy, że mieliśmy trochę szczęścia z momentem ogłoszenia wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. Lando kontrolował sytuację na czele, ale zdołaliśmy zjechać do alei serwisowej dokładnie wtedy, gdy wprowadzono VSC, wykonać "tani" pit stop po twarde opony, objąć faktyczne prowadzenie i dojechać na nim do mety. Z tego względu prawdopodobnie nie zasłużyliśmy na wygraną, ale oczywiście bierzemy ten wynik."
"Możemy być również zadowoleni z naszego dzisiejszego tempa. Wiemy, że wciąż odstajemy od innych zespołów pod względem wprowadzania poprawek, a mimo to zdołaliśmy wygrać dwa ostatnie wyścigi na diametralnie różnych torach. To napawa optymizmem w kontekście dalszej części sezonu; mamy dobrą pozycję w mistrzostwach, ale zdajemy sobie sprawę, że przed nami wciąż bardzo długa droga."
George Russell, P5
"Bez względu na to, co zrobilibyśmy dzisiaj ze strategią i tak skończylibyśmy na 5. miejscu. Wirtualny samochód bezpieczeństwa pojawił się w najgorszym możliwym momencie dla wszystkich, którzy tak jak ja startowali na twardych oponach i w najlepszym dla tych, którzy ruszali na pośrednich. Niestety takie bywają wyścigi, ale to też poniekąd podsumowanie mojego całego dotychczasowego sezonu! Wyprzedzanie było dziś niezwykle trudne, ale ogólnie jazda po Madringu w ten weekend sprawiła mi sporo frajdy."
"Czeka nas intensywna końcówka sezonu. Nie mogę się doczekać powrotu do fabryki, pracy z zespołem i przygotowań do pierwszego z trzech wyścigów rozgrywanych tydzień po tygodniu. Moje dzisiejsze tempo, zwłaszcza na twardej mieszance, było dobre, więc możemy z optymizmem udać się do Baku."
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się