Ekipa Williamsa pracuje nad odtworzeniem sztuczki Mercedesa związanej z ominięciem ograniczenia mocy podczas kwalifikacji w końcówce okrążenia.
Sztuczka pierwotnie była stosowana w zupełnie inny sposób na początku sezonu przez ekipy Mercedesa i Red Bulla, które na okrążeniu wyjazdowym wyłączały system MGU-K na 60 sekund przed rozpoczęciem szybkiego okrążenia.
FIA uznała jednak takie działania za niebezpieczne i po GP Japonii zakazała stosowania takiego zabiegu, aby ominąć ograniczenie mocy w końcówce okrążenia podczas czasówki.
Gdy wydawało się, że zespoły posłały w niepamięć sprytne ominięcie systemu, niedawno Mercedes znalazł kolejną "lukę" w przepisach pozwalającą osiągnąć ten sam efekt.
Tym razem kierowcy chcąc ominąć system muszą tuż przed metą całkowicie zdjąć nogę z gazu.
Ekipa McLarena już wcześniej przyznawała, że działania Mercedesa w tym obszarze ją zaskoczyły, a w Belgi James Vowles z Williamsa twierdzi, że jego zespół usilnie próbuje odtworzyć to co robi fabryczny zespół.
Zapytany, czy Williams również może wykorzystać rozwiązanie Mercedesa, Vowles wyjaśnił w rozmowie ze Sky F1:
"To, co oni robią, polega w zasadzie na oszukiwaniu systemu w taki sposób, aby umożliwić bardziej efektywne wykorzystanie energii w odpowiednim momencie, a kompromisem jest konieczność odpuszczania gazu."
"To jest nasza najlepsza interpretacja tego rozwiązania. Chociaż jesteśmy klientem Mercedesa, nie oznacza to, że mamy dostęp do dokładnie tych samych rozwiązań, które oni posiadają."
"Dlatego w tle robimy wszystko, co możemy, aby dojść do podobnego sposobu zarządzania pracą jednostki napędowej."
© Williams


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się