Zgodnie z zapowiedziami, włoska ekipa w sprytny sposób wykorzystała swój drugi tegoroczny dzień filmowy z bolidem SF-26. Zorganizowała go na nowym torze w Madrycie.
O istocie takiego testu środowisko F1 dowiedziało się na początku tego tygodnia i oczywiście wywołało to wielkie poruszenie ze względu na możliwość sprawdzenia obiektu, który w kalendarzu zadebiutuje we wrześniu. Okazję do jego sprawdzenia w bolidzie jako pierwsi mieli Charles Leclerc i Lewis Hamilton, którzy wspólnie mogli pokonać 200 kilometrów.
Scuderia nie kryła się z udostępnieniem materiałów z tego sprawdzianu, publikując kilka zdjęć i filmów. Uchwycono m.in. przejazd Leclerca po długiej prostej czy pokonanie "jedynki" przez Hamiltona. Dla Ferrari był to drugi i ostatni dzień filmowy w tym roku, ponieważ wcześniej zorganizowało już taki event na Monzy.
© Ferrari


10.07.2026 16:03
0
Nie wiem co się dzieje w tym roku z Ferrari, po latach drwin i wystawiania się na publiczne pośmiewisko w końcu działają i myślą jak ekipa która faktycznie chce zdobyć tytuł. Oby tak dalej 😉
10.07.2026 18:17
0
Dziwne ze dzieje się to kiedy Hamilton zaczął tam jeździć. Przypadek czy ekipie brakowało lidera? Zobaczymy dalej
10.07.2026 19:08
1
0
Piszcie tak dalej i spalicie. Od Ferrari nie można niczego oczekiwać i wtedy potrafią zaskoczyć, a jak będziecie gdybać o tytule to będzie nieunikniona figa z makiem, jak zawsze.
11.07.2026 10:47
2
0
@Markok Dobrze że pisząc komentarze mamy tę MOC, która sprawia o wygrywaniu mistrzostw swiata. W piłce noznej tez sie to sprawdza? ;)
11.07.2026 18:54 zmodyfikowany
1
0
@axelmattSłuszne spostrzeżenie. Jeżeli Ferrari robi coś dobrze to należy ich pochwalić tak jak Red Bulla w drugiej połowie poprzedniego sezonu. Jako jedyni wygrali już 2 wyścigi oprócz Mercedesa naturalnie. I to 2 wyścigi z ostatnich 3. Lepiej napisać że grande strategia itp. ale decyzja żeby Lewisa ściągnąć na zmianę opon była jak najbardziej słuszna. Gdyby pozwolono się ścigać na ostatnim okrążeniu jak to było pierwotnie ustalone po pierwszych 3 zakrętach Gekon by został objechany a Ferrari miało by dublet. Ale co się odwlecze to nie uciecze
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się