WIADOMOŚCI

Rosberg i Villeneuve mówią o spadku wartości Piastriego
Rosberg i Villeneuve mówią o spadku wartości Piastriego © McLaren
Wartość rynkowa usług Oscara Piastriego w ostatnich miesiącach mocno spadła. Tak przynajmniej zgodnie twierdzą byli mistrzowie świata Nico Rosberg i Jacques Villeneuve.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Oscar Piastri po ubiegłorocznym zjeździe formy, który kosztował go mistrzostwa świata a nawet wicemistrzostwo musiał dobrze rozpocząć nowy sezon, ale nie do końca mu to wychodzi.

Australijczyk zaliczył kiepskie otwarcie sezonu od dwóch nieukończonych wyścigów w Australii i Chinach, po których sięgnął po podium w Japonii i Miami. Od tamtej pory nie może jednak powrócić na dobre do rywalizacji o miejsce w czołowej trójce.

W Kanadzie otrzymał od sędziów karę 10 sekund za kolizję z Alexem Albonem, a w Monako kolejne 5 sekund za, jak się później okazało, błędnie zmierzone przekroczenie prędkości w alei serwisowej w Monako.

Pod Barceloną weekend przebiegał mu bez większych przygód, ale za to ze sporą stratą do zespołowego kolegi, Lando Norrisa. Podczas gdy Brytyjczyk zdołał wywalczyć najniższy stopień podium, Piastri na metę wjechał na piątej pozycji, tracąc do niego aż 35 sekund.

"Ostatnio nie idzie mu zbyt dobrze" mówił Nico Rosberg w rozmowie ze Sky Sports. "Jego wartość rynkowa w ostatnich tygodniach i miesiącach trochę spadła. To trochę zaskakuje, bo w zeszłym roku przez cały czas prezentował poziom bardzo zbliżony do Lando Norrisa, a w tym roku Lando wyraźnie odskoczył."
"Przy tych nowych regulacjach i nowych bolidach Oscar nie czuje się jeszcze zbyt komfortowo. To trochę dziwne i naprawdę musi teraz nad tym popracować, bo zaczyna zostawać w tyle."

W podobnym tonie wypowiadał się inny były mistrz świata, który aktywnie komentuje wydarzenia z torów wyścigowych.

"Widzieliśmy ten trend już w zeszłym roku" mówił Jacques Villeneuve. "W połowie sezonu był na ustach całego padoku - wszyscy mówili, że świetnie zrobili, podpisując z nim kontrakt, bo pokazał klasę już w Formule 3 i Formule 2 - to było coś niesamowitego."
"A potem nastąpiło załamanie - jego forma spadła i do tej pory się nie odbudował. To naprawdę dziwne. I teraz już nikt o nim nie mówi. A mówimy o jakim czasie? Jakieś sześć miesięcy? Nawet mniej."
"To bardzo dziwne. Ale często mówimy: jesteś tak dobry, jak twój ostatni wyścig. Taka jest brutalna rzeczywistość tego sportu. Chyba że jesteś Lewisem Hamiltonem i wygrałeś tyle mistrzostw świata. Wtedy oczywiście masz już dorobek, na którym możesz się oprzeć. Ale poza tym wystarczą dwa, trzy słabe wyścigi i… dobrze, przechodzimy dalej."

Sam zainteresowany z kolei musi dementować spekulacje o transferze do Red Bulla. W ostatnim czasie Australijczyk jest bowiem łączony z tą ekipa na wypadek, gdyby miał z niej odejść Max Verstappen.

"To dla mnie nowość" mówił pytany niedawno o te doniesienia Piastri. "Oczywiście nie było żadnych rozmów ani niczego podobnego, ale to schlebiające. Tak naprawdę nie ma tu wiele więcej do powiedzenia."
"Mam nadzieję, że to potwierdza moją wartość jako kierowcy, a to zawsze miłe uczucie. Ale jestem bardzo zadowolony z tego, gdzie teraz jestem i mam ogromne zaufanie do tego zespołu, że będziemy w stanie wygrywać wyścigi, a w przyszłości - mam nadzieję - także mistrzostwa świata."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.