WIADOMOŚCI

Powrót Formuły 1 i pierwszy weekend sprinterski w Kanadzie
Powrót Formuły 1 i pierwszy weekend sprinterski w Kanadzie © Red Bull

Przerwa od wyścigów F1 kończy się na dobre, a królowa sportów motorowych wraca na tor w Montrealu, gdzie po raz pierwszy w historii weekend wyścigowy odbędzie się w formacie sprinterskim.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Informacje na temat toru

Circuit Gilles Villeneuve to jedyny w swoim rodzaju obiekt uliczny, wybudowany na wyspie Notre Dame w Montrealu. Tor składa się głównie z wolnych zakrętów i szykan, przez co istotne jest, aby zadbać o dobrą mechaniczną przyczepność auta. Warto zaznaczyć, że w Kanadzie kierowcy często agresywnie najeżdżają na tarki - to poprawia czasy okrążenia, lecz także wiąże się z ryzykiem destabilizacji samochodu i utraty przyczepności.

Okrążenie rozpoczyna się mocnym hamowaniem do zakrętu numer 1. To jedno z najlepszych miejsc do wyprzedzania w czasie wyścigu, choć kierowcy muszą mieć na uwadze zakręt 2, w którym nie trudno o przeprowadzenie natychmiastowego kontrataku.

Zawodnicy następnie zmierzają do ciasnej szykany 3 - 4, w której istotne jest to, aby odpowiednio trafić w słabo widoczny na dohamowaniu wierzchołek zakrętu numer 3 oraz odpowiednio poprowadzić samochód na wyjściu tak, aby nie uderzyć w ścianę znajdującą się po zewnętrznej. Drobny błąd w tym miejscu może mieć ogromne skutki.

Za szybkim łukiem nr 5, pokonywanym bez odjęcia gazu, kończy się pierwszy sektor, a na kierowców czeka kolejna szykana 6 - 7, w której istotne jest dobre wyjście na prostą prowadzącą do sekcji 8 i 9. Nie licząc "piątki", będącej relatywnie prostym wyzwaniem dla kierowców F1, to najszybsze zakręty na całym torze, które wymagają od zawodników wyjątkowej precyzji - szczególnie, że sekcja dohamowania jest wyboista. Na wyjściu po raz kolejny należy mieć się na baczności i uniknąć kontaktu ze ścianą.

Za nawrotem w zakręcie numer 10, zawodnicy wyjeżdżają na najdłuższą prostą na torze biegnącą wzdłuż rzeki Św. Wawrzyńca. Okrążenie kończy ostatnia szykana - prawdopodobnie najtrudniejsza ze wszystkich. Po potężnym dohamowaniu, kierowcy "przeskakują" przez zakręty 12 i 13, uważając przy tym, aby nie zakończyć rywalizacji uderzeniem w słynną "ścianę mistrzów". Nitka toru znajduje się tutaj.

Historia GP Kanady

Historia wyścigów Formuły 1 na kanadyjskiej ziemi sięga lat 60. ubiegłego wieku. Królowa motorsportu rozpoczęła cykl wyścigów o GP Kanady w 1967 roku i przez następne cztery lata zamiennie jeździła na tory Mosport Park oraz Mont-Tremblant.

Tor w Montrealu zadebiutował w roku 1978 roku i początkowo nosił nazwę Circuit lle Notre-Dame. Triumfatorem pierwszych zawodów został nie kto inny, a Kanadyjczyk Gilles Villeneuve, jeżdzący w barwach Ferrari. Choć było to jego pierwsze zwycięstwo w karierze, już wtedy wiadomym było, że Gilles to jednen z najbardziej utalentowanych kierowców w Formule 1. Niestety, zaledwie kilka lat później Villeneuve zginął podczas wyścigu na torze Zolder w Belgii, a tor w Montralu od 1982 roku nosi nazwę oddającą hołd zmarłemu zawodnikowi.

Wyścig na torze w Montrealu od lat cieszą się popularnością i sympatią wśród zawodników oraz kibiców. Od samego początku organizacji GP Kanady, zawody te są stałym punktem w kalendarzu Formuły 1 - od 1978 roku rozegrano jedynie cztery sezony bez wyścigu na torze Gillesa Villeneuve'a.

Tor w Montrealu to jeden bardziej charakterystycznych obiektów w całym kalendarzu Formuły 1. Jednym z bardziej kultowych miejsc w kalendarzu F1, związanych z GP Kanady jest "ściana mistrzów", czyli banda na zewnętrznej zakrętu nr 14, gdzie w 1999 roku rozbijali się Michael Schumacher, Damon Hill oraz Jacques Villeneuve - kolejno mistrzowie świata z lat 1994-1995, 1996 i 1997. W późniejszych latach swój samochód w tym miejscu rozbijał także Sebastian Vettel - mistrz z lat 2010 - 2013.

Patrząc na dane historyczne, w ostatnich latach zawody w Montrealu zostały zdominowane przez kierowców Mercedesa i Red Bulla. Od sezonu 2013 co roku co najmniej jeden z kierowców Mercedesa melduje się tu na podium. W tym okresie, GP Kanady pięciokrotnie padało łupem Lewisa Hamiltona - Brytyjczyk łącznie ma na tym torze aż 7 zwycięstw, podobnie jak inny siedmiokrotny mistrz świata, Michael Schumacher. Nikt inny nie ma więcej triumfów na torze w Montrealu.

Hamilton wygrał w Kanadzie swój pierwszy wyścig w Formule 1 w 2007 roku. 10 lat później odbierał tutaj natomiast trofeum w postaci kasku Ayrtona Senny po tym, jak przebił Brazylijczyka w ilości pole positions w karierze.

Ferrari i McLaren to zespoły z największą ilością zwycięstw w Kanadzie (odpowiednio 14 i 13), lecz w ostatnich latach dla obu tych zespołów, GP na torze w Montrealu nie były tak udane. Ekipa z Woking nie wygrywała tutaj wyścigu od czasów Lewisa Hamiltona w 2012 roku. McLaren jechał po dobry rezultat w zeszłym roku, lecz kolizja na prostej startowej między Oscarem Piastrim, a Lando Norrisem pozbawiła ich szans na walkę o podium.

Ferrari przez ostatnie 21 lat wygrało w Montrealu tylko raz - w sezonie 2018 za sprawą Sebastiana Vettela. Niemiec miał szansę powtórzyć ten sukces rok później, lecz kontrowersyjna kara za ścięcie zakrętu i zajechanie drogi Lewisowi Hamiltonowi cofnęła go ostatecznie na drugie miejsce.

Scuderia od 2005 roku ma zatem w Kanadzie tyle samo zwycięstw co zespół Saubera, który w 2008 roku, za sprawą Roberta Kubicy i Nicka Heidfelda sięgnął po dublet na ulicach Montrealu. Wyścig w Kanadzie to świetna okazja dla polskich kibiców, aby wspomnieć jedyne zwycięstwo Roberta w Formule 1, jako historię powrotu po ogromnym wypadku na tym samym torze zaledwie rok wcześniej.

Tegoroczna rywalizacja

Na przestrzeni lat, GP Kanady sprzyjało kierowcom, zmierzającym po swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 1. Oprócz wspomnianego już Gillesa Villeneuve'a, do listy zawodników, którzy w Montrealu po raz pierwszy stawali na najwyższym stopniu podium należą m.in. Thierry Boutsen, Jean Alesi, Lewis Hamilton, Daniel Ricciardo czy też, rzecz jasna, Robert Kubica.

Trudno oczekiwać, aby któryś z zawodników z obecnej stawki miał powtórzyć ten wyczyn i sięgnąć w Montrealu po swoje pierwsze zwycięstwo w karierze. Niewykluczone jednak, iż to właśnie w GP Kanady zobaczymy pierwszego tegorocznego zwycięzcę Grand Prix spoza obozu Srebrnych Strzał.

Mercedes zapowiedział przed tym weekendem spory pakiet poprawek - swego rodzaju odpowiedź na to, co rywale przywieźli już do Miami. Naturalnie jest to pozytywna informacja dla zespołu z Brackley - rozwój samochodu w trakcie sezonu jest przecież jednym z kluczowych aspektów walki o mistrzostwo świata. Warto jednak zaznaczyć, że wprowadzanie istotnych zmian w samochodzie wymaga odpowiedniego zrozumienia, a co za tym idzie, czasu, którego w trakcie weekendu sprinterskiego nigdy za wiele.

Zespoły takie jak Ferrari czy Red Bull miały sporo czasu na to, aby przeanalizować dane zgromadzone podczas weekendu w Miami i odpowiednio przygotować się na rywalizację w Montrealu. Od początku tego roku eksperci zwracają uwagę na przewagę, jaką Ferrari prezentuje w wolnych sekcjach toru. Podobnie, jak ma to miejsce przy ruszaniu z pól startowych, Scuderia w strefie trakcji wygląda wyjątkowo dobrze na tle innych zespołów, co z pewnością pomoże im w czasie rywalizacji na tym torze. Warto jednak mieć na uwadze fakt, iż Włosi nie byli do końca zadowoleni z ogromnego pakietu poprawek, który przywieźli na poprzednią rundę.

Ze wszystkich ekip z czołówki, McLaren po raz kolejny zdaje się być najbliższej Srebrnych Strzał. Ekipa z Woking wykonała świetną pracę od początku tego roku i szybko włączyła się do walki o zwycięstwa. Mercedes to dominująca siła od pierwszej rundy sezonu i ekipa, która jak dotąd triumfowała we wszystkich wyścigach tego sezonu, lecz ich przewaga nie jest już tak duża, jak można było się tego spodziewać w zimie. Kluczowy będzie zatem wpływ wspomnianego już pakietu poprawek na zachowanie W17 oraz to, czy wprowadzone zmiany okażą się być w pełni trafione.

Prognoza pogody

W latach 2022 - 2024 deszcz był nieodłącznym elementem rywalizacji w Montrealu, a na ten rok prognozy pogody również przewidują możliwość wystąpienia niewielkich opadów w niedzielę. Weekend w Kanadzie zapowiada się dość chłodno - temperatura powietrza ma bowiem nie przekraczać 20 stopni Celsjusza. To dość niskie temperatury jak na tę część sezonu, co z pewnością będzie miało wpływ na układ sił w stawce.

Opony

Tor w Montrealu, w przeciwieństwie do obiektów permanentnych, nie jest używany regularnie. Formuła 1 to jedna z niewielu serii, która ściga się na torze Gillesa Villeneuve'a przez co w trakcie weekendu, ewolucja toru jest mocno odczuwalna. To, w połączeniu z prognozowanymi niskimi temperaturami może przekładać się na ziarnienie opon - zjawisko, na które zawodnicy narzekali rok temu.

Firma Pirelli na ten weekend przygotowała mieszanki C3, C4 i C5 - włoski producent jest zdania, iż zespoły w większości zdecydują się na miękkie ogumienie w trakcie sprintu szczególnie, że warto zachować komplety opon pośrednich i twardych na niedzielną rywalizację. Jest to tendencja obserwowana od początku tego roku - zespoły stawiają na strategię, która w pozwala im na jazdę na jeden pit stop w Grand Prix.

Serie Juniorskie

Na przestrzeni lat serie juniorskie nie towarzyszyły Formule 1 w Montrealu. To uległo jednak zmianie w sezonie 2025, kiedy Kanada trafiła do kalendarza serii F1 Academy. W tym roku w Montrealu, u boku królowej sportów motorowych ścigać się będzie także Formuła 2 - jest to dodatkowa runda w sezonie, którą ogłoszono po odwołaniu wyścigów w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej.

Jest to zatem kolejna okazja, aby śledzić poczynania Romana Bilińskiego - Polaka, któremu z pewnością będzie zależało na dobrym występie, aby odkuć się po słabym i pechowym weekendzie w Miami.

Transmisje i rozkład jazdy

Wszystkie sesje F1 oraz F2 w Polsce zostaną pokazane na antenach Eleven Sports oraz w ich serwisie streamingowym. Podobnie wszystkie sesje zarówno F1, jak i serii juniorskich będzie można śledzić za pośrednictwem platformy F1TV.

Rozkład jazdy GP Kanady

Trening: 18:30 - 19:30 (piątek, 22 maja) 
Kwalifikacje do sprintu: 22:30 - 23:14 (piątek, 22 maja) 

Sprint: 18:00 (sobota, 23 maja) 
Kwalifikacje: 22:00 - 23:00 (sobota, 23 maja) 

Wyścig: 22:00 (niedziela, 24 maja)

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.