WIADOMOŚCI

Button tłumaczy, czemu Aston Martin jako jedyny nie przywiózł poprawek do Miami
Button tłumaczy, czemu Aston Martin jako jedyny nie przywiózł poprawek do Miami © Aston Martin

Skala poprawek jakie zespoły dostarczyły do Miami przyprawia o zawrót głowy, ale wyjątek w całym zestawieniu stanowi Aston Martin, który mimo potężnych problemów z silnikiem Hondy i wibracjami nadwozia, na Florydzie nie zgłosił żadnych poprawek po swojej stronie.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Jenson Button pełniący rolę ambasadora Astona Martina przekonuje, że stało się tak dlatego, że Adrian Newey pracuje nad znacznie większym pakietem poprawek, rezygnując z mniejszych aktualizacji bolidu, które i tak niewiele zmieniłby obecną sytuację zespołu.

Zespół Lawrence'a Strolla nie najlepiej rozpoczął współpracę z Hondą, którą śmiało można porównywać do tego co działo się przeszło dekadę temu, gdy japoński producent powracał do F1 wraz z McLarenem.

Po blisko miesięcznej przerwie wielu obserwatorów spodziewałoby się jakiś większych zmian w aucie, ale Aston Martin nie wykazał żadnych poprawek w oficjalnych dokumentach FIA.

"To jest trochę niepokojące. Rano dostajemy dokument zawierający wszystkie ulepszenia i aktualizacje, które zespoły wprowadziły na ten weekend. Tym razem są to naprawdę obszerne zmiany. Otworzyłem stronę Astona Martina i było tam napisane: nie zgłoszono żadnych ulepszeń podwozia" mówił zdzwiony Karun Chandhok, były kierowca a obecnie komentator. "Oczywiście przypuszczam, że pracowali nad jednostką napędową, aby poradzić sobie z problemami z wibracjami."

Problemy z wibracjami bolidu AMR26 uniemożliwiły ekipie przeprowadzenie właściwych testów przed sezonem i znacząco utrudniły występy w pierwszych wyścigach sezonu. Honda wdraża stopniowe poprawki, ale póki co niewiele one rozwiązują.

Po domowej rundzie Hondy na torze Suzuka podwozie AMR26 po raz pierwszy zostało oddane do japońskiego oddziału silnikowego w Sakurze, aby pomóc rozwiązać problem drgań.

Obecny w studiu Jenson Button nie zdradził żadnych szczegółów, ale dodał: "Bardzo ważne jest, aby silnik był połączony z bolidem podczas przeprowadzania właściwych symulacji, ponieważ wtedy można naprawdę zrozumieć, skąd biorą się wibracje. Zyskujesz wtedy znacznie lepsze zrozumienie sytuacji. Mam więc nadzieję, że to przyniosło bardzo pozytywne efekty."

Mistrz świata z 2009 roku zdradził z kolei, że strategią Adriana Neweya w obecnej sytuacji może być praca nad dużym pakietem poprawek, które pomogą wyprowadzić zespół z kryzysu.

"Jeśli chodzi o poprawki bolidu, wszyscy znamy Adriana" komentował Button. "On nie będzie chciał pojawić się z małym pakietem poprawek. Myślę, że przygotowuje większy pakiet na nieco późniejszą część sezonu."
Po pierwszym treningu Brytyjczyk dodał: "Myślę, że oni również wiedzą, że trzy dziesiąte sekundy zysku dzięki poprawkom, czy nawet cztery dziesiąte i tak nie wystarczą, więc równie dobrze mogą przygotować większy pakiet ulepszeń na kilka wyścigów później, a wtedy zobaczymy większą poprawę."
"Dla nich ważniejsze jest poświęcenie czasu na rozwijanie samochodu w tle, a następnie wprowadzenie tych zmian za kilka wyścigów."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.