Bolidy F1 powróciły na niemiecki tor po sześciu latach przerwy. Wszystko w ramach kolejnej tury testów rozwojowych Pirelli, w której uczestniczyli McLaren oraz Mercedes.
Pirelli w maksymalnym stopniu wykorzystuje przerwę od wyścigów, organizując kolejne testy rozwojowe ze swoim ogumieniem. Po próbach na Suzuce i Fiorano przyszła pora na Nurburgring, który po raz ostatni gościł królową motorsportu w 2020 roku. W związku z tym całe zajęcia cieszyły się sporym zainteresowaniem medialnym.
Jazdy te były przeznaczone pod sprawdzanie najmiększych mieszanek, przy czym we wtorek jeżdżono tylko na mieszance C3. Kilka kółek wykonano też na przejściowych oponach ze względu na mokrą nawierzchnię po nocnych opadach. W środę korzystano już z gum C4 oraz C5.
Włoskiemu producentowi pomagali tym razem McLaren i Mercedes. Obie te ekipy wystawiły swoich etatowych kierowców, którzy łącznie pokonali ponad 2100 kilometrów. Przebieg ten mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie wtorkowe problemy sprzętowe Oscara Piastriego. Z tego powodu Australijczyk pozostał w garażu od przerwy obiadowej do niemal końca sesji.
| Kierowca (zespół/dzień): |
Liczba okrążeń: | Najlepszy czas: |
|---|---|---|
| Oscar Piastri (McLaren/wtorek) | 65 | 1:35.096 |
| George Russell (Mercedes/wtorek) | 127 | 1:33.899 |
| Lando Norris (McLaren/środa) | 108 | 1:33.640 |
| Kimi Antonelli (Mercedes/środa) | 109 | 1:32.990 |
Z komunikatu Pirelli wynika, że kolejny testy rozwojowe na sezon 2027 zostaną przeprowadzone w połowie maja na torze Magny-Cours. Sprawdzane będą wtedy opony przeznaczone do jazdy po mokrej nawierzchni. Kolejne próby z wykorzystaniem slicków odbędą się natomiast po GP Barcelony-Katalonii.
© Pirelli


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się