Sędziowie nie przyznali kar kierowcom po kwalifikacjach do GP Kanady mimo, iż rozpatrywanych było kilka incydentów. Oprócz kary finansowej dla Astona Martina, stewardzi przyznali natomiast reprymendę Sergio Perezowi.
Sobotnie sesje w Montrealu były pełne akcji, a co za tym idzie, po fakcie sędziowie mieli ręce pełne roboty z uwagi na incydenty, jakimi musieli się zająć.
Już w trakcie samego sprintu stewardzi odnotowali incydent z udziałem Strolla, u którego badano złamanie procedury startowej. Kanadyjczyk nie wyjechał na okrążenie formujące, lecz wystartował potem w wyścigu. Rzecz w tym, iż jego samochód uległ awarii, a zespół w pocie czoła pracował, aby naprawić auto przed rozpoczęciem sprintu. To się udało, Lance ruszył do rywalizacji, a sędziowie podarowali mu karę uznając powyższe okoliczności za łagodzące.
Po sprincie sędziowie przyjrzeli się również incydentowi z udziałem Lewisa Hamiltona. W końcówce rywalizacji Brytyjczyk bronił się przed jadącym za nim Oscarem Piastrim - kierowca McLarena był już tuż za tylnym skrzydłem Hamiltona, gdy ten zblokował koła i ściął ostatnią szykanę.
Sędziowie rozpatrywali to zajście pod kątem potencjalnego zyskania przewagi, lecz ostatecznie uznano, że Hamilton nie zasłużył na karę. W czasie sprintu za podobne wykroczenie ukarano Nico Hulkenberga - zawodnik Audi ściął szykanę, gdy był atakowany przez Liama Lawsona i nie oddał pozycji, za co otrzymał 10-sekundową karę. Sędziowie zauważyli jednak, że w przypadku pojedynku Hamiltona z Piastrim nie doszło do walki koło w koło, co uznano za okoliczności łagodzące.
Do niecodziennego dochodzenia doszło natomiast w przypadku Estebana Ocona, u którego dopatrzono się rzekomej regulacji ciśnienia w lewej tylnej oponie, podczas gdy samochód znajdował się już na polach startowych z założonymi kołami.
Incydent zgłoszono do rozpatrzenia przez sędziów. Złamanie regulaminu technicznego niemal zawsze wiąże się z bezkompromisową decyzją sędziów - w tym przypadku Oconowi groziła dyskwalifikacja z wyników sprintu. Niemniej, Francuz nie otrzymał żadnej kary, gdyż sędziowie przyznali, iż delegat techniczny FIA popełnił błąd i niesłusznie oskarżył zespół Haasa o działanie wbrew regulaminowi.
Jak czytamy w dokumencie FIA, sprawdzono materiał wideo z kamer pokładowych umieszczonych na samochodach Sergio Pereza oraz Fernando Alonso, stojących za Haasem Ocona. Jak się okazało, delegat FIA pomylił przewód elektryczny, poprowadzony do koców grzewczych z przewodem służącym do pompowania powietrza do kół.
W kwalifikacjach również doszło do kilku incydentów, którymi sędziowie zajęli się już po czasówce. Stewardzi wezwali do siebie obu kierowców Astona Martina za niebezpieczny wyjazd z garażu Fernando Alonso oraz za wyjazd samochodu Lance'a Strolla w niebezpiecznym stanie. Z samochodu Kanadyjczyka na wyjeździe z alei serwisowej odpadła nakładka na obręcz, a podczas pierwszego okrążenia pomiarowego poluzowała się także wewnętrzna osłona koła. W obu incydentach rzecz jasna zawinił zespół, który dostał dwie kary grzywny w wysokości odpowiednio 5 oraz 7,5 tys. euro.
Sergio Perez otrzymał natomiast reprymendę (pierwszą w sezonie) za niepodążanie za wskazówkami dyrektora wyścigowego dotyczącymi zachowania na okrążeniu wyjazdowym w okolicach zakrętu numer 13. Na dohamowaniu zaleca się, aby kierowca przepuszczający zawodnika pokonującego okrążenie pomiarowe, zjechał do prawej strony, czego Perez nie uczynił. Meksykanin tłumaczył się, że w lusterkach dostrzegł, iż rywal, którego przyblokował, zygzakował na prostej i pomyślał, iż on także jedzie okrążenie wyjazdowe. W rzeczywistości rywal ten wyprzedzał wolniej jadący samochód.
Zestawienie punktów karnych oraz reprymend, jakie poszczególni kierowcy mają na koncie znajduje się tutaj.
Odnotowano także incydenty, w których Lewis Hamilton zblokował Pierre'a Gasly'ego, a Lance Stroll przeszkodził Nico Hulkenbergowi. Wszystkich zainteresowanych wezwano po sesji na przesłuchania, lecz ostatecznie nie nałożono żadnych kar. Tym samym ustawienie w kwalifikacjach nie uległo zmianom.
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się