WIADOMOŚCI

McLaren wrócił do skrzydła w starej specyfikacji
McLaren wrócił do skrzydła w starej specyfikacji © McLaren

Kierowcy McLarena przetestowali w piątek nowe skrzydło, niemniej zespół podjął decyzję o powrocie do skrzydła w starej specyfikacji. Nowy element prawdopodobnie zostanie wprowadzony do bolidu dopiero w następnych rundach.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

McLaren, podobnie jak Mercedes przywiózł na ten weekend znaczący pakiet poprawek. Ekipa z Woking już w Miami pojawiła się z wieloma nowymi komponentami, a pakiet przywieziony do Montrealu stanowił kolejny etap rozwoju auta.

Jednym z ważniejszych elementów przywiezionych do Kanady przez McLarena było odmienione przednie skrzydło, które zarówno Norris, jak i Piastri przetestowali w trakcie jedynej sesji treningowej w piątek. Nowe skrzydło charakteryzowało się m.in. zmienionym profilem górnych lotek, a także zwężonym elementem bocznym.

Lando Norris jako pierwszy wyjechał na tor z nowym skrzydłem, które następnie zostało zamontowane do bolidu Oscara Piastriego. Według ustaleń dziennikarzy The Race, mistrz świata czuł się mniej komfortowo z nowym elementem, a zespół podjął decyzję do powrotu do starej specyfikacji części.

"Przednie skrzydło nie zapewniało do końca tego, czego oczekiwaliśmy i ostatecznie podjęliśmy decyzję o powrocie do przedniego skrzydła w poprzedniej specyfikacji, co dało kierowcom większą pewność siebie i pozwoliło im uwolnić więcej osiągów" - powiedział Nick Houldey, dyrektor techniczny McLarena ds. inżynierii.

Obaj kierowcy zgadzali się z decyzją zespołu tłumacząc, że czuli się pewniej jadąc ze starym skrzydłem. Lando Norris zaznaczył jednak, że element w nowej specyfikacji powróci w przeciągu najbliższych dwóch rund w Monako lub Barcelonie, kiedy zespół lepiej zrozumie w jaki sposób wykrzesać więcej potencjału z nowego skrzydła:

"Pewne kwestie były być może nieco bardziej dyskusyjne i prawdopodobnie potrzebujemy po prostu więcej czasu na przeanalizowanie wszystkiego" - przyznał mistrz świata.
"To bardzo dziwny tor, ma tak niską przyczepność, w zasadzie podbija cię na tarkach i tym podobnych rzeczach, więc nie otrzymujesz prawdziwego odzwierciedlenia wszystkiego i trudno to powiązać z danymi, które mamy z tunelu aerodynamicznego."
"Potrzebujemy trochę więcej czasu na analizę niektórych elementów i prawdopodobnie wprowadzimy część z nich ponownie w przyszły weekend - albo w Barcelonie."
"Jednak jednocześnie uważam, że reszta samochodu wyraźnie spisywała się dobrze i czułem się pewnie w Q3, szczególnie na miękkiej mieszance - to prawdopodobnie pierwszy moment w ten weekend, kiedy poczułem tę pewność siebie!"
"Zrobiliśmy więc dobry krok naprzód i zobaczymy, co możemy jeszcze poprawić."

Powrót do części se starszej specyfikacji to dość powszechna praktyka stosowana przez zespoły Formuły 1 - szczególnie gdy mowa o rozwoju zupełnie nowych konstrukcji. W tym roku podobna historia spotkała już zespół Ferrari - Włosi przywieźli swoje charakterystyczne obrotowe tylne skrzydło już na weekend w Chinach, lecz ostatecznie wstrzymali się z wykorzystaniem go przez cały weekend wyścigowy aż do GP Miami. 

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.