Ekipa z Kannapolis wywiązała się ze swoich celów na sobotnie zajęcia. Udało się jej uplasować w punktowanej ósemce sprintu i awansować w kwalifikacjach od Q3, choć w obu przypadkach robił to Oliver Bearman. Estebanowi Oconowi niewiele jednak brakowało do zapisania na swoim koncie takich sukcesów.
Oliver Bearman, P8 (w sprincie)/P10 (w kwalifikacjach)
"W sprincie degradacja na pośrednich oponach była szalona i gdy wyjechał samochód bezpieczeństwa, myślałem, że to koniec. Dwóch czy trzech kierowców jadących na twardej mieszance wręcz fruwało po torze, aczkolwiek byłem w stanie odzyskać trochę przyczepności i tempa, dzięki czemu po restarcie utrzymałem 8. lokatę. Jestem bardzo zadowolony z wywalczenia kolejnego punktu i skupiam się na dzisiejszej analizie. Z kwalifikacji też jestem zadowolony, bo mieliśmy dobre tempo. Ostatecznie nie poprawiliśmy się odpowiednio w samym Q3. Im bardziej jednak zbliżaliśmy się do limitu, a tor dawał więcej przyczepność, zmieniał się balans bolidu i trudniej było mi wycisnąć z niego wszystko. Zachęcający jest jednak awans do Q3 i jestem tym podekscytowany przed jutrzejszym wyścigiem. Jako zespół dalej chcemy zdobywać punkty."
Esteban Ocon, P10/P13
"Generalnie był to dość pozytywny sprint. Zyskaliśmy parę pozycji na torze, co finalnie bardzo pomogło. Nie mieliśmy już bowiem później przewagi nad Maxem [Verstappenem] po tym, jak zmienił swoją strategię w czasie neutralizacji. Miałem mniejszą degradację ogumienia niż w przypadku innych bolidów, ale tak naprawdę wszystko komplikowała dalsza pozycja startowa. W kwalifikacjach nie mogliśmy się poprawić na ostatnim kółku z powodu żółtej flagi, więc to wynik daleki od optymalnego. Mamy wiele do wyciśnięcia z tego samochodu i liczymy na takie przebicie się przez stawkę jak w sprincie. Zobaczymy, co wydarzy się jutro."
© Haas


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się