Ekipa Williamsa zaliczyła już drugie w tym sezonie fatalne kwalifikacje. Do niedzielnych zmagań w Szanghaju Carlos Sainz i Alex Albon ustawią się odpowiednio na 17. i 18. miejscu, ledwie przed Alonso, Bottasem, Strollem i Perezem. Obaj kierowcy stajni z Grove zdają sobie sprawę, że bolid, który mają do dyspozycji, nie pozwala na wiele. Najpoważniejszym kłopotem jest bowiem spora nadwaga FW48. Mimo licznych zawirowań więcej optymizmu przelewa strona garażu należąca do kierowcy z Hiszpanii.
Carlos Sainz, P12 (w sprincie), P17 (w kwalifikacjach)
"Jestem zadowolony z dzisiejszego okrążenia w kwalifikacjach. Znacząco się poprawiliśmy na przestrzeni weekendu i mieliśmy samochód w lepszym oknie pracy podczas kwalifikacji. Nadal czuję, że brakuje mi trochę kilometrów, aby wydobyć więcej konkurencyjności z bolidu, ale przyjmuję dzisiejszy wynik pozytywnie, bo to wszystko, co mogliśmy zrobić. Jesteśmy bardzo daleko od miejsca, w którym byśmy chcieli być. Jutro czeka nas kolejny trudny wyścig, ale to będzie kolejna okazja na naukę. Będziemy starali się wykorzystać jak najlepiej ten pakiet i stale się poprawiać."
Alex Albon, P16, P18
"Niestety nie udało nam się rozwiązać głównych problemów i bolid nie prowadził się tak jak był powinien podczas sprintu i kwalifikacji. Przeprowadziliśmy wiele zmian w ustawieniach w trakcie tego weekendu. Testowaliśmy i próbowaliśmy różnych rzeczy, ale nie udało się znaleźć odpowiedniego rozwiązania. Zdawaliśmy sobie sprawę, że ten tor uwypukli nasze słabe strony jeszcze bardziej niż zrobiło to Melbourne. To wciąż lekcja nauki dla nas, ale jako team dajemy z siebie wszystko. Wieczorem będziemy mieć zespołowe spotkanie z inżynierami, aby przedyskutować nasze opcje pod kątem balansu. Omówimy, co możemy zrobić, aby zmaksymalizować osiągi w głównym wyścigu."
© Williams


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się