WIADOMOŚCI

Cadillac chce jak najszybciej przygotować własny silnik F1
Cadillac chce jak najszybciej przygotować własny silnik F1 © Cadillac

Zespół Cadillaca przyznaje, że jego projekt silnikowy przygotowywany we współpracy z General Motors nie ma opóźnień a nawet nieco wyprzedza harmonogram, aby być gotowy na sezon 2029.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Pierwotnie General Motors planowało przygotowanie jednostki napędowej F1 na sezon 2028, wykorzystując w tym celu swój zakład GM Performace Power Units zlokalizowany w Concord w Karolinie Północnej, który został utworzony w 2025 roku.

Dan Tworiss stojący na czele TWG Motorsports, które formalnie zarządza nowym zespołem przyznaje, że data wdrożenia przyszłych przepisów silnikowych nie została jeszcze ściśle określona. Publicznie mówi się, że pierwotnie planowaną na 2031 rok zmianę przepisów można przyspieszyć. Zespół Cadillaca do czasu stworzenia własnego silnika będzie korzystał z rozwiązań silnikowych Ferrari.

"Projekt jest w rzeczywistości przed harmonogramem" mówił Towriss, pytany przez The Race o postępy prac nad silnikiem GM. "Na ten moment planujemy uruchomić jednostkę napędową Cadillaca i rywalizować z nią w 2029 roku."
"Pojawiają się też nowe, rozwijające się regulacje dotyczące jednostek napędowych, więc uważnie to wszystko śledzimy, ale jeśli chodzi o obecny zestaw przepisów, jesteśmy na dobrej drodze, by mieć własną jednostkę napędową na sezon 2029."
"Każdy musi wnieść własne rozwiązanie jeżeli chodzi o własność intelektualną, więc Ferrari ma swoje, a z kolei grupa GM Performance Power Unit jest częścią zespołu Formuły 1. My rozwijamy własne rozwiązania, opracowujemy własne silniki i wprowadzamy na pola startowe Formuły 1 własny produkt, więc będą to całkowicie odrębne projekty. W czasie gdy będziemy budować nasze jednostki napędowe, będziemy zespołem klienckim Ferrari i to będzie praca wykonywana przez GM."

Tworiss przekonuje, że priorytetem dla niego jest przygotowanie własnego silnika dla jego zespołu jak najszybszej będzie to możliwe. Mimo poważnych środków finansowych zaangażowanych w jego projekt, rozwój i produkcję, bagatelizuje kwestię przygotowania nowej jednostki na potencjalnie tylko dwa sezony rywalizacji, aby ponownie trzeba było pracować nad nowym rozwiązaniem.

"Uważnie śledzimy dyskusję na temat przepisów" mówił Towriss. "Jest możliwe, że regulacje zmienią się przed 2031 rokiem, ale możliwe też, że do 2031 roku pozostaną bez zmian."
"Niezależnie od finansowania uważam, że kluczowe jest to, abyśmy jak najszybciej zobaczyli jednostkę napędową Cadillaca na polach startowych. I to jest z mojego punktu widzenia główny priorytet. Jeśli pojawią się sposoby, by ten proces przyspieszyć, zrobimy to, ale na ten moment skupiamy się na roku 2029."

Ekipa Cadillaca zaraz po reklamie swojego nowego bolidu w przerwie meczu Super Bowl, stawiła się na drugi dzień filmowy, który odbył się wczoraj na torze w Bahrajnie. Stojący na czele projektu F1 Cadillaca Towriss zapytany o kwestie osiągów nowego auta nie ukrywał, że na początku sezonu nie spodziewa się wiele po swojej ekipie, ale zakłada pozytywny rozwój w trakcie trwania sezonu.

"Wciąż jest wiele pytań bez odpowiedzi" mówił Towriss, pytany przez The Race o oczekiwania dotyczące osiągów. "W ciągu najbliższych dwóch tygodni testów w Bahrajnie dowiemy się znacznie więcej o tym, gdzie faktycznie znajdują się bolidy."
"Barcelona była w dużej mierze poświęcona shakedownowi i testowaniu systemów, ponieważ wszystko, co budujemy, powstaje po raz pierwszy. To pierwsza kolumna kierownicy, pierwszy układ paliwowy - wszystkie te elementy - więc nacisk kładliśmy przede wszystkim na niezawodność. Zaczniemy też widzieć, jak kształtują się osiągi. Kluczowe będzie tempo rozwoju."
"Spodziewam się, że na początku, przy wyjeździe na tor w Melbourne, będziemy z tyłu pod względem aerodynamiki, ale wraz z napływem kolejnych danych rozwój tego auta powinien postępować bardzo szybko. Zdecydowanie oczekujemy rywalizacji z innymi zespołami i zobaczymy, jak ostatecznie wszystko się ułoży."

Towriss przyznaje, że najbliższym celem zespołu nie są punkty a rywalizacja z innymi zespołami i robienie stałych postępów.

"Punkty byłyby arbitralnym celem" mówił pytany o konkretny cel punktowy na pierwszy sezon startów. "Chcę patrzeć na pokonywanie zespołów, wyprzedzanie samochodów na torze i na to, ile aut jesteśmy w stanie minąć w pierwszym roku, przesuwając się w górę stawki."
"Po drugie, kluczowe będzie również tempo rozwoju tego samochodu. Oczywiście mamy długoterminową wizję zespołu i to właśnie na niej będziemy się koncentrować. Uważam, że skupianie się na punktach od samego początku byłoby zarówno arbitralne, jak i oznaczałoby krótkoterminowe myślenie. To, na czym nam zależy, to długofalowy sukces w tym sporcie."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.