komentarze
  • 1. Jen
    • 2017-09-17 19:29:02
    • *.179.231.3.static.3s.pl

    Hamilton od wczoraj modlił się o cud i on się rzeczywiście wydarzył. Najpierw deszcz, potem karambol na starcie i eliminacja obu Ferrari. Ciekawe czy tego szczęścia wystarczy mu na kolejne wyścigi.

  • 2. Faustus
    • 2017-09-17 19:52:04
    • *.dynamic.chello.pl

    Łut szczęścia i umiejętność jazdy po mokrym torze dzisiaj były receptą na zwycięstwo. Szkoda Ferrari ale najprawdopodobniej sami zgotowali sobie (i nie tylko) DNF.

  • 3. Michael Schumi
    • 2017-09-17 19:52:34
    • *.static.ip.netia.com.pl

    "Uwielbiam takie wyzwania"? Co to za wyzwanie gdy pierwsza czwórka (Raikonnen, Verstappen, Alonso, Vettel) odpada już chwilę po starcie? Dzisiaj przyfarcił niesamowicie.

  • 4. shodan
    • 2017-09-17 19:56:04
    • *.play-internet.pl

    brawo! kaliber 44 jedzie po kolejnego majstra :)

  • 5. budyb
    • 2017-09-17 21:27:33
    • *.dynamic.chello.pl

    Jakie wyzwanie jeśli bronił się w całym wyścigu tylko przed ricciardo?

  • 6. andy_chow
    • 2017-09-17 21:44:20
    • *.opera-mini.net

    @ Michael Schumi Chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś . Hamiltonowij nie chodziło o to że główny rywal odpadł.

  • 7. Dumel
    • 2017-09-18 01:20:03
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    @3
    Czytanie ze zrozumieniem się kłania i tzw, ból 4 liter? Miał na myśli, że lubi jazdę w deszczu i trudnych warunkach co nie jeden z nas zdążył zauważyć i większość obiektywnych osób zgodzi się i uczciwie przyzna, że faktycznie potrafi jeździć w takich warunkach

  • 8. sliwa007
    • 2017-09-18 08:25:40
    • *.centertel.pl

    3. Michael Schumi
    Przede wszystkim Hamilton nie spanikował na starcie wyścigu. Start miał pewny i to zaowocowało. Potrafił przecisnąć się do przodu unikając głupich kontaktów, chociaż było w tym też trochę szczęścia. Inna sprawa to utrzymanie koncentracji. W takich warunkach, przy takiej ilości SC bardzo łatwo o błąd a Hamilton był pod ogromną presją bo wiedział ile może zyskać nad Vettelem.
    3 restarty i za każdym razem utrzymał Ricciardo a bolid Mercedesa na tym torze wybitnie nie chciał jechać.
    Gdyby nie neutralizacje to Bottas przyjechałby na metę ze stratą ponad 1min. To pogrom.

    Wyzwaniem dla Hamiltona było odpowiednie utrzymanie koncentracji na starcie wyścigu, to mu się udało. Nie można obwiniać go za wydarzenia z pierwszego zakrętu, Hamilton zrealizował swój plan bezbłędnie za co należą się gratulacje.

    Nabieram do niego coraz więcej szacunku, za całokształt, za opanowanie na torze i po przekroczeniu mety, po tym co mówi na podium, bez zbędnego gwiazdorzenia.

  • 9. Del_Piero
    • 2017-09-18 10:16:21
    • *.telekomunikacjawschod.pl

    Los wynagrodził Hamiltonowi zeszłoroczne GP Malezji i utratę przez to tytułu, teraz tylko on może go sobie odebrać.

  • 10. bagat
    • 2017-09-18 23:17:00
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    @9
    true...

  • 11. Mariusz_Ce
    • 2017-09-20 23:36:59
    • *.centertel.pl

    To że Lewis jest kierowca z innej planety w deszczu , jeżeli porównamy go tak jak Alonso i Maxa do chłopców z zapleczem finansowym , to chyba nikt nie zaprzeczy. Ale jakby nie patrzeć jego wiara i całe pitu pitu o dobrych filings , karmie i całym tym szajsie tu się mu musiały jeszcze bardziej wbić w globus :-) Coby nie było swoje zrobił.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo