Robert Kubica ogłosił, że wraz z ostatnim wyścigiem tegorocznego sezonu WEC zakończyła się jego przygoda z zespołem AF Corse, korzystającym z konstrukcji Ferrari 499P z numerem #83 - Polak odchodzi z ekipy, z którą przed rokiem sięgnął po zwycięstwo w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.
W niedzielę 8 listopada na włoskiej Monzy miał miejsce ostatni wyścig sezonu długodystansowych mistrzostw świata WEC.
W wyścigu rzecz jasna wystartowała załoga Ferrari #83 z Robertem Kubicą na czele - ekipa w trakcie rywalizacji włączyła się nawet do walki o podium, niemniej pechowy incydent z niedokręconym kołem i heroiczna wspinaczka w górę stawki w ostatecznym rozrachunku dały zespołowi Polaka jedynie ósmą lokatę.
Zawody padły łupem Cadillaca z numerem #38, a załoga Toyoty z numerem #8 w składzie Brendon Hartley, Sebastian Buemi oraz Ryo Hirakawa, sięgnęła po tytuł mistrzów świata wśród kierowców - Hirakawa przed tygodniem zadebiutował w wyścigu Formuły 1, dzięki czemu każdy z panów może pochwalić się startami w królowej motorsportu.
Z punktu widzenia polskich kibiców, niebywale istotna była informacja, jaką Robert Kubica ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych po zakończeniu wyścigu. Polak podziękował kibicom za wsparcie w trudnym roku startów, jednocześnie potwierdzając, iż oficjalnie odchodzi z zespołu AF Corse.
Kubica jeździł w barwach żółtego Ferrari #83 przez 3 sezony i przez wielu był postrzegany jako lider zespołu, niejednokrotnie odmieniając losy wyścigu na korzyść załogi.
Robert odniósł z AF Corse jedynie dwa zwycięstwa, lecz jedno z nich miało miejsce w czasie jednych z najbardziej prestiżowych zawodów w całej historii motorsportu - 24-godzinnego wyścigu Le Mans w sezonie 2025. To wyjątkowe wyróżnienie, które należy do największych sukcesów w karierze Polaka.
Warto zaznaczyć, iż Robert od dłuższego czasu wyrażał swoje niezadowolenie, dotyczące niektórych decyzji oraz sytuacji w zespole AF Corse. Ekipa pełniła bowiem rolę zespołu klienckiego Ferrari, co często nie pozwalało im na nawiązanie walki z załogami fabrycznymi #50 i #51.
Kubica nie potwierdził jeszcze planów na przyszły rok, lecz z uwagi na jego ugruntowaną pozycję w mistrzostwach świata wyścigów długodystansowych należy spodziewać się, że to właśnie w tej serii Robert zostanie na kolejne lata.
© Ferrari


08.11.2026 21:18
2
0
No cóż, zanosiło sie na te decyzję od dłuższego czasu. Odnoszę wrażenie ze Robert nie mógł sie pogodzić ze jeździ dla zespołu " B" Ferrari . Czy oczekiwał awansu do fabrycznej załogi po zwycięstwie 24LM ? W obecnym sezonie aoto nie było tak dobre jak w poprzednim, tam są specyficzne zasady i regulacje. W przyszłym sezonem auto będzie zdecydowanie lepsze. Decyzja mam nadzieję przemyślana, oby!
08.11.2026 22:05
0
i co teraz? Powrót do f1 jako tester cadilaca?
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się