WIADOMOŚCI

Antonelli był bliski wycofania się z GP Miasta Meksyk
Antonelli był bliski wycofania się z GP Miasta Meksyk © Mercedes

Bradley Lord z niemieckiego obozu wyjawił ciekawą rzecz odnośnie końcówki wyścigu z Meksyku, po którym Kimi Antonelli zapewnił sobie mistrzowski tytuł. Okazało się, że był bliski wycofania się z niego na skutek.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

W minioną niedzielę Kimi Antonelli zapewnił sobie pierwsze mistrzostwo świata F1 w karierze, kończąc zmagania w Meksyku na 3. miejscu. Co prawda wyniki jego najbliższych konkurentów doprowadziłyby i tak do przypieczętowania tego sukcesu, ale okazało, że 20-letni mógł go świętować w zupełnie innych okolicznościach.

Na falach podcastu High Performance Racing zastępca szefa Mercedesa, Bradley Lord, przyznał, że jego kierowca zgłaszał pewne trudności z jednostką napędową. Po rozebraniu bolidu W17 wyszło na jaw, że wynikały one z uszkodzenia miski olejowej:

"Jeżeli chcecie dowodu na to, że jest to sezon Kimiego i wszystko układa się po jego myśli, to okazuje się, że po wyścigu zdjęliśmy podłogę z samochodu i cała była pokryta olejem. Miska olejowa po prostu pękła. Kimi zaczął o tym mówić mniej więcej 4 okrążenia przed metą i zaczął mieć problemy z silnikiem. Był zatem na granicy wycofania się, a mimo to wytrzymał z tym do mety", powiedział Brytyjczyk.

46-latek nie omieszkał docenić postawy Antonellego z Meksyku z innych powodów. Wspomniał o agresywnym manewrze wyprzedzania Charlesa Leclerca w pierwszym zakręcie, podczas gdy większość zawodników miała ogromne trudności z takimi działaniami:

"To prawdziwy kierowca wyścigowy, dzięki czemu stanął właśnie na podium. Charles potężnie zblokował koła przy restarcie i opona była całkowicie zniszczona. Ferrari rozważało nawet ściągnięcie go do boksu. Kimi oczywiście dostrzegł szansę i przeprowadził najczystsze wyprzedzenie w zakręcie nr 1 w ciągu całego wyścigu. Hamowanie i pokonanie wierzchołka były znakomite."
"To jedna z tych zalet, które Kimi ma. Powróćmy nawet do Singapuru, gdzie Lewis [Hamilton] i Lando [Norris] rywalizowali ze sobą bezpośrednio. Kimi w ciągu 4/5 zakrętów wyprzedził tę dwójkę, a jeden z nich to przecież aktualny mistrz świata, zaś drugi najbardziej utytułowany kierowca. Zrobił to na używanych oponach, które ciągle się zużywały. Kimi jest naprawdę precyzyjny w tym, co robi instynktownie i to jest naprawdę imponujące."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

5 KOMENTARZY
avatar
mcjs

05.11.2026 17:12

7

0

Lord chyba oglądał inne GP Singapuru. Antonelli skorzystał z prezentu wyprzedzając Norrisa, który wytracił tempo walcząc z Hamiltonem, a potem wyprzedził bezproblemowo Lewisa, który z kolei w wyniku własnej błędnej decyzji strategicznej jechał na zajechanych oponach. Opony Hamiltona miały z kilkadziesiąt przejechanych okrążeń, a Kimiego jakieś 15. Antonelli po prostu ich łyknął. Po co opowiadać takie bzdury?


avatar
banani

05.11.2026 19:19

2

0

Lord chyba nie jest świadomy jaką rakietą za plecami kierowców dysponują. Przypomnijmy mijankę na Monzy, gdzie na wyjściu z zakrętu przed linią mety już wyprzedzał. Mistrzostwo zasłużone, ale czekam na jego walkę o mistrzostwo bazując bardziej na umiejętnościach a nie baterii. Zobaczymy wtedy na prawdę z jakiej gliny jest ulepiony. Oczywiście na pewno jest lepszy niż 70% obecnej stawki :)


avatar
Michael Schumi

05.11.2026 20:38

1

0

@banani  Jestem zdania, że pomijając sprzęt jaki miał w tym roku to jeździ dojrzale, potrafi walczyć, umiejętnie zarządzać tempem i oponami. Wiadomo, że nikt nie chce jeździć taczką i nikt nie miałby możliwości na walkę o tytuł złomem, ale Kimi przeszedł sporą drogę od jego pierwszego sezonu. Dużo przepracował i wyciągnął wnioski.


avatar
Frytek

05.11.2026 20:59

1

1

@banani  ma taką rakietę ,ze jego partner prawdopodobnie nie będzie nawet na podium w mistrzostwach. 

Rakieta nie rakieta, trzeba ją jeszcze wykorzystać. W zeszłym roku Norris też miał rakietę i ledwo wyszarpał majstra.

Nie ma co gadać jakie ma auto, tylko jak je wykorzystuje 


avatar
jan5a

05.11.2026 20:45

0

zaczną się teraz te bzdury. O trudnym dzieciństwie, o tym że był jedną nogą tam, że popatrzył na święty krzyżyk i sobie przysiągł itd. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.